Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julia james. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą julia james. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2026

Wakacje na Hawajach

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy Celeste Phillips. Kobieta jest modelką i pewnego dnia poznaje milionera Rafaela Sanguardo. Zauroczyła ona Rafaela do tego stopnia, że ten zaczyna nie tylko oferować jej związek, ale też jeśli będzie trzeba, to pojedzie za nią nawet na koniec świata - choćby to miały być same Hawaje. Początkowo Celeste nie jest zainteresowana hiszpańskim milionerem, tym bardziej, że ma własne powody ku temu, żeby się z nikim nie wiązać. Z czasem jednak zaczyna zmieniać zdanie...
Jak potoczą się losy Celeste i Rafaela? Tego należy się dowiedzieć z lektury ksiażki Julii James.
 
Historia schematyczna tak, jak to bywa w tych romansidłach. Książka, w której przez większość lektury niewiele się dzieje. Nawet jeśli potencjalna czytelniczka będzie oczekiwała scen uniesień, to tego tu nie znajdzie. Cóż, chemia i żar między bohaterami jest na tak wysokim poziomie... Oni po prostu się całują, zbliżają do siebie i "po wszystkim", szczęśliwi budzą się na następny dzień. Za to na pewno dorwiemy się jaką to herbatę wybrała Celeste, gdy postanawia napić się tego napoju.
 
Dopatrzyłam się jednak jednego plusa - większej dynamiki pod koniec tej opowieści.  I tutaj właśnie (na tym przedostatnim rozdziale) mogłaby się zakończyć ta historia. Szkoda tylko, że po nim następuje jednak kolejny rozdział.
Gdyby te ksiażki nie musiały zawsze kończyć się happy endem, to byłyby ciut bardziej realistyczne. A tak, to są tylko bajkami fantasy.

Data przeczytania: 2-09-2026 (od: 26-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

sobota, 7 lutego 2026

Jak kochać to we Włoszech

W romansie z harlequinowej serii "Światowe Życie" poznajemy angielkę - Alainę Ashcroft, która przed laty. Alainę Ashcroft nawiązała  aromatyczną relację z przystojnym Włochem Rafaellem Ranierim,  podczas ich wspólnego pobytu na Karaibach. Kiedy jednak Rafaello zauważył, że kobieta pragnie czegoś więcej, niż tylko przelotnego romansu, postanawia szybko zakończyć tą relację. Pięć lat później, przypadkowo spotyka on Alainę w Londynie. Kobieta jest w towarzystwie jakiegoś mężczyzny i dziecka. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że chłopiec jest do niego uderzająco podobny! Kiedy Rafaello dowiaduje się, że jest ojcem, nakłania Alainę, by została jego żoną, co będzie dobrym wyjściem dla ich dziecka. To jednak będzie wiązało się z przeprowadzką do Włoch. Alaina zgadza się na to rozwiązanie, przekonana, że oferta życia w luksusach, będzie wystarczające by wieźć szczęśliwe życie. Jednak wkrótce przekonuje się, że do tego szczęścia pasowałaby też mężowska miłość, tym bardziej, że uświadamia sobie, ze dalej kocha Rafaella...
Czy Alinie uda się obudzić nie tylko pożądanie, ale też miłość męża? Czy Rafaello zapomni o ranach z młodości i stworzy rodzinę z Alainą nie tylko z obowiązki, ale też z miłości? Czy odnajdą szczęście? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Julii James.
 
Jest to kolejny romans, który z jednym z popularnych schematów, w których po krótkiej, acz owocnej relacji ona decyduje się na podróż w świat, po tym jak wychodzi na jaw jej tajemnica sprzed lat o nieślubnym dziecku. Początek był nawet znośny, choć fabuła jest tak przewidywalna, jak to, że zimą pada śnieg. To, co najbardziej mi się nie spodobało to kilka ostatnich rozdziałów, w których wodolejstwo i grafomania wylewają się z kolejnych stron. Odniosłam wrażenie, że w tych dwóch ostatnich rozdziałach Autorka nie miała już nic ciekawszego do napisania, ale musiała osiągnąć pewną ilość stron, dlatego postanowiła lać wodę, w kółko powtarzając te same zdania.

Nie spodziewałam się cudów, bo to przecież harlequin, aczkolwiek mając w pamięci podobną tematycznie książkę "Król w obiektywie", spodziewałam się choć w połowie tak interesującej lektury, jak to miało miejsce u Sharon Kendrick. Wyszła słaba książka, o słabej, mało ciekawej, bardzo wtórnej fabule, do tego z irytującym, nudnym zakończeniem. 

Data przeczytania: 7-02-2026 (od: 30-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1,5/5                     3/10                         1.5/5

poniedziałek, 15 września 2025

Wśród pięknych i bogatych

Kolejny romans z harlequinowej serii "Światowe Życie" przenosi czytelnika do Włoch. Mamy tu oczywiście angielkę Connie Weston, która zakochuje w zabójczo przystojnym i bajecznie bogatym Dante Cavellim. Oboje biorą ślub, który z założenia ma być biznesowym układem na półtora roku. Jemu ma zapewnić spadek, ona dzięki temu związkowi zachowa rodzinny dom. Miało być bez miłości, tymczasem oboje odkrywają wzajemną fascynację. I co tu zrobić? Wszak miało nie być żadnych uczuć!
 
Nie znajdziemy tu przesadnie napisanych opisów miłosnych zbliżeń, więc jeśli ktoś nie lubi ostrych scen seksu w książkach, to opowieść Julii James nie będzie rozczarowująca. Miłośniczki włoskich klimatów, mogą śmiało sięgać - wszak tutaj bohaterowie spędzają sporo czasu podróżując po włoskich uliczkach, zwiedzając Mediolan, Rzym i inne atrakcje, co dodaje opowieści ciepłego, śródziemnomorskiego klimatu.

Wprawdzie cała ta historia nie jest nudna, ani nie irytuje dziwnymi sytuacjami, bądź idiotycznymi dialogami. Jest to takie lekkie czytadło, z niezobowiązującą fabułą. Z tym jednym szczegółem, że mimo, iż ta współczesna bajka dla dorosłych kobiet o Kopciuszku i księciu nie najgorzej się czyta, to jednak jest z gatunku tych, które raczej nie zapadają w pamięci na dłużej. Ot, taka historia do przeczytania na raz i zapomnienia.

Data przeczytania: 15-09-2025 (od: 9-09-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2/5                         5/10                          2,5/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty