🌱Wiosny wraz z początkiem miesiąca było mało, gdyż kwiecień, jak to w przysłowiu: "wciąż przeplata, trochę zimy, trochę lata". Za to u mnie pojawiło się kilka interesujących tytułów. Udało się też zrealizować kilka rzeczy, a w szczególności połączyć je tak, aby zgrać wszystko w czasie.
Na przełomie marca i kwietnia zabrałam się za re-read książki "James Cameron's Titanic" - książkę którą czytałam ponad dziesięć lat temu w oryginale językowym. "Titanic Jamesa Camerona" przeczytałam w kilka tygodni i już początkiem kwietnia - w rocznicę wypłynięcia statku w dziewiczy rejs - udało się skończyć tę "podróż przez wspomnienia" związane z tym filmem.
Pozostając wciąż w temacie Titanica - tym razem w rocznicę jego zatonięcia - na blogu zadebiutowała strona poświęcona w całości temu luksusowemu liniowcowi. Wiele miesięcy pracy nad tekstem, zebrania w całość informacji oraz gadżetów i ich zdjęć przyniosły rezultat w postaci mojej satysfakcji z nie najgorzej wykonanej pracy. Niezmiernie się cieszę, że mogłam uruchomić tę stronę i podzielić się z Wami moją pasją. W planach (na bliżej nie określoną przyszłość 😉) mam poszerzanie bloga o inne zakładki tematyczne dotyczące innych tematów, które mnie pasjonują, bądź z którymi jestem w jakiś tam sposób bardziej związana.
Po połowie miesiąca skusiłam się na e-booka. Niedługa książka Siostry Bożenny pod iście długim tytułem: "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pielęgniarkach, ale baliście się zapytać" została przeczytana w jeden wieczór. Jej treść dotyczy pielęgniarek - ich pracy - czyli tematom również bliskim mojej osobie, gdyż związanym z pielęgniarstwem, czym zajmuję się na co dzień zawodowo. Książka, którą warto poznać i to nie tylko już czynnym zawodowo pielęgniarkom, czy początkującym adeptkom pielęgniarstwa, ale także (a może nawet przede wszystkim) tym, którzy chcą choć troszkę poznać pielęgniarki i ich pracę opisane w taki bardziej "lajtowy" sposób, jeśli brać pod uwagę styl wypowiedzi. Książka według mnie nie wyczerpuje [niestety] tematu, nad czym ubolewam. Jest to bardziej taka wiedza "w pigułce".
Kwiecień mogę już zaliczyć do miesiąca pod znakiem Titanica i to nie tylko biorąc pod uwagę faktyczny aspekt historyczny, a mój osobisty - czytelniczy. Świetnym przykładem tego jest trzecia z kolei książka, którą przeczytałam w tym miesiącu, czyli "A Girl Aboard the Titanic. The Remarkable Memoir of Eva Hart, a 7-year-old Survivor of the Titanic Disaster". Opowiadająca losy Evy Hart, która wspomina swoją podróż tym statkiem do Kanady, gdzie wybrała się wraz z rodzicami. Podróż, jak wiemy, tragiczna w skutkach, która odcisnęła piętno na całym dorosłym życiu kobiety.
W kwietniu przypomniałam sobie też film, na którym jakiś czas temu byłam w kinie. Jak tylko dowiedziałam się, że ukazał się na DVD, nie mogłam się doczekać, by znów go obejrzeć. Mowa o filmie dokumentalnym "Ania", który upamiętnia Annę Przybylską. Film, ten gorąco polecam, wszystkim tym, którzy go jeszcze nie widzieli. Tylko uprzedzam, bardziej wrażliwe osoby - produkcja bardzo mocno wzrusza, więc nie obejdzie się bez chusteczek.
Miesiąc zakończyłam niedużym opracowaniem z kolekcji "Prawdziwe owady, pajęczaki i inne robaki", o tytule "Pająk kolczasty", w którym tym razem przeczytałam o pluskwiakach wodnych. Numer jest trzydziestym drugim z kolei, a to oznacza, że jeszcze sporo mam do nadrobienia, aby zrównać się z tymi obecnie wydawanymi tytułami.
Kwiecień był dla mnie bardzo zabieganym miesiącem. Zarówno pod kątem pracy, jak i praktyk do specjalizacji. Trzeba było podróżować do innego miasta i to nie raz, a dwa razy, do tego obowiązki zawodowe, totalne wyczerpanie fizyczne. Gdzież tu jeszcze czas na książki...? Wciąż nie zapominam o moim TBR-owym wyzwaniu, które przez ten nawał różnych rzeczy nieco się przeciągnął.
Jedno mnie napawa optymizmem. Teraz, pod koniec kwietnia jest pięknie, słonecznie, prześlicznie. Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku 😍
Miesiąc temu wyraziłam swoją nadzieję, na więcej tytułów zróżnicowanych gatunkowo. Udało się, aczkolwiek tematycznie zafiksowałam się dość konkretnie na jednym i tym samym. I muszę przyznać, że...
...nic a nic nie żałuję 😁😃
🌷
Kwiecień w liczbach
Przeczytanych książek: 4
Łączna liczba stron czytanych książek: 329





