Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harlequin enterprises. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harlequin enterprises. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2025

Instynkt i rozsądek

Sądziłam, że moje rozstanie z tego typu literaturą zakończyło się już na dobre wiele lat temu. Zdecydowałam się jednak wziąć udział w walentynkowej akcji jednego z Klubów Książki, której celem jest przeczytanie jakiegoś randomowo wybranego przez siebie romansidła z serii Harlequin. Posiadając w domu nieliczne z nich, traf chciał, ze padło na książkę Cait London "Instynkt i rozsądek".

Ojciec Ellie Paul Lathrop jest właścicielem sieci nadmorskich ośrodków turystycznych. Mikhail Stepanov zarządza jedynym z kurortów jej ojca. Przystojny, elegancki, zadbany i równie niebezpieczny typ. Mikhail jest synem rosyjskiego imigranta i teksańskiej piękności. Od lat nie ma dobrego zdania o Ellie. Uważa córkę swojego szefa za rozkapryszoną, bogatą pannę, rozbijającą się po świecie oraz wiecznie dogryzajacą mu, dokuczającą wariatkę. Pewnego dnia Ellie wyrusza w podróż z Albuquerque prosto do kurortu zarządzanego przez Mikhaila. Mimo, że nie cierpi tego człowieka, gdyż tak się składa, że tylko on jest w stanie pomóc jej oraz Tanii - adoptowanej córce Ellie. Jak potoczą się losy bohaterów? Czy odnajdą drogę do pogodzenia się? Czy Tania będzie bezpieczna? Na te i wiele innych pytań odpowiedź w książce.

I to w jakiej... Ta historia jest co najmniej pokręcona. Dwoje zwaśnionych ludzi, którzy bardziej pałają do siebie niechęcią, aniżeli miłością; rytuał, który wedle pradawnych wierzeń kobiety odczyniają od lat, mający polegać na odwiecznym tańcu nago na grobie wodza Kamakaniego, celem odpędzenia złych mocy, walka o dziecko... Czegóż tu nie ma... Poza mądrą fabułą oczywiście.

Bohaterowie tej książki niezliczoną ilość razy to wkładają/wsuwają ręce do kieszeni, to z kolei biorą się pod boki, kiedy zastanawiają się nad czymś, co w końcu zaczęło irytować. Romans rozwija się bardzo pomału i - jak na serię "Gorący romans" - wieje nudą. Autorka bardziej skupia się na walce o małą Tanię oraz perypetie rodzinne Ellie. W tej reakcji mamy bardziej ten rozsądek niż romans zrodzony z instynktu. Widać też, że Autorka sili się na zabawne sytuacje i dialogi, ale więcej w nich absurdu niż humorystyki.

Podchodziłam do tej książki bez wielkich oczekiwań, ale też starając się nie oceniać już na wstępie. Po pierwszych naiwnych opisach, co i rusz dawałam szansę tej książce w nadziei, że nie będzie totalną klapą. I wprawdzie nie jest totalnym badziewie. Przemyca kilka ważnych haseł, choć tym mądrościom blisko jest do banału. Jednakże dobrą książką "Instynktu i rozsądku" też bym nie nazwała.

Przy okazji przekonałam się, że tego typu romansidła, już "mi nie wchodzą" tak, jak było na początku mojego zainteresowania czytaniem książek. Aczkolwiek, o ironio - i one są potrzebne, choćby dla zwyczajnego odmóżdżenia po i/lub przy ambitniejszych tematach.

Data przeczytania02-02-2025 (od: 29-01-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1,5/5                      3/10                          1,5/5

niedziela, 1 kwietnia 2012

Wierna żona

Jak typowy harlequin - opiera się na jednym i tym samym i nie zachwyca. W przypadku tego tytułu nie zachwyca szczególnie.

Mając na myśli harlequin rozumie się, że będzie to literatura lekka (typowy "odmóżdżacz"), i owszem - one wszystkie takie są. Jednak "Wierną żonę" bynajmniej nie czyta się lekko. A to za sprawą terminologii arabskiej. Niemal na każdej stronie autorka wtrąca jakiś termin z arabskiego świata. Nie mam nic przeciwko jeśli jest to literatura w temacie (jak np. w przypadku "Klejnotu Medyny"). Ale jeśli jest to książka, która ma być lekkim "odmóżdżaczem" to trochę przesada. Nie mam ochoty przy lekkiej literaturze sprawdzać co i rusz co dane słowo oznacza.

Zresztą z tematem książki wcale nie jest lepiej. O ile na początku jeszcze jest interesująco, o tyle potem jest coraz to gorzej. Jednym z najnudniejszych momentów tego "gorącego" romansu jest moment, w którym główni bohaterowie polują na... sokoły. Poświęcony jest temu cały rozdział, w którym mężczyzna opowiada kobiecie o nomadach, sokołach i tym podobnych rzeczach. Dodatkowo relacja między skłóconymi małżonkami pragnącymi rozwodu według mnie nieoczekiwanie staje się niedorzeczna.

Jeśli ktoś szczególnie interesuje się tematyką sokołów i lubi czytać romanse na tle pustyni: to "gorące" romansidło o synu Emira i jego żonie z Europy jest w sam raz dla niego.

Ogólnie w książce tej niewiele się dzieje. Jak nie wątek o sokolnikach, to rozwiązywanie spraw politycznych między dwoma arabskimi państwami: Zayedem i Bashirem. Ja mimo, że lubię wątki arabsko-indyjskie etc.) wynudziłam się, więc raczej odradzam.

Data przeczytania: 1-04-2012 (od: 9-03-2012)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

2/10          1/5                         2/10                         1/5

środa, 14 września 2011

Wyspa z marzeń

Oni się znali wcześniej, ale się rozstali. Po latach znów się spotkali ona nie chciała, on się obrażał, ale nie poprzestał walki o swoje. W końcu ona znowu poczuła bicie serca...
Przewidywalna jak wszystkie tego typu historie. Oklepana. Pierwsza połowa nudna. Później trochę lepiej, a zakończenie jak zwykle, czyli bez zaskoczeń.
 
 
 
 
Data przeczytania: 14-09-2011 (od: 1-08-2011)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                         1,5/5

 

granice.pl

2/6

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty