Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierre lemaitre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierre lemaitre. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2015

Do zobaczenia w zaświatach

CYKL: "DZIECI KATASTROFY" (TOM 1)


Historia dwóch żołnierzy Alberta i Edouarda. Obaj mężczyźni ucierpieli podczas wojny. Po jej zakończeniu próbują zmierzyć się z demonami przeszłości. Albert jest rozchwianym emocjonalnie młodym mężczyzną. Odczuwa lęki, nie potrafi na nowo odnaleźć się w świecie. Z kolei Edouard jest wrakiem człowieka zarówno na polu fizycznym jak i psychicznym. Jedynym jego zajęciem jest kontemplowanie świata przez okno mieszkania i powolna egzystencja "od jednej dawki morfiny do kolejnej" . Oprócz nich mamy też ojca i siostrę Edouard'a, wyjątkowo cynicznego porucznika Pradelle'a i szereg postaci drugo- i trzecioplanowych.

"Do zobaczenia w zaświatach" to trzecia z kolei powieść Lemaitre'a z jaką przyszło mi się zmierzyć. Przyznam, że początkowo miałam obawy co do tej książki. Do tej pory znałam autora z thrillerów, powieści kryminalnych z lekką nutką sensacji. Tutaj mamy zupełnie inną tematykę. Sądziłam, że książka może nie przypaść mi do gustu. Jednak okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Lemaitre ma styl pisania, który fascynuje. W książce nakreślił dopracowane w każdym szczególe portrety psychologiczne postaci. Dzięki tym opisom zachowań ludzkich, ich myśli oraz przeżyć (także jeśli chodzi o te silne pod względem emocjonalnym) czytelnik ma czasami wrażenie jakby patrzył oczami bohatera i czuł to, co on odczuwa. Tak samo było w "Ślubnej sukni" i "Alex", i tak samo jest w przypadku tej książki.

"Do zobaczenia w zaświatach" porusza tematykę nie tyle wojny, co wszystkiego tego, co jej dotyczy. Ta złożoność wątków przejawia się zatem w doskonale skonstruowanych postaciach, ich psychice i życiu jakie prowadzą po zakończeniu wojny. Oprócz tego poznajemy mechanizmy działania konfliktów oraz możemy zadać sobie pytanie: dla kogo wojna się opłaca? Kto najbardziej na niej zyskuje, a kto na niej traci? Jak wygląda życie rodzin ofiar? A jak wygląda życie tych, którzy przeżyli? Zwłaszcza jeśli chodzi o ich psychikę...?

Akcja powieści dzieje się w ciągu trzech lat od zakończenia wojny. Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza opisuje wydarzenia z listopada 1918 roku. Tu mamy dokładny zapis losów Alberta i Edouarda na froncie i tuż po zakończeniu wojny. Druga część opisuje wydarzenia z listopada 1919 roku. To właśnie w tej części widzimy zmagania z głównych bohaterów z przeszłością. Trzecia część to wydarzenia z marca 1920 roku, który obfituje w dalszy ciąg przeżyć bohaterów oraz pewien chytry plan...

Sądząc po samym grzbiecie tej niemal 550 stronicowej powieści, można się lekko przestraszyć, gdyż książka wygląda na grubszą. Jednak nie należy się tym zrażać. Po pierwsze dlatego, że to stosunkowo gruby papier stwarza pozory tomiszcza. Po drugie - książka wciąga tak bardzo, że niekiedy nie sposób się od niej oderwać.

"Do zobaczenia w zaświatach" to książka, w której niemal każdy z bohaterów chce coś ugrać dla siebie dzięki wojnie. Wyraziste postaci o złożonych cechach osobowości, ciekawa fabuła oraz zakrojona na szeroką skalę intryga to mocne punkty tej powieści.

Niewątpliwie Lemaitre stworzył bardzo dobrą, wielowątkową książkę. Jednak efekt troszkę popsuło zakończenie. Pozostało lekkie uczucie niedosytu. Mimo to uważam, że warto zapoznać się z tym tytułem. 
 
Data przeczytania: 21-01-2015 (od: 25-12-2014)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          4/5                        6/10                         3/5

poniedziałek, 17 marca 2014

Alex

CYKL: "CAMILLE VERHOEVEN" (TOM 2)


To druga powieść Pierre'a Lemaitre'a jaką mam za sobą. I o ile wcześniejsza "Ślubna suknia" była wprost rewelacyjna, o tyle w przypadku "Alex" mam mieszane uczucia. Ale po kolei...

O czym jest ta historia?
Alex Prevost jest pielęgniarką i pewnego dnia zostaje porwana przez tajemniczego mężczyznę. Następnie zostaje poddana torturom, zamknięta w skrzyni podwieszonej u sufitu na mocnej linie. Nie ma szans na wyjście z tego cało. A jedyne, na co może liczyć to pewna (bardzo powolna) śmierć.
Dziewczyna nie ma przyjaciół, ani rodziny utrzymującej z nią kontaktów, więc ma pewność, że nikt nie będzie jej szukał. Nie wie jednak, że policja jest już na jej tropie i bardzo się stara odnaleźć ją całą i zdrową. Mimo iż nie znają nawet jej imienia. Komisarze wpadają na trop porywacza. I tak zaczyna się wyścig z czasem...
Jednak kiedy policja dociera już na miejsce, uprowadzonej dziewczyny już nie ma! Co się z nią stało? Zdołała uciec? A jeśli tak to w jaki sposób wycieńczona, skatowana, wyglądająca jak siedem nieszczęść kobieta mogła tak po prostu zniknąć nie wzbudzając niczyjego zainteresowania?
Komisarze Camille, Armand i inni postanawiają poznać całą prawdę o zaginionej dziewczynie. I jak się okazuje, dowiadują się więcej, niż sami chcieliby wiedzieć...

Książka jest podzielona na 3 części.
Cała pierwsza część poświęcona jest porwaniu Alex i przetrzymywaniu jej w skrzyni.
Część druga skupia się na dalszych losach Alex i postępach w poszukiwaniu dziewczyny przez francuską policję. Tutaj dowiadujemy się wielu faktów z jej przeszłości, śledzimy ją razem z policją i mając sporo pytań i mieszanych uczuć brniemy dalej w tą historię.
Trzecia część dotyczy przesłuchań pewnej osoby (nie zdradzę kogo). Ta część wiele wyjaśnia czytelnikowi i zamyka sporo wątków.

Autor podobnie jak we wcześniej czytanej przeze mnie "Ślubnej sukni", umiejętnie stosuje opisy postaci - szczególnie opisy ich zachowań, rys psychologiczny (bardzo widoczny w części trzeciej między innymi u przesłuchiwanej osoby). Lemaitre jak nikt inny potrafi bardzo plastycznie ukazać emocje jakie przeżywają w danej chwili. Czytelnik ma niekiedy wrażenie jakby stał obok nich i obserwował wszystko. Podobnie mamy tutaj z opisami uwięzionej w skrzyni Alex. Te opisy są to dużym plusem tej powieści.
Na plus jest też wartka akcja (najbardziej dotyczy to 2 i 3 części). Przez sporą część książki można z zainteresowaniem śledzić kolejne losy Alex i wraz komisarzem Camille'm odkrywać jej tajemnice.

A teraz pora na minusy:

- warto wspomnieć, iż "Alex" jest drugim tomem trylogii "Verhœven". W związku z tym nasz komisarz wspomina niejaką Irene - swoją żonę - która jest bohaterką pierwszego tomu trylogii (nazwanej jej imieniem). Opisy tych wspominek i rozważań mogą nudzić. Podobnie jak poszukiwania zaginionej Alex. Rozdziały ze śledztwem Camille'a przeplatają się z tymi, w których Alex jest uwięziona. Jeśli ktoś nie lubi zbyt dużej ilości policyjnych "dywagacji" - czy też przerywania interesującej akcji statycznymi opisami niekiedy użalającego się nad sobą komisarza - to może mu się to nie podobać. Dlatego właśnie szczególnie pierwsza część dłużyła mi się, zniechęcało mnie to do dalszej lektury i sprawiało, że odkładałam książkę (czasem nawet na kilka dni).
- drugi minus dotyczy bardziej wydawnictwa, które nie postarało się o fachową korektę. Dlatego w książce spotkać można kilka literówek lub "zjedzonych" łączników wyrazów. Tragedią to nie jest ale czasami irytuje.
- trzeci minus dla tłumaczki, której wydaje się (no właśnie...), że cała Polska mówi "zda się" zamiast owe "wydaje się"/"zdaje się". Długo nie mogłam się przyzwyczaić do tej formy.
Jednak największe "cięgi" powinny być za inną rzecz (i tu nie wiem czyja to wina: czy tłumacza czy to po prostu jakieś niedopatrzenie). Chodzi o zdanie: "Będę patrzyć jak zdychasz". Pojawiające się kilka razy w pierwszej części książki. Występuje rożnie (raz "patrzyć", raz "patrzył" innym razem "patrzeć" tak, jakby ktoś nie potrafił się zdecydować, która forma jej poprawna.

Reasumując, "Alex" jest bardzo intrygująca powieścią, z wieloma zwrotami akcji. Historia, zarówno porwania dziewczyny, jaki i opisy wychodzących na jaw tajemnic potrafi zainteresować czytelnika na długie godziny. Gdyby jednak autor nie umieszczał fragmentów z komisariatu co drugi rozdział byłaby mniej męcząca, a rozbudzone zainteresowanie nie gasłoby wraz z rozpoczęciem nudnego rozdziału z Camille'm w roli głównej.

Książkę mimo to polecam choćby dla poczucia na własnej skórze opisów przeżyć bohaterów, ich psychiki i emocji. Także dla umiejętnie zbudowanego napięcia, niekiedy wstrząsających opisów oraz dla nieprzewidywalności tego thrillera. Bo, gdy już wydaje nam się, że wiemy o co chodzi, autor funduje kolejny zwrot historii na kompletnie inny tor pozostawiając czytelnika z pytaniami. Szczególnie z najważniejszym pytaniem: kto w tej historii tak naprawdę jest winny?
 
Data przeczytania: 17-03-2014 (od: 27-02-2014)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                         3,5/5

piątek, 22 marca 2013

Ślubna suknia

Spróbujcie sobie wyobrazić, że żyjecie ze świadomością, że nie wiecie co zrobiliście wcześniej. Dla przykładu zapomnieliście, że gdzieś byliście i coś zrobiliście. Gubicie wiele istotnych rzeczy, a wasza pamięć płata co chwilę figle. Nie wiecie czy coś, co właśnie miało miejsce, stało się za Waszą sprawą a Wy nie możecie sobie przypomnieć ani kiedy to się stało ani czy w ogóle tego dokonaliście. Pół biedy jeśli to rzecz błaha, a co w przypadku gdy dowiadujecie się, że... ktoś zginął.

Tak właśnie czuje się Sophie. Ta młoda kobieta pracująca jako opiekunka do dziecka w pewnej zamożnej rodzinie często gubi różne rzeczy. Przed oczami wyobraźni widzi różne obrazy zdarzeń, które miały miejsce. I wcale nie są to miłe obrazy. Ma świadomość, że była w centrum tych zdarzeń ale kiedy to się stało? Jak?
Pewnego dnia Sophie musi uciekać. Ma bowiem ogromne przeświadczenie, że zrobiła coś złego. Dochodzi do morderstwa a ona nie pamięta żadnych szczegółów. Sam widok efektu zbrodni niewiele jej mówi, ma wrażenie, że w domu jest ktoś jeszcze, ale wciąż jest pewna, że to wszystko z jej winy.
Czy Sophie Duguet jest morderczynią? Czy może wariatką, która nie wie co robi?

Dodatkowo w części drugiej poznajemy też niejakiego Frantza. Bardzo tajemniczego mężczyznę, który depcze Sophie po piętach... Jest też przyjaciółka Sophie, niejaka Valerie i ojciec naszej bohaterki. Co z tego wszystkiego wyniknie? Kim jest Frantz i czy młoda mężatka, która właśnie ułożyła sobie życie na nowo znajdzie szczęście? Jak to wszystko się zakończy?
Po odpowiedzi na te i inne pytania odsyłam do tej niebywale wciągającej książki.

A teraz moje odczucia:
Pierwszy raz spotykam się z tym francuskim autorem kryminałów. Przed lekturą książki nie wiedziałam, że otrzymał za nią nagrodę. Teraz nie dziwię się, tym, którzy mu ją przyznali - było za co.
Podczas czytania bardzo często myślałam: z tej historii mogliby zrobić świetny film. Jak się okazuje rzeczywiście taki film był w planach. Mam nadzieję, że będę miała szansę kiedyś go zobaczyć.

Wracając do książki, co tu mamy? Bardzo realne opisy podczas ucieczki dziewczyny. Czytelnik podczas poznawania kolejnych sytuacji łatwo "wchodzi w odczucia Sophie". I w ten sposób stajemy się jakby uczestnikami wydarzeń. Mamy Bardzo plastycznie opisaną psychikę głównej bohaterki.

Pierwsza część "Sophie" - wciąga od połowy (w pierwszych chwilach jesteśmy w takim samym chaosie jak bohaterka, sami nie wiemy co się dzieje - ale to jest plusem w tej historii. Dzięki temu możemy lepiej odczuwać sytuacje razem z Sophie).
Część druga "Frantz" jest napisana w formie dziennika/pamiętnika. i choć zajmuje drugie tyle co część pierwsza, wciągnęła mnie tak bardzo, że... przeczytałam ją w jeden dzień. Po prostu nie mogłam się od niej oderwać.
Dwie ostatnie części wiele wyjaśniają i są różnie wciągające jak i reszta. Do samego końca nie wiemy jak to wszystko się potoczy.

Jak można zobaczyć po mojej biblioteczce: do rzadkości należą sytuacje, abym uznała książkę za rewelacyjną. W przypadku tego thrillera psychologicznego nie mam oporów, by właśnie przyznać jej osiem gwiazdek. Dawno już nie czytałam tak wciągającego kryminału. Jeśli Pan Lemaitre pisze tak interesujące kryminały i jeśli jego druga książka ["Zakładnik"] jest taka sama to ja chcę poznać jego twórczość. Oby pisał więcej takich powieści. A niektórzy pisarze kryminałów powinni się od niego uczyć budowania napięcia i tworzenia takiej historii, podczas której czytelnik śledzi kolejne losy z zapartym tchem.
Dziękuję losowi, że przeczytałam jedną z opinii, która skłoniła mnie do sięgnięcia po "Ślubną suknię".

Czy polecam? No ba! Jeśli jeszcze ktoś się zastanawia przed sięgnięciem po ten tytuł: nie ma na co czekać!
 
Data przeczytania: 22-03-2013 (od: 17-03-2013)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

8/10          5/5                         8/10                         4/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty