Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie autorskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie autorskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2025

Podsumowanie października

🍁Październik obfitował w parę dobrych lektur. Nie tylko tych ukończonych, także pod względem tych, które zaczęłam czytać.

Początkiem miesiąca nie tylko udało się nadrobić zaległości tegorocznego, wiosenno-letniego TBR-u, ale też rozpocząć w końcu ten jesienno-zimowy TBR, który czekał kilka miesięcy aż zacznę zabierać się za lekturę tych książek zaplanowanych na jesień i zimę. Przeczytałam więc osiem książek, w tym cztery harlequiny, z których jeden okazał się porażką, a pozostałe trzy to przeciętne fabuły.

Już w pierwszych tygodniach października, przeczytałam więc bardzo wciągającą książkę "Yellowface", której Autorką jest Rebecca F. Kuang. Jeśli macie ochotę przeczytać ciekawy thriller psychologiczny oraz poznać nieco mechanizmy rządzące dzisiejszym światem mediów społecznościowych, które są obecne na przykład przy promocji książki, to możecie brać ten tytuł w ciemno.

Końcem pierwszego tygodnia miesiąca przeczytałam "Godzinę czarów" Małgorzaty Starosty, która okazała się dobrą lekturą w klimacie fantasy, gdzie główna bohaterka podejmuje próbę poznania rodzinnej tajemnicy. Idealna tytuł dla tych, którzy lubią lekkie, młodzieżowe książki.

A może trochę klasyki i klimatu literatury rosyjskiej? Lew Tołstoj swoją "Sonatą Kreutzerowską" dostarczył refleksji nad ludzkimi uczuciami i emocjami. Czym jest zazdrość i do czego może prowadzić? Jak cienka jest granica między zazdrością, a obłędem? Niedługa opowieść, po którą warto sięgnąć.

Mimo, iż od dawna staram się czytać twórczość Agathy Christie, to przede mną jest jeszcze sporo kryminałów tej Autorki, które chcę poznać. Jednym z nich był kryminał "Słonie mają dobrą pamięć", którą w połowie października ukończyłam. Zaskoczeniem dla mnie był fakt, iż pochłonęłam ten tytuł w dwa wieczory. Nie przypuszczałam, że akurat "Słonie (...)" tak mnie wciągną...

Lekkie romanse (nawet te typu harlequin) kojarzą mi się głównie z lekturą niezobowiązującą, które szybko się czyta, i które nie zapadają na dłużej w pamięci, ale też nie denerwują. "Drugi pocałunek" Clare Connelly to harlequinowe romansidło, które nijak  nie przypadło mi do gustu. Tą  niedługą książkę czytałam dwa tygodnie - z przerwami. Zmusiłam się, żeby tą głupotę dokończyć, bo nie zostawiam niedokończonych książek.

Kolejnym romansidłem była książka Michelle Smart "Jeśli mi wybaczysz". Na szczęście mój poziom irytacji nie został tak mocno nadszarpnięty, jak przy poprzednim tytule, aczkolwiek tego romansu nie zaliczyłabym też do dobrych tytułów. Raczej taki średniak do przeczytania na raz i do zapomnienia.

Niewątpliwie, kolejnym średniakiem - do przeczytania na raz - jest romansidło "Wakacje w Australii". Książka Mirandy Lee, która miała swój potencjał, szybko zrobiła się naiwną opowiastką z antypatycznym bohaterem, którego w realnym życiu) chyba żadna normalna kobieta nie chciałaby na męża.

W ostatnim dniu miesiąca ukończyłam książkę Abby Green "Taka sama, a jednak inna". Romans, który można by było określić jako taki sobie i przeciętny. Tym razem nie irytowała mnie tak bardzo fabuła, jak mnogość błędów korekty. Sama fabuła, choć naciągana, to lekka opowieść z tych, które szybko się czyta.

 


W tym roku również odwiedziłam Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Patronem dwudziestej ósmej edycji Targów w Krakowie był Władysław Reymont, a mottem wiodącym - "Nie jestem maszyną, jestem człowiekiem". Niestety moje zaplanowane spotkania z B.A. Paris oraz Grahamem Mastertonem na kilka dni przed Targami zostały odwołane. Mimo tego, dzień uważam za bardzo udany 😃

 

  

W przerwach między spotkaniami z Autorami znalazłam chwilę, by posłuchać spotkania autorskiego poświęconego książkom detektywistycznym.


  

Spośród znanych postaci i Autorów, z którymi udało się spotkać w tym roku znaleźli się: Anna Dymna, Paulina Hendel, Abelard Giza, Wojciech Chmielarz, Marta Bijan, Małgorzata Starosta i Wojciech Tochman.

 



Nie mogło się obyć bez wizyty na ulubionych stoiskach, zwłaszcza jeśli chciałam upolować nowości z Wydawnictwa SQN. Bardzo chciałam też upolować drugą część cyklu z "Franciszkiem Stawickim i Mają Kwiatkowską" Ałbeny Grabowskiej.

A tak prezentuje się stosik nowości kupionych na Targach:

 


Już niedługo listopad, a wraz z nim czytelnicze plany na długie, jesienne wieczory. Już w pierwszym tygodniu miesiąca mam zamiar skończyć kolejne tytuły z TBR-ów i zabrać się za nowe książki 🍂


Październik w liczbach

Przeczytanych książek: 8
Łączna liczba stron czytanych książek: 1659
Fantastyka/Fantasy/Sci-Fi: 1
Klasyka: 1
Literatura obyczajowa/Romans: 4
Thriller/Kryminał/Sensacja: 2


Podpisane książki:

Abelard Giza

  • "Otworzyć po mojej śmierci"


Anna Dymna

  • "Dymna" (Elżbieta Baniewicz)


Małgorzata Starosta

  • "Komu zginął trup?" 
  • "Kto zamawiał denata?" 
  • "Smugi" 


Marta Bijan

  • "Melodia mgieł nocnych"
  • "Muchomory w cukrze"
  • "Wakacje pod morzem"


Paulina Hendel

  • "Cmentarz grozy"
  • "Cmentarz osobliwości"
  • "Cmentarz zagubionych dusz" 


Wojciech Chmielarz

  • "Rodzinny interes" 
  • "Rytuał" 
  • "Zbędni"
  • "Złotowłosa"


Wojciech Tochman

  • "Dzisiaj narysujemy śmierć"
  • "Pianie kogutów, płacz psów"

czwartek, 31 października 2024

Podsumowanie października

🍁Wbrew pozorom, październik był u mnie zaczytanym miesiącem. Po tym, jak w końcu odetchnęłam po miesiącach nauki i stresu związanym ze specjalizacją, "rzuciłam się na książki" z takim zaangażowaniem, że czytałam cały czas, kilka książek naraz w rezultacie kończąc niewiele z nich. Przy okazji trochę nadrobiłam zaległości, trochę zaczęłam nowych książek, które myślę ukończyć w przyszłym miesiącu, a trochę zaczętych w tym miesiącu też udało się od razu przeczytać, gdyż nie były bardzo długie. Większość października czytałam, a wszystkie tytuły, które skończyłam skumulowały się na ostatnie tygodnie miesiąca.

Końcem października udało się przeczytać kilka książkowych pozycji. "Bez śladu" Harlana Cobena nie zrobiło na mnie wrażenia takiego, jak pozostałe dwa tomy. Liczę na to, że reszta książek z cyklu z Myronem Bolitarem jest lepsza. Za jakiś czas powrócę do tego cyklu. Na razie skupiam się na tych książkach, które mam obecnie zaczęte.

W październiku rozpoczęłam pierwszy tom cyklu "Córka cieni" Ewy Cielesz. "Siedem szmacianych dat" to książka,  której tłem historycznym jest druga wojna światowa oraz okres powojenny, nawiązujący do banderowców, walk z UPA. Momentami wstrząsająca, dla kogoś może być też wzruszająca - mnie nie wzruszyła, bo ja rzadko wzruszam się przy książkach. Niestety, pełną przyjemność z lektury odebrała mi denerwująca bohaterka, styl Autorki oraz sposób, w który poprowadziła dwutorową fabułę w pierwszej połowie książki. Nie mam zastrzeżeń tylko do jej drugiej połowy, która była ciekawa. Dla pozostałej części książki warto było przeboleć rytującą Magdalenę...

Do tej pory posiadałam dwie wersje mojego ulubionego filmu "Titanic". Zawsze jednak ubolewałam nad tym, iż w mojej kolekcji nie znajduje się egzemplarz z dołączonym książkowym dodatkiem. Nie wiedziałam nawet, że taki istnieje, dopóki go nie zdobyłam. Mimo, iż nie jestem rozczarowana ładnym wydaniem jakim jest "Titanic (film + książka)" i zamieszczonymi tu fotosami, to jednak tekst Pani Izabeli Matjasik pozostawia wiele do życzenia. Tym bardziej boli, iż mam w swojej kolekcji filmy z takimi dodatkami, które pod względem merytorycznym bardzo dobrze ukazują nie tylko fabułę ale też problematykę omawianego filmu. Wystarczy wspomnieć choćby "Nienawistną ósemkę (film + książka)", "Wilk z Wall Street (film + książka)", czy nawet "Niekończącą się opowieść (film + książka)", gdzie mamy duży nacisk na wartość merytoryczną przedstawionego tekstu - obok oczywiście samego filmu; ciekawostki, bądź opis tego jak wyglądała praca na planie. W przypadku wspomnianych produkcji dało się. Tym bardziej dziwi mnie fakt, iż tu nie wykorzystano potencjału, bo w akurat jeśli chodzi o "Titanica" można wiele powiedzieć na temat pracy na planie, wykorzystanej technologii, ciekawostek, etc.

"Żona rzeźnika", to kolejny tytuł, który zasilił stosik ukończonych książek w październiku. Ta  niedługa, bo licząca niemal sto siedemdziesiąt stron książka, to opowieść kobiety, tytułowej żony mężczyzny, który na co dzień trudni się pracą rzeźnika w miejscowej rzeźni. Książka ta wstrząsa nie tylko opisami zabijania zwierząt (więc raczej nie jest odpowiednia dla tych, którzy są wrażliwi na cierpienie zwierząt w powieściach), ale jest też odznacza się brutalnością pod względem samej historii małżeństwa Ch'en Lin Shih i Ch'en Chiang-shuia. Brutalność, motyw kata i oprawcy, tęsknoty, zemsty, trudnych wyborów oraz czynów pozostawiających wiele do życzenia - to jedne z tematów, które zawiera ta opowieść. Jak napisano z tyłu okładki: miała być manifestem społecznym. I też taka jest biorąc pod uwagę to, jak Autorka przedstawia nas - ludzi. Nasze przywary, skłonności do zachowań, którym daleko do ideału. Niestety. Do dziś, w ostatnim dniu miesiąca, pisząc to posumowanie, jeszcze mocno "siedzi mi w głowie" książka Li Ang, co tylko świadczy o tym jak mocny jest to tytuł.

Końcówka października należała do książki "Zauroczenie", będącej początkiem "Sagi o Ludziach Lodu", którą jak mniemam sporo z Was już ma za sobą, gdyż jest to bardzo znana Saga, popularna w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. Już wiele lat temu czytałam świetne recenzje na temat tego cyklu. Też wielu znajomych polecało mi zaznajomić się z losami Ludzi Lodu, więc skusiłam się i postanowiłam rozpocząć ten cykl. Przede mną więc czterdzieści siedem książek. Można więc powiedzieć, iż biorę się za nie lada wyzwanie. W najbliższym czasie możecie być pewni, że będą pojawiać się u mnie kolejne tomy tej znanej sagi. A może niektórym przypomnę o Ludziach Lodu? Może ktoś z Was ma"Sagę o Ludziach Lodu", na swojej półce, ale dawno nie zaglądał i też postanowi przypomnieć ją sobie...? 😉

Sam koniec października był u mnie jak widać bardzo intensywny czytelniczo. ale nie tylko, gdyż jak wiadomo, w październiku odbywają się Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, na których i ja byłam. To już dwudziesta siódma edycja Targów Książki w tym mieście, a ich "patronem" był Witold Gombrowicz, natomiast głównym hasłem: "Zrzućcie maski. Zwykłymi stańcie się ludźmi".


 

Będąc na Targach, jak zwykle od kilku lat, tak ki teraz miałam swój własny plan na spotkania, który w większości udało się wypełnić. Nawet te założenia, które były w planie, ale sądziłam, że nie będzie to wykonalne. Okazało się inaczej. W rezultacie spotkałam: Jacka Cygana, Victora Severskiego, Jakuba Małeckiego, Wita Szostaka, Ałbenę Grabowską, Wojciecha Chmielarza i Jarosława Grzędowicza. Oprócz autografów uczestniczyłam też w spotkaniu autorskim Jakuba Małeckkiego, w którym opowiadał on ciekawe rzeczy między innymi o tym skąd czerpie on pomysły na książki.






                                                       Spotkanie autorskie Jakuba Małeckiego

 

Oprócz Autorów, udało się spotkać znanych blogerów i miłośników książek, których blogi można śledzić zarówno tutaj na bloggerze, jak i ich bookstagramy. Nie lada wyzwaniem było odszukać się w tym tłumie, dlatego też niektórych nie spotkałam, kogo więc nie widziałam, tego pozdrawiam i mówię: do następnego! Może wówczas da się odnaleźć 😏



Moje łowy z Targów są w tym roku dość skromne, gdyż większość książek, które taszczyłam ze sobą w plecaku, to były te, które zawiozłam do podpisu. Mimo to jestem zadowolona tych z zakupów. Na poniższym zdjęciu nowości, które przybyły do mojej biblioteczki.



Nadchodzi listopad, dnie coraz krótsze i chłodniejsze, a ja mam postanowienie nadrobić w wolnych chwilach trochę książek, czytając je ukryta pod ciepłym kocem 🍂


Październik w liczbach

Przeczytanych książek: 5
Łączna liczba stron czytanych książek: 1070
Fantastyka/Fantasy/Sci-Fi: 1
Film + książka 1
Literatura historyczna: 1
Literatura piękna: 1
Thriller/Kryminał/Sensacja: 1

Podpisane książki:


Ałbena Grabowska

  • "Kości proroka"
  • "Najważniejsze to przeżyć"


Jacek Cygan

  • "Obieżyświat"


Jakub Małecki

  • "Błędy"
  • "Dygot"
  • "Historie podniebne"
  • "Korowód"
  • "Odwrotniak"
  • "Przemytnik cudu"
  • "Saturnin"
  • "W odbiciu"
  • "Zaksięgowani"


Jarosław Grzędowicz

  • "Popiół i kurz"


Vincent Severski

  • "Plac sejmowy"


Wit Szostak

  • "Cudze słowa"
  • "Szczelinami"


Wojciech Chmielarz

  • "Długa noc"
  • "Wyrwa"

czwartek, 30 listopada 2023

Podsumowanie listopada

🍁 Wbrew moim wyobrażeniom i jednocześnie ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu), listopad, który miał być bardzo zapracowany obfituje w kilka ukończonych książek. Faktycznie miesiąc ten był zapracowany, bo miałam sporo pracy związanej z kolejnymi praktykami, a mimo to znalazłam czas na czytanie - co mnie bardzo cieszy.

Przy okazji układania haftu diamentowego przeprosiłam się z audiobookami i tak przeczytałam dwa audiobooki ("Żebrząc o śmierć" o "Do ostatniej kropi krwi", czyli dziesiąty i jedenasty tom cyklu o Katie Maguire Grahama Mastertona - cyklu, który zaczęłam jeszcze w 2020 roku, i do którego powróciłam po ponad roku. Już zaczynam też następny audiobook. Tym razem zamierzam kontynuować przerwaną serię z "Harrym Hole" Jo Nesbø.

W listopadzie odkryłam serię książek kierowanych dla dzieci. Te ciepłe książki z zabawnie wyglądającymi stworkami nie tylko cieszą oko ale też przekazują ważne treści. Tym samym "Co uczucia robią nocą?", "Co robią uczucia?" uzupełniają o kolejne pozycje kategorię książek dziecięcych, po którą rzadko sięgam. A to błąd, bo czasem warto zajrzeć też do książek dla dzieci.

Pod koniec listopada przeczytałam też długo zapowiadaną autobiografię Britney Spears. "Kobieta, którą jestem" nie tylko pozwoliła bliżej poznać życie mojej idolki sprzed wielu lat, ale też na chwilę przeniosła mnie do lat mojej młodości, kiedy to szalało się do jej utworów i powspominać tamte czasy.

Jak już wspomniałam na początku - nadal kontynuuję obraz Titanica, który już ma się ku końcowi i jestem prawie pewne, że w grudniu położę ostatnie koraliki. Jest też plan nabycia kolejnej układanki. W tym miesiącu - 7 listopada wyruszył też nowy blog "Diamentem w haft", gdzie postanowiłam napisać trochę o tej metodzie spędzania wolnego czasu [tutaj]. Chciałabym, aby kiedyś pojawiały się tam posty z ukończonymi pracami. W jednej z zakładek bloga można przeczytać jakimi narzędziami warto się wesprzeć oraz jakie mam własne sposoby na zmaganie się z koralikami [tutaj]. Zapraszam do obserwowania także tamtego bloga 😏

Siedemnastego listopada przebywałam na Świątecznych Targach Książki, gdzie udało się nabyć kilka nowych książek oraz uczestniczyć w spotkaniu autorskim Janusza Leona Wiśniewskiego i zdobyć cenne autografy.

 



Im bliżej grudnia, tym bardziej zaczynam już myśleć o kolejnym czytelniczym posumowaniu całego roku. I nie tylko, bo też kolejnym TBR. I choć do ukończenia lipcowo-grudniowego TBR-u zostało jeszcze kilka książek (co mam nadzieję nadrobić w grudniu), to już zaczynam pomału zastanawiać się nad tym, które książki wziąć pod uwagę w pierwszej połowie 2024 roku. Zestawienie to (wraz z podsumowaniem grudnia i podsumowaniem całego roku) pojawi się w Sylwestra 🍂


Listopad w liczbach

Przeczytanych książek: 5
Łączna liczba stron czytanych książek: 420
Łączna liczba przesłuchanych minut: 1655
Biografie: 1
Literatura dziecięca/młodzieżowa: 2
Thriller/Kryminał/Sensacja: 2

wtorek, 31 października 2023

Podsumowanie października

🍁W związku z Waszym zainteresowaniem haftem diamentowym, o którym wspominałam w poprzednim podsumowaniu, postanowiłam zamieścić jedno zdjęcie.
Niestety nie zdradzam jeszcze całości, gdyż obraz nie jest ukończony, a chciałabym pokazać efekt końcowy. Pojawił się za to pomysł stworzenia specjalnego miejsca, w którym mogłabym co nieco poopowiadać o tym sposobie rozrywki. Nie wiem jeszcze kiedy i gdzie ten temat by się pojawił. Czy w formie jednej tylko zakładki, czy może... nowego bloga? Na razie jest tylko pomysł, który mi kiełkuje w głowie 😏 Dla pocieszenia zdradzę, iż w październiku poczyniłam spore postępy i połowa obrazka jest już ułożona 😁
 
Jeśli chodzi o książki, to w październiku kontynuowałam e-booka "Szkarłatną literę", której lektura wciąż idzie bardzo opornie. Nie poddaję się jednak i od czasu do czsu "podczytuję sobie" ten tytuł.
Wśród ukończonych książek znalazł się thriller Harlana Cobena "Wgłębi lasu", czyli książka, której pierwsze bardzo pozytywne opinie czytałam jeszcze w czasie, gdy żadnemu z naszych rodzimych filmowców nie świtał jeszcze pomysł o ekranizacji tej książki - czyli w okolicach 2011 roku. Już od tamtego czasu polowałam na wydanie z intrygującą zieloną okładką. Udało się dopiero w zeszłym roku kupić na wyprzedaży stare, "niefilmowe" wydanie. Cieszę się, że mogła,m w końcu poznać ten tytuł aczkolwiek czuje się odrobinę zawiedziona, bo po tak gorących zapewnieniach czytelników, sądziłam, że Coben "wbije mnie w fotel" opisaną tu historią bardziej niż w pamiętnym "Nie mów nikomu". Tak się nie stało. Co więcej, moje wydanie - na które tak polowałam - ma sporo literówek. Nie wiem jak jest w nowszych ale to z 2008 roku je posiada. I nie mówię tu o paru literówkach pod koniec książki. Pojawiają się co jakiś czas w całej książce. Przeważnie jest to brak jakiegoś spójnika, albo brak jakiejś litery, co wprawdzie nie wpływa na ocenę ogólną, ale na pewno obniża jakość czytania skutkując lekką irytacją czytającego. Niemniej jednak, książkę polecam, a sama w niedługim czasie zamierzam nadrobić serial na podstawie tej historii.


Drugim ukończonym tytułem w październiku jest "Na tropie trupa" Małgorzaty Starosty, czyli komedia kryminalna, która niejednokrotnie wywoływała uśmiech na mojej twarzy i sprawiła, że zapragnęłam poznać inne tytuły Autorki. Jestem przekonana, że jeśli przy tym tytule tak dobrze się bawiłam, tak i od innych książek spod pióra Pani Starosty będzie mnie trudno oderwać.

Ostatni dzień października mam bardzo "czytelniczy", gdyż już rozpoczęłam kolejny tytuł z TBR-u na drugą połowę roku, czyli "Dolores Claiborne" Stephena Kinga. Wciąż nadrabiam te tytuły i choć żałuję, że nie wstrzeliłam się z "Księgą cmentarną" na ten okres listopadowy, to jednak cieszę się, że TBR ruszył pełną parą, bo przez kilka miesięcy się przyblokował przez nadmiar innych spraw.
 
 

Skoro październik, to wiadomo, że i Targi Książki. W tym roku już po raz 26-ty odbyły się Targi w Krakowie, gdzie można było upolować ciekawe tytuły, spotkać się z ulubionymi autorami, zdobyć autografy i posłuchać interesujących spotkań autorskich.
Mnie, jako fanki Agathy Christie, nie mogło zabraknąć na spotkaniu poświęconym tej Autorce. Temat spotkania brzmiał: "Dlaczego wciąż czytamy Agathę Christie?", a pośród wypowiadających się osób była jedna z moich ulubionych booktuberek - Doktor Book, czyli Nikola Mańdok.

Do jednych z ciekawszych chwil spędzonych na Targach mogę zaliczyć jubileusz (15-lecie) Magdaleny Witkiewicz, gdzie Autorka wspominała między innymi początki pisarskiej kariery. Nie obyło się też bez zabawnych anegdotek opowiadanych przez samą Panią Witkiewicz.

Udało się spotkać z paroma Autorami oraz zdobyć autografy tychże. W tym roku byli to: Małgorzata Starosta, Wojciech Chmielarz, Adrian Bednarek, Jakub Małecki, Marek Krajewski oraz Alicja Wejner i Michał Biarda.
Jak wiadomo Targi Książki to nie tylko Autorzy, ale też blogerzy i booktuberzy. W tym roku (jak i w poprzednim) miałam okazję zamienić słówko z Wiolą Sadowską. Natomiast spędzając czas na stoisku Wydawnictwa Kobiecego poznałam osobiście kolejną ulubioną booktuberkę Pannę Sasnę.



Dzień ten był jak zwykle udany i ekscytujący. Cieszę się, że udało się wykonać mój skromny, nieduży plan w 100%. Jeśli chodzi o książki, moja biblioteczka powiększyła się o nowe tytuły, widoczne na poniższym zdjęciu.
 

Tym skromnym [a jakże 😄] akcentem, kończę październikowe podsumowanie. Wracam do lektury książki, a w najbliższych dniach do kolejnych zmagań z układanką-wyklejanką. Wykombinowałam sobie, że dobrym pomysłem byłby powrót do słuchania audiobooków, co sprawdziłoby się idealnie przy moim hafcie diamentowym, a przy okazji nie niweczyłoby planów czytelniczych - przeciwnie - wypełniłoby te plany z nawiązką🍂


Październik w liczbach

Przeczytanych książek: 2
Łączna liczba stron czytanych książek: 752
Komedia kryminalna - 1
Thriller/Kryminał/Sensacja: 1

Podpisane książki

Adrian Bednarek

  • "Pokusa Diabła" (dla koleżanki)

Alicja Wejner

  • "Pilota zamienię" 

Jakub Małecki

  • "Sąsiednie kolory"
  • "Dżozef"

Małgorzata Starosta

Marek Krajewski

  • "Erynie" 

Mihcał Biarda

  • "365 dni Grażynki" 

 Wojciech Chmielarz

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty