Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 września 2026

Harry Potter i Zakon Feniksa

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 5)

 

Harry Potter spędza wakacje u wujostwa i jak zwykle ma problemy ze swoim kuzynem. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy pewnego wieczoru na jego drodze stają... dementorzy! Harry nie może w to uwierzyć. Jak to możliwe, że dementorzy pojawili się właśnie tutaj - na Privet Drive? Tymczasem, wielkimi krokami zbliża się piąty rok nauki w Hogwarcie. Harry nie może doczekać się spotkania ze swoimi przyjaciółmi, którzy jednak mają sporo zajęć i nie mają dla niego zbyt wiele czasu. Rozgoryczenie Pottera jest tym więkse, kiedy w szkole mają miejsce niecodzienne wydarzenia...
Co my tu mamy? Dziwne zachowanie Dumbledora, brak wiary uczniów w to, że Lord Voldemort powrócił i związane z tym plotki na temat kondycji stanu umysłowego Harry'ego. Ponadto zagadkowe sny, tajemnica z przeszłości Snape'a oraz dziwne stworzenia, które Potter widzi - w przeciwieństwie do jego przyjaciół. Harry będzie musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, a jego brak wiedzy w pewnych kwestiach nie będzie mu pomocny. Ktoś odejdzie, ktoś zaginie na wiele miesięcy, ktoś się pojawi. Jakby tego wszystkiego było mało - w tym roku uczniów piątego roku czekają sumy, w związku z czym młodzi czarodzieje będą musieli ostro przyłożyć się do nauki, jeśli będą chcieli jak najlepiej zdać owutemy. A to tylko niektóre z wydarzeń, które będą miały miejsce w piątym roku szkoły...
Czym są testrale? Czy nowi nauczyciele zdobędą zaufanie uczniów Hogwartu? Jak Harry Potter poradzi sobie z tym trudnym, piątym rokiem w szkole? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

Ten tom jest ciekawy, ale też z wielu względów smutny. Niektóre postacie strasznie irytują swoim zachowaniem, co może denerwować czytelnika, ale też dowodzi temu, iż Autorka świetnie je wykreowała, skoro potrafią wzbudzić emocje. Mimo, iż piąty tom liczy sobie ponad dziewięćset stron, to czyta się go szybko. Były jednak fragmenty mniej interesujące, które powodowały, że odkładałam lekturę na dłużej. Pomimo tego, że ten tom nie był dla mnie aż tak absorbujący, jak było w przypadku poprzednich, to wciąż uważam, za jest to dobra kontynuacja przygód Pottera, gdzie zamknięto niektóre wątki, a innym (prawdopodobnie) otworzono drogę do dalszego rozwinięcia tej historii. 

Data przeczytania: 17-09-2026 (od: 14-07-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                      6/10                         3/5

wtorek, 7 października 2025

Godzina czarów

CYKL: "GODZINA CZARÓW" (TOM 1)

 

Pierwszy tom otwierający cykl "Godzina czarów" Małgorzaty Starosty to już druga książka tej Autorki, którą przeczytałam. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z komedią kryminalną i zagadkami detektywistycznymi. Pani Starosta przenosi czytelnika w świat fantasty. Swoją książkę natomiast kieruje do młodszych odbiorców.

Artur Grinn dziedziczy dworek po śmierci ciotki Elizy, z którą nie kontaktował się od kilkudziesięciu lat. Ku zdziwieniu samego Artura i jego żony Idy, według testamentu, na on przeprowadzić się do dworku i to możliwie jak najszybciej. Zresztą ku uciesze najmłodszej córki Niny, wielbicielki książek będącej przekonaną, że przeprowadzka będzie początkiem wielkiej przygody. Entuzjazmu siostry nie podziela starsza Grinnówna - Bianka, dla której fakt, iż będą opuszczać rodzinny dom, by zamieszkać "na jakimś kompletnym zadupiu", to kompletna tragedia. Tuż przed wyjazdem Nina otrzymuje od zaprzyjaźnionego antykwariusza książkę, która tylko z pozoru jest zwyczajna, bowiem skrywa ona tajemnice... Zaklętego Miasteczka! Tego samego, do którego właśnie mają się przeprowadzić! Jakie to tajemnice? Dlaczego dawno nie widziana ciotka daje spadek akurat Arturowi? Czy w ogóle podróż do Hebanowego Dworku jest bezpieczna? Co stało się wiele lat temu w rodzinie Grinnów, co do dziś jest pilnie strzeżoną tajemnicą? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, należy szukać w pierwszym tomie cyklu "Godziny czarów".

Poza interesującym tematem odkrywania rodzinnej tajemnicy i akcji osadzonej w Zaklętym Miasteczku, to co wyróżnia tą książkę, to lekka fabuła, dzięki której książkę czyta się szybko i przyjemnie. Znajdą tu coś dla siebie miłośnicy książek, w których książki są cichym bohaterem, a antykwariaty i wypełnione książkami po brzegi biblioteki tłem opowieści. Tutaj praktycznie na każdym kroku mamy te elementy poczynając od Niny czytającej książkę, na tajemniczej, olbrzymiej bibliotece kończąc.
 
Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi prawami, więc nie znajdziemy tutaj krwawych opisów, ani mocnych scen przemocy czy odrażających potworów. Więcej mamy realizmu magicznego. Czary i magia jest wyczuwalna przez naszych bohaterów nawet w powietrzu, co dodaje książce dodatkowego mistycznego klimatu. Do tego należy dodać jeszcze temat celtyckiego obrządku nocy Samhain, bądź tajemnicze portale przenoszące do innej krainy i już mamy do czynienia z intrygującym światem.
 
"Godzina czarów" nie jest wprawdzie literacką rewelacją. Prawdopodobnie gdybym czytała ją jako dziesięcioletnia dziewczynka, to podobałaby mi się o wiele bardziej. Można ją uznać za dobrze opowiedzianą historię. Jest ona jednak tylko przedsmakiem opowieści, więc należy poznać dalsze losy dopiero w drugim tomie. Mając na uwadze zakończenie, chyba jest na co czekać...

Data przeczytania: 7-10-2025 (od: 3-10-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

sobota, 30 grudnia 2023

Co lubią uczucia?

O czym myśli Nostalgia gdy nadchodzą święta? Z kim najlepiej kumpluje się Lęk? Którą porę roku lubi Cierpliwość najbardziej? Jaki zapach lubi Spokój? Ci lubi robić Upór i czy aby na pewno jest niepotrzebny? Jak urządziła swoje małe mieszkanie Bezwartościowość? Czyim bratem jest Zaufanie? Dlaczego Złośliwość się przebiera? Do czego lubi wracać Wdzięczność i ci jest najważniejsze dla Pamięci?

Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Tiny Oziewicz. Ta okraszona barwnymi rysunkami uroczych stworków książka, w której każdy stworek odpowiada innej emocji/innemu uczuciu, przede wszystkim uczy rozpoznawać emocje i uczucia oraz pokazuje ich rolę w naszym życiu. Mądre, trafne opisy w zestawieniu z rysunkami Aleksandry Zając składają się w wartościową książkę dla młodych odbiorców, choć uważam, że czasem i dorosły może z niej wynieść wiele. Zatrzymać się na chwilę - zwłaszcza przy obecnym pędzie życia - by oczami dziecka, z refleksją zastanowić się nad rzeczami oczywistymi dla dorosłego, ale ważnymi w życiu.

Polecam zapoznać się zarówno z tym tytułem, jak i z innymi książkami Tiny Oziewicz: "Co robią uczucia?" oraz "Co uczucia robią nocą?"

Data przeczytania:  30-12-2022 (od: 30-12-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

środa, 22 listopada 2023

Co robią uczucia?

Z książką Tiny Oziewicz miałam okazję mieć styczność podczas lektury "Co uczucia robią nocą?", która skłoniła mnie do poszukiwań innych tytułów. Tak trafiłam na dwie wcześniej wydane książki, a "Co robią uczucia?" jest jedną z nich. Tutaj również spotykamy się z dziwnymi stworkami. Jedne były już mi znane z poprzedniej, wyżej wymienionej książki. Niektóre są tylko w tamtej, więc przypuszczam, że w później wydanej książce o uczuciach Autorka wzbogaciła temat w nowe uczucia.


W tej książce możemy przeczytać co robią negatywne uczucia jak: złość, zawiść, kompleksy, duma, lęk, samotność, smutek, niepokój, nienawiść oraz te pozytywne, do których należą: ciekawość, radość, wdzięczność, wyobraźnia, spokój, wolność, gościnność, współczucie, odwaga, szczęście, cierpliwość, zaufanie, życzliwość, zachwyt, zadowolenie, nadzieja, przyjaźń i miłość. Większość jest potrzebna (także nostalgia, tęsknota, samotność czy też strach). Wszystkie stanowią o nas - ludziach.

Ładna książka, bardzo pomysłowa, opatrzona rysunkami autorstwa Aleksandry Zając, które przedstawiają zarówno przyjemne stworki, jak i te mniej fajne (jak na przykład złość). Posiada niedużo tekstu, przez co czyta się błyskawicznie, a także trafną puentę. Książka daje do myślenia nie tylko dzieciom. Bardzo polecam zarówno małym, jak i dużym.

Data przeczytania:  22-11-2023 (od: 22-11-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

8/10          5/5                         8/10                          4/5

 

piątek, 10 listopada 2023

Co uczucia robią nocą?

Zazwyczaj przy wyborze książki staram się nie kierować okładką. Zazwyczaj - z różnym skutkiem. W tym przypadku nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Nie dość, że zdobi ją rysunek przedstawiający bliżej nieokreśloną istotę [zwierzątko?], to jeszcze czytam tytuł i już wiem, że to coś interesującego. W tym przypadku nie pomyliłam się: trafiłam na bardzo intrygującą - a, co ważniejsze - także wartościową książkę.

Tytuł kierowany jest bardziej do dzieci, bo jest to książka edukacyjna, mająca na celu przekazać pewne wartości. Tutaj takimi wartościami są właśnie uczucia, a także emocje. Mamy więc: radość i smutek, miłość i nienawiść, odwagę i strach, żal i poczucie winy, wewnętrznego krytyka, wstyd, lęk, niepokój, samotność, tęsknotę, żałobę, nostalgię, bunt, wolność, nadzieję, szczęście, spokój, złość, wyobraźnię, beztroskę, cierpliwość, przekorę, ciekawość, zachwyt, przyjaźń, pamięć, bezwartościowość, zdrowy rozsądek, złamane serce, marzenia oraz mądrość.

No dobrze, ale o co chodzi z tymi dziwnymi stworzonkami na każdej stronie? Wszystkie powyższe uczucia i emocje są przedstawione właśnie w formie tych nieraz zabawnych, innym razem bardziej poważnych istot. To one spacerują z psem, kładą się spać, podróżują, spotykają się ze sobą, a nawet... czytają książki oraz wiele, wiele innych rzeczy. I to wszystko w nocy, kiedy idziemy spać - one albo odpoczywają, albo ciężko pracują albo buntują się i dokazują.

To, co najbardziej wyróżnia tą książkę, to nie tylko urocze rysunki, to przede wszystkim to, co niesie ona ze sobą w krótkich, a jednocześnie treściwych zdaniach. Wprawdzie małe dziecko może nie zawsze od razu zrozumie ten przekaz (od tego jest rodzic, by mu wyjaśnić), ale już nastolatek, a tym bardziej dorosły, z pewnością dostrzeże tą głębię w przekazie informacji, którą Autorki w subtelny sposób chciały ukazać.

Taka właśnie jest ta książka. Prosta, minimalistyczna i oszczędna w słowach ale za to bardzo dobrze oddająca charakter uczuć i to, co te uczucia właściwie robią z nami. Intryguje rysunkami, przykuwa uwagę, jednocześnie z lekką dozą humoru przekazując między wierszami rzeczy ważne i mądre. Cóż tu dużo mówić: tytuł ten jest wart polecenia zarówno małym, jak i dużym. Książka jest piękna w swojej prostocie.

Data przeczytania:  10-11-2023 (od: 10-11-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

8/10          5/5                         8/10                          4/5

piątek, 10 grudnia 2021

Zgubiona dusza

Książka liczy sobie niecałe pięćdziesiąt stron, tekstu jest w niej niewiele, za to mamy masę rysunków Joanny Concejo. Można by pomyśleć: nic nie warte bo krótkie i mało treściwe.
I ja tak myślałam. Jakże się myliłam...

"Zgubiona dusza" to jedno króciutkie opowiadanie o pewnym mężczyźnie, który zgubił swoją duszę. Czy nasz bohater ją odnajdzie? Nie mogę zdradzić więcej, resztę trzeba doczytać.
Wydawałoby się, że to takie nic, sama przez chwilę myślałam, że nie docenię. Nic bardziej mylnego. Wystarczyło przeczytać pierwsze zdanie i przepadłam. Wychodzi na to, że Pani Tokarczuk mogłaby wydać broszurkę z jedną tylko myślą, ale tak trafną, że poruszyłaby serce i umysł. Książka jest piękna w swojej prostocie i bardzo klimatyczna, i tym się broni.

Przez karty książki przychodzi się błyskawicznie, choć można zatrzymać się - razem z naszym bohaterem i kontemplować, pomyśleć, oddać się zadumie... Właśnie na tym polega piękno tej książeczki. Autorka rzuca temat. ilustratorka przedstawia parę klimatycznych rysunków, a czytelnik może uruchomić swoją wyobraźnię i sam dopowiedzieć sobie wydarzenia.

Jeśli lubicie słowo pisane Pani Olgi Tokarczuk, jej styl, a nie mieliście w swoich łapkach tego tytułu to polecam po niego sięgnąć. Nie jest to arcydzieło, aczkolwiek na pewno jest dobrym opowiadaniem. Dzięki formie i rysunkom nadaje się dla dzieci (najlepiej takich trochę starszych), bo fajnie ćwiczy wyobraźnię. Dorośli oczywiście też mogą sięgnąć. Każdy znajdzie coś dla siebie.
 
Data przeczytania: 10-12-2021 (od: 10-12-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                        6/10                          3/5

 

wtorek, 30 listopada 2021

Śpiąca królewna

Znana wszystkim dzieciom bajka o "Śpiącej Królewnie". Tutaj, w kolekcji "Klasycznych opowieści Disneya" poznajemy historię Aurory.

Pewnego dnia w królewskiej rodzinie przychodzi na świat mała księżniczka. Król Stefan wraz z królową nadają jej imię Aurora, czyli jutrzenka. Tradycyjnie trzy wróżki rzucają swoje zaklęcia, aby dziewczynka miała dobre życie, usłane różami. Jednak pojawia się Diabolina - zła wróżka, która z zemsty i zawiści rzuca na Aurorę urok. Rodzice postanawiają chronić Aurorę i w tym celu wysyłają ją wraz z trzema wróżkami do lasu.

"Śpiąca królewna" ma wiele wersji, ale to właśnie ta wersja Disney'a od zawsze była moją ulubioną. I choć nie ma w tej historii większego morału (gdyż to po prostu ładna historia z happy endem), to z sentymentem wspominam Aurorę, trzy wróżki: Florę Hortensję i Niezabudkę oraz mroczną Diabolinę.

 

Data przeczytania: 30-11-2021 (od 30-11-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                        6/10                          3/5

Bambi

Nowo narodzony Bambi poznaje świat, a towarzyszy mu przy tym królik Tuptuś. Bambi spotyka przyjaciółkę Felinkę. Pewnego razu znika mama Bambiego...
"Bambi" to niedługa bajka o małym, dzielnym jelonku, który pewnego dnia musi zmierzyć się z dorosłością. Tekstu niewiele za to mamy barwne rysunki, znaną wszystkim dzieciom kreską. Jest to główny atut tej książeczki. Przyjemna historyjka, chwilami zabawna - zwłaszcza gdy Bambi spotyka pewnego skunksa...
 
Data przeczytania: 30-11-2021 (od 30-11-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                        6/10                          3/5

 

czwartek, 25 listopada 2021

Muminki zebrane, tom 2

CYKL: "MUMINKI" (TOM 2)


Zawartość drugiego tomu zbioru opowiadań stanowią cztery tytuły: "Zima Muminków", "Opowiadania z Doliny Muminków", "Tatuś Muminka i morze" oraz "Dolina Muminków w listopadzie". Poniżej zamieszczam krótką charakterystykę wydarzeń do każdej części oraz moje wrażenia i ocenę do każdej z nich. W przypadku "Opowiadań z Doliny Muminków" postanowiłam też zamieścić ocenę każdego opowiadania z osobna.

- "Zima Muminków" (7/10) - Muminek zwiedza Dolinę zimową porą, przygody z Too-tiki, rozpalanie ogniska i poszukiwanie słońca, spotkanie Muminka z tajemniczym przodkiem i oczekiwanie na nadejście wiosny. Ta część przygód Muminków odznacza się fajnym klimatem, zwłaszcza gdy obserwujemy zdezorientowanego i nieco przestraszonego Muminka, po tym jak pewnego dnia przedwcześnie wybudza się on ze snu zimowego. Ciekawa część

- "Opowiadania z Doliny Muminków" (6/10) - "Wiosenna piosenka" (5/10) - historia Włóczykija i spotkania w lesie z tajemniczym stworzonkiem; "Straszna historia" (6/10) - krótko o tym, że kłamstwa nie są niczym dobrym; "O Filifionce, która wierzyła w kataklizmy" (5/10) - czyli opowiadanie o strachu i jego przezwyciężaniu; "Historia o ostatnim smoku na świecie" (6/10) - czyli opowiadanie o pewnej zaskakującej przyjaźni; "O Paszczaku, który kochał ciszę" (6/10) - historyjka o utraconych marzeniach i o tym, że dobra zabawa nie musi oznaczać szaleństw; "Opowiadanie o niewidzialnym dziecku" (6/10) - o tym, jak pewnego razu Muminki podjęły się misji uratowania pewnej dziewczynki; "Tajemnica Hatifnatów" (5/10) - historia, w której Tatuś Muminka wyrusza w podróż i odkrywa tajemnicę Hatifnatów przy okazji coś sobie uświadamiając; "Cedryk" (6/10) - fajna historia o posiadaniu i nie posiadaniu rzeczy (z morałem); "Choinka" (7/10) - bardzo fajne, przyjemne opowiadanie o tym jak w Dolinie Muminków wszystkie stworzenia przygotowywały się do Wigilii, a zdezorientowane Muminki, które zwykle o tej porze śpią nie wiedziały co się dzieje. Opowiadanie nasycone zimowym klimatem z dozą fajnego humoru.

- "Tatuś Muminka i morze" (5/10) - Muminki wyruszają w podróż i przeżywają tam różne ekscytujące przygody. Muminek wyrusza na polanę. Tatuś Muminka oddaje się swojemu hobby, Mała Mi znajduje sobie pomysłowe zajęcie; dochodzi do zaginięcia jednego z członków rodziny; Buka nawiedza Muminki, Muminek nawiązuje dziwną relację. Według mnie najmniej wciągająca część. Choć nie czyta się jej źle.

- "Dolina Muminków w listopadzie" (3/10) - jest to część poświęcona głównie przyjaciołom Muminka. Tutaj poznajemy nowe postaci: Homka imieniem Toft i Wuja Truja. Włóczykij wyrusza w samotną podróż, Filifionka, Toft, Paszczak i Wuj Truj przybywają do Doliny Muminków, do ich domu, jednakże nie zastają Muminków. Jest to najsłabsza część ze zbioru. Najmniej ciekawa ze wszystkich (nawet od tych z pierwszego tomu). Jest w niej też najwięcej chaosu. Zwłaszcza dialogi często są chaotyczne i bezsensu.

Pomimo niższej oceny dla dwóch części ("Tatuś Muminka i morze" oraz "Dolina Muminków w listopadzie") uważam ten tom za dobry z niewielkim minusem, gdyż pierwszy tom lepiej mi się czytało. Tak, jak w przypadku pierwszego tomu, tak i tutaj Nasza Księgarnia ładnie wydała ten zbiór. Mamy masę rysunków. Mamy dużo strasznej Buki (pojawia się częściej niż w pierwszym tomie). I niewiele Hatifnatów. "Zima Muminków" jest zdecydowanie najlepsza z tego zbioru głównie przez swój klimat.

Polecam zarówno ten tom, jak i tom pierwszy.
 
Data przeczytania: 25-11-2021 (od: 10-10-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                        6/10                          3/5

 


 

niedziela, 10 października 2021

Muminki zebrane. Tom I

CYKL: "MUMINKI" (TOM 1-5)


Pierwszy tom zbioru opowiadań zawiera pięć części: "Małe trolle i duża powódź", "Kometa nad Doliną Muminków", "W Dolinie Muminków", "Pamiętniki Tatusia Muminka" i "Lato Muminków". Poniżej zamieszczam krótką charakterystykę wydarzeń do każdej z części oraz moje wrażenia i ocenę do każdej z nich.

- "Małe trolle i duża powódź" (6/10) - pierwsza część opowiada o tajemniczej, pełnej niebezpieczeństw podróży Muminka i jego Mamy w poszukiwaniu Tatusia Muminka, o spotkaniu małego zwierzaczka i Hatifnatów oraz o pobycie w cudownej Krainie i wielkiej wodzie, która zabiera dobytek miejscowym stworzeniom. Czy uda się odnaleźć Tatusia Muminka? Część tą oceniam jako dobrą. Czytałam ją szybko i z zainteresowaniem.

- "Kometa nad Doliną Muminków"  (6/10) - w tej części mamy podróż Muminka i Ryjka w poszukiwaniu komety, poznanie Włóczykija, spotkanie Panny Migotki i jej brata, pewną misję ratunkową (bitwę z trującym krzakiem), spotkanie Paszczaka - miłośnika znaczków. Czy uda się szczęśliwie wrócić do Doliny Muminków? Kolejna fajna, ciekawa część, obfitująca w przygody. Czyta się równie szybko i dobrze, jak poprzednią.

- "W Dolinie Muminków" (6/10) - w trzeciej części mamy znalezienie Czarodziejskiego Kapelusza, intrygującą przemianę Muminka w pewnego potwora, odnalezienie Samotnej Wyspy Hatifnatów i związane z tym przygody. Wraz z bohaterami zapolujemy na Mameluka, poznamy Topika i Topcię oraz skonfrontujemy się ze straszną Buką. Jakby tego było mało, w Dolinie Muminków pojawia się Czarnoksiężnik. Według mnie jest to najbardziej "magiczna" część. Może za sprawą tego Czarnoksiężnika, ale też tutaj pojawiają się dziwne stworki (w tym osławiona Buka, której zawsze wszyscy się boją). Część według mnie nadal dobra. Dorównuje poziomem do tych poprzednich.

- "Pamiętniki Tatusia Muminka" - (6/10) - w części czwartej czytamy o spotkaniu Fredriksona i podróży "Symfonią mórz". Wraz z bohaterami doznajemy niezbyt przyjemnemych doświadczeń z  Gryzilepkami, przybywamy na Festyn Niespodzianek u Króla Autokraty, poznajemy rodzinę Mimbli, przyglądamy się narodzinom Małej Mi, nurkujemy w morskich głębinach, aż w końcu bawimy się na weselu Wiercipiętka z pewną Damą... Piąta część jest najdłuższą w tym tomie i czyta się ją najdłużej. Nie wszystkie fragmenty mi przypadły do gustu i miałam chwilę "spowolnienia" w czytaniu, aczkolwiek doceniam tą część i nadal uznaję za dobrą.

- "Lato Muminków" - (5/10) - w piątej i ostatniej w tym tomie części jesteśmy świadkami wybuchu wulkanu oraz zmagań Muminków z wielką falą. Muminek tęskni za przyjacielem i wyczekuje jego powrotu, a Mała Mi wyrusza w podróż i przeżyje pewną przygodę. Muminki natomiast znajdą sobie nową rozrywkę. Ta część najmniej mi się podobała. I mimo, że jest jedną z krótszych opowiadań, to czytało mi się ją stosunkowo dłużej niż dla przykładu dwie pierwsze.

Pomimo niższej oceny dla ostatniej części ("Lato Muminków"), w mojej ocenie ogólnej ten tom jest dobry. Przyjemnie było powrócić po wielu latach do Doliny Muminków, tym bardziej, że do tej pory Muminki, straszna Buka, przerażające, dziwnie wyglądające i zachowujące się Hatifnaty były mi znane wyłącznie z bajki telewizyjnej, nigdy z formy pisanej. Dodatkowym plusem są rysunki (znane dobrze tym, którzy czytali starsze, oddzielne opowiadania - to są tw same), a także fakt, iż Nasza Księgarnia ładnie wydała ten zbiór.
 

Data przeczytania: 9-10-2021 (od: 11-06-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                        6/10                          3/5

piątek, 4 czerwca 2021

Barbie. The Icon

Massimiliano Capella stworzył książkę "Barbie. The Icon", którą śmiało można określić jako ciekawe kompendium wiedzy o najsłynniejszej lalce świata. Jest zbiorem faktów "w pigułce", także dzięki dodaniu kalendarium (gdzie uwzględniono najważniejsze daty) oraz liczne ciekawostki.
 
Książkę rozpoczyna krótki przegląd najważniejszych zmian, jakie zachodziły w czasie kolejnych ewolucji Barbie. I tak, począwszy od 1959 roku i narodzin pierwszego modelu "Teen-Age Fashion Model Barbie Doll", poprzez kolejne, jakimi były:

  •  "Brunette Bubblecut Barbie Doll" (1962),
  •  "Miss Barbie Doll" (1964),
  •  "Twist 'n' Turn Barbie Doll" (1967) - będąca pierwszą lalką ze skrętną talią,
  •  "Malibu Barbie Doll" (1971),
  •  "Superstar Barbie Doll" (1977),
  •  "Rocker Barbie Doll" (1986),
  •  "Totally Hair Barbie Doll" (1992),
  •  "Generation Girl Barbie Doll" (1999),
  •  "Jewel Girl Barbie Doll" (2000),
  •  "Fashionistas Barbie Doll" (2010),
  •  "Fashionistas Curvy Barbie Doll" (2016)

W dalszej części książki mamy grupę tematyczną, gdzie omówiono powyższe serie lalek i wzbogacono je o ukazanie wielu innych wychodzących kolejno w tych latach typów i podtypów lalek. Mamy więc rozdziały zatytułowane kolejnymi latami: "Lata sześćdziesiąte", "Lata siedemdziesiąte" i tak dalej aż do rozdziału "Nowe milenium". Grupa zawierająca te rozdziały najlepiej pokazuje ponadczasowość lalki Barbie, a dzięki umieszczeniu informacji dotyczących ważnych wydarzeń na świecie, akcji społecznych i charytatywnych - czytelnik może udać się w podróż w czasie przez kolejne dziesięciolecia. To tutaj najlepiej widać jak wyglądała ewolucja lalki, jej stylu, sylwetki, wyglądu na przestrzeni ponad pięćdziesięciu lat. Tu też można zauważyć, że Barbie jest inspiracją, odzwierciedleniem estetycznych i kulturowych przeobrażeń na świecie.

Czytelnik może przyjrzeć się poszczególnym słynnym sukniom Barbie (suknia "Spotlight", "Red Flare", "Black Magic Ensemble", oraz suknie inspirowane malarstwem w serii lalek "Barbie Artist Doll" - czyli "Water Lily" (Monet), "Sunflower" (Van Gogh) i "Reflections of Light" (Renoir).
Omówiono też słynne typy kreacji Barbie: między innymi kreacja "Intrigue", "Jump Into Lace", "Evening Splendor", "Roman Holiday", "Gay Parisienne", "Easter Parade", "Plantation Belle", "Sweater Girl", "Enchanted Evening" i garsonka "Commuter Set". Są to kreacje, które były inspirowane kulturą i stylem obecnym w realnym świecie, a także projekty dla trzech kolekcjonerskich typów Barbie wykonane przez słynnych, topowych kreatorów mody: Escada, Ralph Lauren i Calvin Klein.

Już w tej grupie zaczęto omawiać po krótce poszczególne ważne w historii Barbie serie, między innymi:
  •  serię lalek "Hollywood Legends" (i inaugurującą ją Barbie Scarlett O'Hara-Vivien Leigh),
  •  serię lalek "Silkstone Barbie Dolls" nawiązujące makijażem, rysami twarzy i elegancją do modelu "Teen-Age Fashion Model" - pierwszej lalki z 1959 roku
  •  serię "Dolls of the World Collection", gdzie Barbie występuje w wielu odmianach rasowych wraz z charakterystycznym dla danej grupy etnicznej/danego kraju strojami,
  •  serię "Barbie and the Rockers",
  •  serię "My Scene Barbie" z nieproporcjonalnie dużą głową w stosunku do reszty ciała i dużymi stopami,
  •  serię "Barbie &Co.",
  •  serię "Fashion Fever Barbie",
  •  serię "Barbie Basics"

Następna grupa tematyczna "Barbara Millicent Roberts", to rozdziały poświęcone historii narodzin pierwszej lalki Barbie, przedstawienie postaci jej pomysłodawczyni Ruth Handler. To tu znajdziemy interesujące ciekawostki, ważne daty i ukazanie "Barbie w liczbach". Dowiemy się, komu zawdzięcza swoje imię Barbie oraz jak powstała firma Mattel i skąd wziął się pomysł na nazwę firmy.

W następnej grupie - "Ikona stylu", Autor omawia styl Barbie w poszczególnych seriach, jej garderobę, uczesanie i tym podobne, wskazując tym samym na różnice w każdej następnej serii. A także przedstawia ważne kolekcje Barbie: kolekcje lalek "Bob Mackie" i "Byron Lars".
Także tutaj znajdziemy rozdział poświęcony krótkiemu pokazaniu jak wygląda proces produkcyjny potrzebny do stworzenia Barbie, a także rozdział "Rodzina", gdzie mamy więcej informacji na temat Kena oraz sióstr, przyjaciół i zwierząt Barbie.
Rozdział "Kariera" jest szybkim przeglądem wszystkich zawodów Barbie.

W ostatniej grupie, zatytułowanej "Forever Superstar" możemy przyjrzeć się kolejnym wcieleniom Barbie, do których stworzenia przyczyniły się: kino (na przykład Barbie Bella ze "Zmierzchu"), znane celebrities ze świata muzyki (Barbie Jennifer Lopez, Cher lub Diana Ross), ważne postacie historyczne (Kleopatra, Margaret Thtacher).

Książka ma sporo plusów. Od strony technicznej: dobrej jakości papier (wewnątrz), twarda oprawa i duży format książki - dodają ogólnego dobrego wrażenia. Od strony wizualnej: ogromną zaletą są ładne, barwne, wyraziste zdjęcia.
Od strony merytorycznej: niewątpliwie książka jest bardzo dobrym ukazaniem tej kultowej już lalki jako zabawki ponadczasowej, ikony stylu.

Jednakże, pomimo moich zachwytów i wysokiej ocenie ogólnej, dopatrzyłam się minusów. Pierwszy i najistotniejszy to fakt, iż w tekście występują dość liczne powtórzenia tych samych zagadnień, które już wcześniej wspomniano (i to nie raz, a kilka razy o tym samym). O ile jest to zrozumiałe po pierwszym ukazaniu ogólnym tematu, kiedy w dalszej części książki Autor poszerza o bardziej szczegółowe zagadnienia, o tyle irytujące jest to w momencie, gdy czytelnik pod koniec książki uświadamia sobie, że właśnie "n-ty" raz czyta o tym samym.
Drugi minus: brak lakierowanej okładki, zamiast tego okładka jest wykonana z papieru, który może łatwo się pobrudzić.

"Barbie. The Icon" uznaję jako tytuł bardzo dobry i wędruje na listę książek ulubionych. Myślę, że nie raz jeszcze do niej wrócę, choćby dla fotografii, bądź aby przyjrzeć się poszczególnym seriom Barbie.

Polecam.
 

Data przeczytania: 4-06-2021 (od: 2-06-2021)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                         3,5/5

 

wtorek, 12 listopada 2019

Pocahontas

Kto z nas nie zna disneyowskiej wersji "Pocahontas"? Ta niedługa bajka przedstawia losy tak dobrze znanej postaci z animowanej bajki indiańskiej córce wodza, która pokochała białego osadnika Johna Smith'a.

Plusem tej książeczki są barwne jej strony z kadrami z filmu. Wprowadziły one w klimat dawnych lat, w których polubiłam tą historię. Książkę czyta się szybko, łatwo (wszak przeznaczona jest dla dzieci) i przyjemnie.

Fajnie było na moment przenieść się do końcówki lat dziewięćdziesiątych XX wieku, do czasów mojego dzieciństwa i przypomnieć sobie historię rezolutnej Pocahontas.
 

Data przeczytania: 12-11-2019 (od: 11-11-2019)


Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          2,5/5                      6/10                         3/5

czwartek, 9 sierpnia 2018

Żółty smok. Baśnie chińskie

"Żółty smok"
to zbiór siedemnastu chińskich baśni, których motywem przewodnim jest walka dobra ze złem. Każda z baśni niesie ze sobą mądre przesłanie, a na pierwszy plan wysuwają się w nich takie cechy charakteru jak dobroć, chęć do poświęceń, odwaga, męstwo czy też skromność, które popłacają; i ich przeciwieństwa: zło, próżność, pycha, zazdrość, które zostają ukarane.

Owych baśni wysłuchałam w postaci audiobooka w fajnej, ciekawej interpretacji Mariana Opani.
Jak to ze zbiorami często bywa, tak i tu zdarzyły się takie baśnie, które przypadły mi do gustu bardziej i takie, podobały mi się w mniejszym stopniu, aczkolwiek tych drugich było mniej.

Polecam.jako miłą odskocznię od codziennych spraw.
 

Data przeczytania: 9-08-2018 (od: 30-07-2018)


Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          2,5/5                      6/10                         3/5

niedziela, 2 sierpnia 2015

Błękitne zwierzątko

Zapewne gdybym była dużo młodsza, to ta krótka książeczka zachwyciłaby mnie. Dziś ze zrozumiałych względów nie robi na mnie wrażenia. Idealna dla maluchów do poczytania przed snem.
Ja natomiast daję zasłużone pięć gwiazdek i cenię za piękne rysunki kuny i błękitnego zwierzątka - w wykonaniu Jerzego Heintze.
  
Data przeczytania: 2-08-2015 (od: 2-08-2015)

Ocena 

LC            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          5/10                          2,5/5

czwartek, 1 stycznia 2015

O kurze, która opuściła podwórze

Sądząc po okładce, tytule i opisie książka ta jest zwyczajną bajeczką dla dzieci (i też dla tej kategorii wiekowej jest przeznaczona). Jednak z punktu widzenia wartości jakie przekazuje zaliczyłabym ją bardziej jako książkę dla nastoletniej młodzieży.


Okazuje się, że nie jest to taka zwykła bajeczka (jak można - na pierwszy rzut oka - stwierdzić choćby bo niektórych zabawnych rysunkach na okładce i wewnątrz. Swoją drogą rysunki mają swój urok, i zasługują na plus (nie przeszkadza mi też fakt, iż niektóre są narysowane trochę niestaranną kreską).

Jakie są więc te wartości, które niesie ze sobą książka koreańskiej pisarki Kim Hwan-young'a? Otóż poruszono tutaj wiele tematów, między innymi odrzucenie i braku akceptacji przez środowisko, poczucie wyalienowania i niedopasowania do grupy, samotność, cierpienie, głód ale też zemsta.
Mamy tu tematy egzystencjalne: przemijanie, śmierć. Autorka poprzez swoją książkę mówi nam też: czym jest nadzieja, miłość oraz odwaga i poświęcenie dla drugiej osoby.

Książka ta zawiera sporo symboli, które skłaniają czytelnika do refleksji. Czyta się ją szybko, co dodatkowo ułatwia duża czcionka. Natomiast wspomniane wcześniej barwne rysunki cieszą oko.
Oceniam jako dobrą i ze swojej strony polecam. Nie tylko dzieciom, bo dorośli też znajdą w niej coś dla siebie.
 
Data przeczytania: 1-01-2015 (od: 26-12-2014)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                         3/5

niedziela, 19 stycznia 2014

Pchła Szachrajka

Sympatyczna historia o pewnej rezolutnej pchle, której sposobem na życie było robienie psot każdej napotkanej osobie i w każdej sytuacji, w jakiej tylko się znalazła.

Całość zawiera kilka odrębnych historyjek, każda na temat innej sytuacji.
I tak możemy przyglądać się jak to Pchła między innymi wywiodła w pole graczy w pchełki, oszukała pewną Pannę Kikę, upiekła babę Wielkanocną z użyciem nadzwyczajnych rodzynek...
Jakie jeszcze przygody ją spotkały należy się dowiedzieć z lektury tej niewielkiej objętościowo książeczki.
Napisane lekkim wierszem Brzechwy historyjki składają się na finał z morałem.

Moje wydanie, choć stare (bo z 1957 roku) posiada kreślone prostą, lekką linią, a zarazem pełne uroku rysunki (autorstwa Ireny Kuczborskiej).

"Pchła Szachrajka" to klasyk wśród wierszowanych bajek dla dzieci.
 
Data przeczytania: 19-01-2014 (od: 14-01-2014)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                         3/5

 

czwartek, 5 grudnia 2013

Rani

CYKL: "DISNEY FAIRIES" (TOM 5)

 

Całym światem wróżki Rani - piątej przyjaciółki Dzwoneczka - jest woda i wszystko co z nią związane. I tak potrafi stworzyć między innymi piękne wodospady i wodne kule. Z tej krótkiej opowieści można się dowiedzieć czy wróżka-patronka wody płacze oraz co jest jej częstym nawykiem? Jaką nieocenioną pomocą służy jej gołąb? A także jak przebiegła wizyta u syren?

Równie przyjemna książeczka jak pozostałe. Równie lekka i ciepła. 
 
Data przeczytania: 5-12-2013 (od: 5-12-2013)

Ocena 

LC            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          6/10                          3/5


PODSUMOWANIE SERII:

Wszystkie pięć tomów (a raczej tomików) zawiera krótkie przedstawienie postaci Dzwoneczka i jej przyjaciółek i każda pokazuje umiejętności wróżek-elfów. Wszystko to opatrzone pięknymi rysunkami Disneya.

Oceniam wszystkie jako dobre choć miałam przyznać pięć gwiazdek. Z tym, że określenie "przeciętne" byłoby dla nich krzywdzące. Fakt, gdybym była młodsza pewnie bym była bardziej zachwycona, jak każde dziecko, ale gdyby spojrzeć na nie pod względem choćby estetycznym...
Myślę, że czytane pojedynczo nie mają tego "czegoś" ale cała piątka dowodzi o ich "nieprzeciętności".
Są ładne, a przeglądając i czytając wszystkie wraz da się ujrzeć pewną magię tak w słowach, jak i w rysunkach. Może to magia Disney'a...?
Nie wiem. Faktem jest, że "dla mnie dzisiaj" były miłą odskocznią od codzienności takim jakby powrotem na chwilę do magicznego świata dzieciństwa. Tak bym to ujęła.

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty