Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2026

Erotyczna transakcja

CYKL: "THE MATCHMAKERS, INC." (TOM 2)

 

W tym harlequinowym romansie z serii "Gorący romans" poznajemy dziennikarkę Nichole Reynolds - wyjątkowo wścibską kobietę, która nie cofnie się przed niczym, żeby tyko zrobić dobry materiał do swojej plotkarskiej rubryki towarzyskiej. Tym razem Reynolds bierze na celownik właściciela firmy matrymonialnej. 
Conner Macafee to milioner i zdeklarowany singiel. Tym bardziej więc jego życie prywatne budzi wiele emocji. Stawia on jednak dziennikarce twarde warunki: zgodzi się na wywiad, jeśli ona przez miesiąc będzie jego kochanką. Dodatkowo, będzie mogła zadać mu pytanie za każdy pocałunek.
Czy kobieta zgodzi się na każdy postawiony jej warunek? Co wyniknie z tej znajomości? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Katherine Garbera.

Ogólny zarys tej ksiażki brzmi nawet zachęcająco, prawda? Ależ nic bardziej mylnego! On ciągle przeczesuje włosy palcami i nieustannie naciska na Nichole, żeby została jego kochanką, co w oczach czytelnika wygląda na obsesję przeplataną z szantażem i manipulacją. Ona "niby chciałaby, a nie chce", sprawiając wrażenie wyjątkowej idiotki, przy tym co i rusz przygryzając wargę. Cała ta maskarada ciągnie się przez pierwsze kilkadziesiąt stron rozmów pełnych przekomarzania się. Po kolejnym takim dialogu czytelnik zaczyna odnosić wrażenie, że oboje zachowują się niczym dzieci w piaskownicy - sami nie wiedząc, czego właściwie chcą od życia. 

Ogólnie rzecz biorąc, jest to bezdennie głupia fabuła, w której Autorka sili się na motyw enemies to lovers. Wychodzi z tego jednak nudna książka, gdzie pomiędzy męczącymi przekomarzaniami się głównych bohaterów pojawiają się wyjątkowo nieciekawe opisy biznesowych dywagacji, tudzież rozmów Nichole z jej szefem. Nim dochodzi do jakichkolwiek erotycznych uniesień, czytelnik jest już na tyle wymęczony i znudzony, że najchętniej porzuciłby tą książkę bez większego żalu.
 
Data przeczytania: 7-09-2026 (od: 3-09-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

2/10          1/5                         2/10                          1/5

środa, 26 sierpnia 2026

Spotkanie w Londynie

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy Lucy Mason. Obecnie jest dorosłą kobietą, która po zmianie tożsamości pracuje jako księgowa, jednak w przeszłości miała problemy prawne. W wyniku niesłusznego oskarżenia została uznana za winną handlu narkotykami, wskutek czego skazano ją na trzy lata więzienia. Do oskarżeni przyczynił się słynny włoski prawnik -
 Dante Cannavaro. Dziewczyna nie odsiaduje całego wyroku - po osiemnastu miesiącach zostaje zwolniona warunkowo. Właśnie wtedy, z niewielką pomocą przyjaciela, uczęszcza na kurs księgowości, dzięki czemu może podjąć się pracy w Londynie na stanowisku księgowej. Zmienia imię i nazwisko i rozpoczyna nowe życie jako Beth Lazenby, starając się zapomnieć o przeszłości. Kiedy jej sąsiad urządza przyjęcie w ogrodzie, Beth nie ma pojęcia, że idąc na imprezę spotka tam znienawidzonego Dante...
Jak potoczą się losy bohaterów? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Jaqueline Bard.

Ona jest byłą recydywistką, która w życiu nauczyła się być stanowczą, a mimo to niejednokrotnie ulega facetowi, który nie cofnie się nawet przed szantażem. Przez większość książki Dante jest takim typkiem, którego ciężko polubić.
 
Co do samej fabuły: ani ziębi ani grzeje. To raczej historia, z tych które nie zapadają w pamięci na dłużej. Mamy tutaj romans z motywem enemies to lovers, z odrobiną erotyki - takiej  bardzo niewyszukanej, do tego w stylu takich "kwiatków" jak: "Poruszał się w niej płynnym, narastającym rytmem, coraz szybciej i mocniej, aż w końcu przeniknęła ją paląca rozkosz, oślepiająca niczym wybuch Supernowej." 
 
Chwilami się dłużyła, niektóre rozdziały nie były ciekawe. Plus za to, że pod koniec odrobinę się rozkręciła, co jednak nie zmienia faktu, że to książka, po którą nie warto sięgać.

Data przeczytania: 26-08-2026 (od: 19-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

czwartek, 13 sierpnia 2026

Gdy liczy się tylko miłość

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie" poznajemy Harper Lawson, która została poproszona o to, aby zastąpiła w pracy swoją przyjaciółkę Amandę. Cóż, wiadomo że przyjaciółce się nie odmawia - tym bardziej gdy potrzebuje się pieniędzy. Harper zostaje więc asystentką w biurze Salvadora da Rochy. Wprawdzie jej nowe zajęcie ma potrwać tylko dwa tygodnie, ale Harper już na samym początku zauważa, że nie będzie to łatwa współpraca. Po pierwsze mężczyzna ma trudny charakter, a po drugie jest niezwykle przystojny. To może być tym bardziej problematyczne, kiedy Harper dowiaduje się, że wyjedzie z nim w podróż służbową...

Jak będzie się układała relacja Salvadora i Harper? Jak potoczą się ich losy? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki autorstwa Clare Connelly.

Co my tu mamy?  Romans z motywem forced proximity, a także nieco enemies to lovers. Trochę erotyki. Trochę erotyki, trochę klimatu Oceanu Atlantyckiego wokół słonecznej wyspy Ilha do Sonhos. Fabuła przez większość książki jest mało interesująca. Chwilami mocno wieje nudą Poza problemami z przeszłością Salvadora, z którą ów mężczyzna jeszcze się nie rozliczył, mamy głównie seks między tą parą. On głównie myśli o seksie z Harper i jest z nią właściwie dla świetnego seksu. Ona się zakochała i walczy o ten związek jak lwica. Facet pokazuje swoją twarz pod koniec książki. Jasno daje jej do zrozumienia o co chodzi w tym związku - i właściwie w tym momencie książka powinna była się zakończyć: na sto trzydziestej piątej stronie. Wówczas można by było powiedzieć, że wygrał rozsądek nad toksyczną relacją... ale nie! Wszak to jest durne romansidło, które musi zakończyć się happy endem, nawet jeśli wszelkie przesłanki mówią, żeby główna bohaterka uciekała od typa jak najdalej.
 
Słaba ksiąska, co nikogo nie powinno nawet dziwić. Nie tylko słaba przez wzgląd na głupią fabułę, ale też biorąc pod uwagę fabułę o niczym. Nie warto sięgać.
 
Data przeczytania: 13-07-2026 (od: 23-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

czwartek, 6 sierpnia 2026

Miesiąc miodowy dla singli

Książka Olivii Hayle to bardzo klimatyczna opowieść, w której poznajemy Eden Richards - niedoszłą żonę niejakiego Caleba. Mężczyzna zdradza narzeczoną z jej najlepszą przyjaciółką i to tuż przed ślubem! Do ślubu nie dochodzi, a załamanej dziewczynie nie pozostaje nic innego jak ból złamanego serca i użalanie się nad sobą. I jeszcze do tego ta wykupiona, bezzwrotna rezerwacja miesięcznego pobytu w hotelu Winter Resort na Barbadosie, gdzie mieli razem spędzić miodowy miesiąc! Przecież to nie może przepaść, tym bardziej że Eden marzyła o tym wyjeździe od tak dawna!
Kobieta postanawia zrobić coś dla siebie po tym rozstaniu, dlatego decyduje się wyjechać w tę podróż - sama! Żadnych facetów! Tylko ona, ocean, słońce, gorący piasek, kolorowe drinki i obserwowanie wykluwających się żółwi na barbadoskiej wyspie. Co może pójść nie tak? No, nic! I choć jej podróżniczy plan został dopięty na ostatni guzik, to Eden nie przewidziała jednego - faceta! Philip Mayer, którego poznaje w hotelowej restauracji, to cyniczny do bólu, arogancki mężczyzna. Do tego pracoholik, który nie rozstaje się ze swoją komórką. To również facet, który jest zabójczo przystojny. Zdecydowanie zbyt przystojny, żeby nie zwrócić na niego uwagi...
Przewrotny los ciągle stawia Philipa na jej drodze. Co wyniknie z tej znajomości? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Olivii Hayle.

"Miesiąc miodowy dla singli" to książka, w której wraz z Eden wyruszamy w podróż na gorącą wyspę, aby razem z bohaterką sięgnąć po wakacyjną przygodę. To zabawny romans w stylu slow burn oraz z motywem forced proximity, gdzie znajdziemy pełną sarkastycznego humoru romantyczną historię, w której z pewnością nie brak emocji, uczuć oraz zmysłowej erotyki. Ponadto mamy tu trochę podnoszenia się z kryzysu, poszukiwań własnego "ja" oraz dawania sobie drugiej szansy zarówno na polu uczuciowym, jak i zawodowym.

Książka Olivii Hayle, to lekka literatura obyczajowa, która swoim klimatem idealnie wpasowuje się w letnią aurę. Fabuła tej powieści jest interesująca. Czytelnik śledzi losy bohaterów z dużym zainteresowaniem. Książkę czyta się szybko, dobrze bawiąc się podczas lektury. Romans wart uwagi i polecenia, zwłaszcza tym czytelniczkom, które lubią romanse z motywem slow burn. Jeśli szukacie idealnej książki na plażę, to "Miesiąc miodowy dla singli" na pewno nie zawiedzie.

Data przeczytania: 6-08-2026 (od: 19-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                        7/10                         3,5/10

środa, 22 lipca 2026

Włoskie porachunki

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy dziennikarkę Madeleine Lang, która wyjeżdża do Włoch, żeby zrobić materiał o słynnej śpiewaczce operowej. Nieświadoma podstępu kobieta zostaje porwana przez człowieka, który miał pomóc w zdobyciu materiałów - Hrabiego Andreę Vallieri. Mężczyzna ma swoje pobudki, żeby działać w ten sposób. Porwana Madeleine zostaje uwięziona w posiadłości Hrabiego. A Andrea wcale nie spieszy się z uwolnieniem kobiety...
Jak potoczą się ich losy? Czy Madeleine wróci do narzeczonego - Jeremy'ego? Co zrobi Andrea Vallieri? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Sary Craven.
 
Mocno przeciętny romans, gdzie w pierwszej połowę książki mamy nudną, chaotyczną fabułę. Na plus motyw enemies to lovers, który najmocniej rezonuje około połowy książki. Mamy tu sporo włoskiego klimatu, odrobinę zmysłowej erotyki, a także element zaskoczenia pod koniec książki. Szkoda tylko, że aby doświadczyć plusów, trzeba wcześniej przebrnąć przez parędziesiąt stron kiepskiej fabuły.
 
Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej książki, bo to harlequin, a więc spodziewałam się schematu. Owszem jest to schematyczna historia, choć w tych romansach nieczęsto zdarza się wątek porwania. Podobnie zresztą, jak nie należy się spodziewać momentów zaskoczenia spowodowanych zwrotem akcji. Gdyby więc nie końcówka książki, to ten romans byłby słabiutki, tymczasem ujdzie w tłumie całej reszty tych romansideł.
 
Data przeczytania: 22-07-2026 (od: 5-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

niedziela, 14 czerwca 2026

Jesteś moim cudem

CYKL: "CINDERELLA SISTER FOR BILLIONAIRES" (TOM 2) 


W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie" mamy nawiązania do poprzedniego tomu z cyklu "Cinderella Sister for Billionaires". Tym razem główną bohaterką jest Alana Davison - siostra znanej z książki "Smak miłości" Skye. Dziewczyna jest pokojówką, która ze swoje pensji ledwo wiąże koniec z końcem. Tymczasem Ares Sarris ma możliwość odziedziczenia sporego majątku rodzinnego, ale jest jeden warunek: musi się ożenić. Jedna kandydatka, właśnie nie dochowała warunków umowy, co mężczyzna jej wypomina. Przypadkowo ich wymianę zdań słyszy Alana, która wpada na świetny pomysł. Dziewczyna proponuje Aresowi, że to właśnie ona może zostać jego żoną. To, co początkowo miało być tylko układem, z czasem przeradza się w uczucie, którego Ares wcale nie oczekiwał...
Jak potoczą się losy Aresa i Alany? Czy ich układ ma szansę stać się trwałym, pełnym miłości związkiem? Tego należy dowiedzieć się z książki Lynne Graham.
 
Ten romans wykorzystuje motywy fake dating i trochę enemie to lovers (głownie w pierwszej połowie). Historia jest mocno przeciętna, mało interesująca. On chce fałszywej narzeczonej. Akurat nadarza się okazja: pojawia się Alana, która decyduje się wyjść za milionera, bo akurat potrzebuje pieniędzy. Znany motyw w tych historyjkach. Całość byłaby jeszcze do przełknięcia, gdyby ie kilka ostatnich rozdziałów, w których nasi bohaterowie zaczynają irytować swoim zachowaniem - zwłaszcza dotyczy to głównego bohatera.
 
Na minus także korekta - w książce dopatrzyłam się paru literówek, a także braków całych spójników, czy też przyimków. 
Ogólnie mówiąc ten romans to taka mało ciekawa opowiastka z kilkoma scenami erotycznymi. Do przeczytania na raz. Z pewnością szybko uleci z pamięci. 

Data przeczytania: 14-06-2026 (od: 6-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

środa, 13 maja 2026

Francuski kochanek

CYKL: "MARIAGE BY COMMAND" (TOM 3)

 

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie", poznajemy Navarre Caziera - francuskiego przemysłowca Pewnego dnia przyłapuje on w swoim pokoju hotelowym dziewczynę, która usiłuje ukraść jego laptopa. Tą dziewczyną okazuje się być Tawny Baxter - pokojówka, która (za namową przyjaciółki Julie) zgodziła się zabrać jego laptop, aby skasować zdjęcia kompromitujące Julie. Gdy na jaw wychodzi podstęp, a Navarre zaczyna twierdzić, że Tawny chciała sprzedać prasie informacje na jego temat, dziewczyna zaczyna rozumieć, że padła ofiarą wielkiej nieuczciwości. Jest już jednak za późno na wyjaśnienia. Zamiast wydać ją policji Navarre postanawia wykorzystać tą sytuację - Tawny przez kilka dni ma udawać jego narzeczoną. Później oboje pójdą w swoją stronę. Ona nie straci pracy pokojówki, on w końcu zakończy plotki o jego rzekomym romansie.

Jak potoczą się losy bohaterów? Czy uda się uciszyć plotki? Co jeszcze się wydarzy? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Lynne Graham.

Co my tu mamy? Akcję osadzoną trochę w Londynie, a trochę w Paryżu;. Motywy fake dating i enemies to lovers, choć w przypadku tego drugiego - występuje on głównie w pierwszej połowie i jest mizerny. Ponadto, mamy dziewicę, która pod wpływem nagłego przypływu pożądania idzie do łóżka z praktycznie mało znanym jej facetem oraz owego faceta, który po uświadomieniu sobie, że kochał się bez zabezpieczenia dostaje ataku paniki i pokazuje prawdziwą twarz. Co na to Tawny? Cóż, zraniona acz wielce zakochana, nie widzi świata poza sowim francuskim kochankiem...

Historia przewidywana, schematyczna i naiwna jak większość tego typu opowiastek. Irytujący główny bohater i kolejna głupiutka gąska, której czytelnik nie przyklaskuje, a wręcz przeciwnie - woła: "uciekaj dziewczyno gdzie pieprz rośnie!". Odrobinę zaskoczenia na koniec nie ratuje sytuacji, czyniąc tą historię jeszcze bardziej pokręconą i nieprawdopodobną. Książki nie polecam.

Data przeczytania: 13-05-2026 (od: 13-05-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

niedziela, 10 maja 2026

Bad Mommy. Zła mama

W książce Tarryn Fisher poznajemy szczęśliwe małżeństwo ze Stanów Zjednoczonych - Dariusa Avery i jego piękną żonę Jolene. Razem wychowują małą Mercy Moon. Poza małżeństwem Avery'ch, poznajemy też niejaką Fig Coxbury. Dziewczyna nie miała w życiu łatwo. W przeszłości straciła dziecko, co mocno odcisnęło się na jej psychice. Pewnego dnia, Fig tak bardzo zafiksuje się na jednej myśli - widząc małą Mercy - że zacznie żyć w przekonaniu, iż dziewczynka jest wcieleniem jej nienarodzonego dziecka. Postanowi więc wprowadzić się blisko domu Avery'ch. Tak Jolene i Darius poznają trochę nieśmiałą i pogubioną, ale też bardzo miłą, sympatyczną Fig. Jolene staje się jej przyjaciółką. Ufa Fig do tego stopnia, że jest w stanie powierzyć jej opiekę nad małą Mercy, tym bardziej, że przecież Fig tak wspaniale opiekuje się jej córeczką...
Z czasem zaczyna dochodzić do pewnych niepokojących zdarzeń. Najpierw niewinnie: od kupowania tych samych ubrań, które nosi Jolene, farbowania włosów na ten sam kolor. Z czasem, przeradza się to w prawdziwą obsesję - od tych samych sprzętów i mebli w domu, nawet po... zdjęcia męża Jolene na Instagramie u Fig! O co tu chodzi? Dlaczego Fig tak się zachowuje? Czego ona chce od jej rodziny? Tego należy się dowiedzieć z lektury książki "Bad Mommy. Zła mama".

To moje pierwsze spotkanie z pisarskim stylem Tarryn Fisher, które okazało się być dobre, ale nic ponad to. Choć w opisie czytamy, że jest to thriller psychologiczny, to próżno szukać tu thrillera, czy kryminału. Psychologia? O tak! Jak najbardziej - mamy tu bardzo dużo psychologii postaci zwłaszcza jeśli chodzi o Dariusa i Fig. Dzięki tym bohaterom, ich cechom ich osobowości, postawie życiowej oraz wpływie na wydarzenia, to ta opowieść chwilami wzbudza lekki niepokój i konsternację. Jednakże, polemizowałabym przy określaniu tej książki jako thriller. Zaliczyłabym ją bardziej do literatury obyczajowej z elementami psychologicznymi.

Książka podzielona jest na trzy części: "Psychopatka", "Socjopata" i "Pisarka". W każdej z nich czytelnik może poznać tą historię opowiedzianą z trzech perspektyw. Autorka bardzo dobrze przedstawiła charaktery trójki głównych bohaterów, gdzie przynajmniej dwoje z nich to psychopatyczni, nieźle pokręceni mentalnie ludzie. Stach poznać tak moralnie zepsutych, toksycznych ludzi, którzy do tego stopnia mogą manipulować innymi...

Prawdopodobnie przez ukazanie tak pokopanych postaci, których najlepiej nie spotkać w prawdziwym życiu, "Bad Mommy. Zła mama" ma szansę zostać w mojej pamięci na dłużej. I choć to dobra książka, to jednak nie aż tak dobra, żeby polecać ją z czystym sercem każdemu. Bo nie każdemu przypadnie do gustu. Miłośnikom książek obyczajowych, psychologicznych - owszem, jak najbardziej polecam. Miłośnikom thrillerów psychologicznych też, z uwzględnieniem aby nie nastawiali się na krew, zabójstwa etc. Jednakże, jeśli ktoś liczy na historię, w której "dużo się dzieje", akcja pędzi jak Pendolino przez pół kraju, a "na końcu drogi tej" spotka się z jakimś większym wyjaśnieniem, to przykro mi - nie ten adres.

Książkę szybko się czyta, dzięki krótkim rozdziałom oraz, bądź co bądź, wciągającej historii. Tak, bo większość tej opowieści wciąga - zwłaszcza na początku - i sprawia, że chcemy dowiedzieć się co się dalej wydarzy. Raczej nie da się tu pokibicować żadnemu z bohaterów, ani zżyć z którymś z nich. Natomiast gdzieś w połowie można zauważyć, że gubi się główny wątek Mercy Moon, a bardziej skupiamy się na innych postaciach. Niemniej jednak, nie zniechęcam do lektury. Warto się zapoznać z tą historią, choćby po to, żeby wyrobić sobie własne zdanie na jej temat.

Data przeczytania: 10-05-2026 (od: 6-05-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

piątek, 8 maja 2026

Kobieta w czerwieni

Tym razem "wzięłam na warsztat" książkę z harlequinowej serii "Gorący Romans", w której poznajemy pewną kobietę - tytułową "Kobietę w czerwieni". Główny męski bohater - Marcus Fallon - spotyka ową nieznajomą trzykrotnie w ciągu jednego dnia. Pierwszy raz w wykwintnej restauracji dla ludzi z wyższych sfer. Drugi raz podczas występu w operze, kiedy to zamieniają parę słów. Trzeci raz następuje w klubie, do którego poszedł na drinka. Za każdym razem kobieta miała na sobie sukienkę w jego ulubionym, czerwonym kolorze. Marcus uznaje te zrządzenia losu za przeznaczenie i postanawia poznać piękną nieznajomą... 
Czy uda mu się odkryć sekrety tajemniczej kobiety? Jakie to tajemnice? I co skrywa sam Marcus? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań, należy szukać w książce Elizabeth Bevarly.

Niezwykle rzadko mam jakiekolwiek większe oczekiwania sięgając po tego typu "romansowe opowiastki". Zazwyczaj z góry zakładam klapę. Przyznam jednak, że w przypadku tej książki miałam pewne oczekiwania. Jej opis brzmi tak tajemniczo, jak (przez ponad połowę książki) tajemnicza jest tytułowa "Kobieta w czerwieni". Autorka długo każe nam czekać na wyjaśnienie sytuacji głównej bohaterki. Jakie ma tajemnice? Dlaczego ta kobieta ma obawy, żeby podać swoje imię (już nawet nie wspominając o nazwisku)? Czego się boi? Kim właściwie jest? Czytelnik wraz z Marcusem Fallonem musi pomału odkrywać sekrety "Kobiety w czerwieni", będąc przy tym nie mniej zaintrygowanym, jak sam Marcus.
 
Autorka umiejętnie poprowadziła tą fabułę, pomału odkrywając przed czytelnikiem kolejne fakty i jednocześnie angażując w trzymające w napięciu wydarzenia. Przyznam, że intrygował mnie wątek tajemnic Delli Hannan. Ciekawie czytało mi się te fragmenty, w których Marcus próbował prowadzić swoje małe śledztwo na temat pięknej nieznajomej.
 
Dobrze przedstawiono też emocje głównych bohaterów - zwłaszcza mając na uwadze lęki i obawy Delli oraz niepewność Marcusa.
Na plus również sceny erotyczne - zmysłowe, ale nie przeładowane wulgarnością. Ponadto, bohaterowie są rozważni w swoich działaniach: nie prowadzą głupich dialogów, czy też bezsensownych kłótni. Ich życie nie skupia się wyłącznie do budowania relacji, oraz przekomarzania się co do [przykładowo] dziewictwa partnerki, tudzież debatowania nad burzliwą przeszłością. Dzięki temu, czytelnik nie odnosi wrażenia, że ma do czynienia z kolejną głupawą opowiastką o niczym.

Nie... tym razem to nie jest zła książka. To jest dobry romans z wciągającą fabułą. Uważam nawet, że ta historia może być jedną z tych, które zapadną mi w pamięci na dłużej. Tym razem polecam ten tytuł tym, którzy lubią niedługie, lekkie romanse z tajemnicą w tle i pewną dozą sensacyjnej akcji, które czyta się szybko i z zainteresowaniem.

Data przeczytania: 8-05-2026 (od: 3-05-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

wtorek, 5 maja 2026

Życie na Manhattanie

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra", poznajemy Vincenzo Tomasiego - bajecznie bogatego właściciela banku i dyrektora generalnego w Tomasi Enterprises. Po śmierci brata przejmuje on opiekę nad jego osieroconymi dziećmi. Z czasem stwierdza, że potrzebuje opiekunki. Każe więc swojej asystentce zrobić listę potencjalnych kandydatek, które będą spełniały jego specjalne warunki. Wszystko miało być tajemnicą w firmie, jednakże o tej ofercie dowiaduje się jedna z pracownic banku - Audrey Miller. Kobieta akurat pilnie potrzebuje pieniędzy, a Vincenzo oferuje za tą posadę spore wynagrodzenie. Zgłasza więc ona swoją kandydaturę, podając przy tym, że kocha dzieci i zna się na nich jak mało kto. Audrey nie wie jednak, że jednym z wymagań w tej ofercie jest... pozostanie żoną Vincenza!
O tym, czy Audrey przyjmie propozycję szefa oraz jak potoczą się losy bohaterów, należy się dowiedzieć z lektury ksiażki Lucy Monroe.
 
Fabuła jest schematyczna i przewidywalna - jak zresztą każdy z tych romansideł, w których ona ma zostać żoną i oboje mają czerpać z tego korzyści. To, co lekko zdumiewa na samym początku, to rozmowa kwalifikacyjna, którą Vincenzo prowadzi z Audrey. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego - wszak z założenia miał to być "casting na opiekunkę" - gdyby nie zachowanie samej Audrey. Autorka przedstawiła ją jako odważną, pewną siebie kobietę. Ja jednak odebrałam tą postać jako zarozumiałą babę, która uparła się na tą posadę i idzie "po trupach do celu". Ma się za nie wiadomo jaką ekspertkę od dzieci i zaczyna się strasznie wymądrzać (także w innych aspektach życia), co w pewnym momencie zauważa sam Vincenzo. Nie da się jej polubić. Mamy tu trochę motyw enemies to lovers, który jest najbardziej widoczny w czasie słownych przepychanek między Vincenzo, a Audrey. Celowo nazywam to "przepychankami", bo o ile normalne przekomarzania byłyby znośne, tak tutaj jest to denerwujące.
 
Pomijając irytującą główną bohaterkę oraz niektóre opisy miłosnych uniesień, to romans ten nie jest tragiczny. Nie jest też dobry. Raczej jest to mocno przeciętne romansidło, które ujdzie w tłumie innych tego typu opowiastek. Do przeczytania na raz.

Data przeczytania: 5-05-2026 (od: 2-05-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5


środa, 29 kwietnia 2026

Piękna hakerka

W kolejnym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy milionera Alessio Baldiniego, który dostaje pogróżki mailowe. W celu wykrycia sprawcy postanawia zatrudnić hakera. Jakież jednak jest jego zdziwienie, kiedy zamiast męskiego specjalisty od IT, w jego domu pojawia się młoda kobieta! Alessio na początku wątpi w jej umiejętności, lecz z czasem przekonuje się, że Lesley Fox jest równie uzdolniona w swoim fachu, jak śliczna. Między bohaterami rodzi się fascynacja...
Jak potoczą się losy Alessia i Lesley? Czy odnajdą szczęście? Kto wysyła groźby pod adresem przystojnego Włocha? Tego już należy dowiedzieć się z lektury książki Cathy Williams.
 
Ten romans to typowa, lekka, schematyczna historia - jak większość tych opowiastek. Pierwsza połowa książki jest nawet znośna. W drugiej połowie pojawiają się bzdurne dialogi i naciągane zachowania bohaterów. Oczywiście Alessio Baldini z czułego kochanka staje się wzburzonym mężczyzną, który swoją irytację tłumaczy zazdrością o kobietę, z którą w zasadzie nie wiąże żadnej przyszłości - wszak kilkukrotnie zapewniał, że nie interesują go stałe związki...
Lesley godzi się wyjechać do Włoch z praktycznie obcym facetem, dla którego pracuje. Szybko ich relacja kończy się łóżkiem, a Lesley,  mimo świadomości, że Alessio interesują wyłącznie przelotne romanse, zaczyna zachowywać się już niemal jak jego stała partnerka...
 
Realizm tej historii zgubił się właśnie około połowy książki. Jakoś między pierwszą wspólnie spędzoną nocą, a tym wyjazdem do Włoch. Szkoda, bo motyw hakerki prowadzącej swoje małe śledztwo miał potencjał. Cóż... tylko, że w tej historii wcale nie chodziło o ten główny motyw...
Plus, że w miarę szybko się to czyta. Na szczęście fabuła tej bzdury nie pozostaje na dłużej w pamięci.

Data przeczytania: 29-04-2026 (od: 1-04-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

wtorek, 24 marca 2026

Razem na Bermudach

Romans z serii "Światowe Życie", w którym poznajemy Jemimę Friday, która po rozstaniu z partnerem i za namową przyrodniego rodzeństwa, postanawia spędzić kilka tygodni na Bermudach. Ma to być dla niej czas resetu i odpoczynku od mężczyzn. Na jej nieszczęście spotyka tam mężczyznę, który bardzo ją intryguje. I choć Chase nie zdradza jej zbyt wielu szczegółów na swój temat, to Jemima i tak nie może się oprzeć się jego urokowi...
Co wydarzy się dalej? Kim naprawdę jest Chase Ferrar i jakie skrywa tajemnice? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy szukać w książce Louise Fuller. 
 
Kolejne głupawe romansidło, do tego mało interesująca historia. Ona jest świeżo po rozstaniu i wyjeżdża na "wakacje życia", żeby się zresetować i zacząć wszystko od nowa. On udaje kogoś kim nie jest i nie może mu się pomieścić w głowie, że urzekła go nieznajoma kobieta, która przyjechała na Bermudy tylko w celach turystycznych. Może nie byłoby jeszcze w tym nic denerwującego, choć właśnie tak wygląda pierwsza połowa książki. Gdy dochodzimy do ponad połowy... nasi bohaterowie postanawiają nurkować. I już pomijam, że te opisy nurkowania są nudne. Najgorsze jest agresywne, wręcz przemocowe potraktowanie Jemimy przez Chase'a. Facet zachowuje się irracjonalnie, a ona? Cóż... to kolejna głupia gąska, która opluwana myśli, że deszcz pada... I na nic tłumaczenie, że przecież chciała wyjechać, bo jak się to wszystko potoczyło dalej, to już tylko czytelnicy tej ksiażki wiedzą...
Jemima przeżywa seks stulecia i nie przeszkadzają jej humory Chase'a. Ten natomiast, jest poraniony życiowo i właśnie dlatego wybucha gniewem. Ba, żeby było śmiesznie: on to robi, bo się tak strasznie poświęca...
Konia z rzędem dla tego, kto zrozumie zachowania tych dwojga.

To kolejny romans, na który szkoda Waszego czasu. Nie polecam, chyba, że ktoś lubi huśtawkę nastrojów między bohaterami, męczące przepychanki, godzenie się w łóżku i głupie kobiety wpatrzone w przemocowego faceta jak w obrazek, tylko dlatego, że jest świetny w łóżku...

Data przeczytania: 24-03-2026 (od: 4-03-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

środa, 11 marca 2026

Pożyczony narzeczony

Wydarzenia w "Pożyczonym narzeczonym" mają miejsce w Stanach Zjednoczonych. To tutaj poznajemy Laurę Stone - nastolatkę podkochującą się w koledze z klasy. Jest to typowa, szkolna miłość, acz nieodwzajemniona. Pewnego dnia, między nastolatkami  dochodzi do poważnego spięcia po tym, jak Laura nieświadomie publikuje na portalu społecznościowym swoje pisarskie mrzonki na temat jej rzekomej relacji z kolegą z klasy. Mijają lata. Laura jest poważną - a przynajmniej za taką chce uchodzić - bizneswoman. Zapracowaną do tego stopnia, że nawet nie zauważa, że jej osobiste życie zaczyna się kruszyć. Gdy któregoś dnia wraca z pracy, zastaje swojego partnera pakującego walizki. Od tej pory wali się cały jej świat. Nie dość, że właśnie została singielką, to jeszcze wielkimi krokami zbliża się dzień, w którym razem z jej już byłym facetem mieli pojawić się na rodzinnym spotkaniu. I co ona teraz powie matce, która tak bardzo liczyła, że pozna ukochanego Laury? A wiecznie przemądrzała siostra? Na pewno ją wyśmieje! Nawet nie uwierzą, że w ogóle miała kogoś, bo przecież nigdy nie widzieli na oczy jej faceta!
Laura postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i zwrócić się po pomoc do Naomi. Przyjaciółka na pewno będzie wiedziała co robić. Naomi wpada na genialny plan - przecież Laura może jechać na to spotkanie z jej facetem Aaronem Colderem. Będą udawali zakochaną parę, rodzina Laury nawet się nie zorientuje, a dla niej i Aarona będzie to świetny test ich uczuć. Kłopot w tym, że Laura i Aaron szczerze się nienawidzą jeszcze z lat szkolnych...
Czy plan Naomi się powiedzie? Jak potoczą się losy bohaterów? Tego już należy się dowiedzieć z książki Joanny Balickiej.

Moje wrażenia z lektury tego romansu są średnie. Nie, żebym spodziewała się rewelacji - co to, to nie. To, czego się na pewno nie spodziewałam, to aż takiej przewidywalności. A trzeba przyznać, że niektóre sytuacje są tutaj tak przewidywalne, jak burza  w lecie. Jeszcze przed połową książki byłam w stanie przewidzieć największy plot twist - i to na długo przed tym, kiedy rzeczywiście się pojawił. Możliwe więc, że dlatego odebrałam "Pożyczonego narzeczonego" jako takie "meh, meh".
 
Już po przeczytaniu samego opisu, z góry można założyć o czym będzie ta książka. Autorka nie pokazała tutaj nic odkrywczego - i też nie miała co pokazywać, bo to miała być dobra rozrywka. Czy była tą rozrywką? Momentami tak, choć są tutaj rozdziały, których ewentualny brak niczego nie odebrałby tej historii. Tymczasem, lektura tej książki trochę mi się dłużyła.  Zwłaszcza, gdy wszystkie te rzeczy, których domyśliłam się wcześniej, zaczynały po kolei się pojawiać. Rezultat? Po połowie książki wypatrywałam już końca.
 
To nie jest zła książka. To taka lekka obyczajówka, w stylu harlequina, tylko dłuższa i z nieco większą ilością zawiłości. Mnie ta książka nie zachwyciła, jednak uważam, że znajdzie swoich czytelników pośród miłośników takich obyczajówek. Tym bardziej, jeśli ktoś lubi motyw enemies to lovers, wówczas losy Laury i Aarona będą w punkt - oni wręcz się nienawidzą.
 
Lektura do przeczytania na raz. I to najlepiej w okresie zimowym, bo mamy tu właśnie ferie w Aspen, a więc: dużo zimy, mróz i zaspy. Wtedy dobrze rozsiąść się wygodnie w fotelu, pod kocem, koniecznie z ciepłym kakao. Najlepiej, jeszcze podczas śnieżnej zawieruchy - wtedy efekt murowany. Bo "Pożyczony narzeczony" potrafi wciągnąć w swoją fabułę, a jeszcze z odpowiednim klimatem...

Data przeczytania: 11-03-2026 (od: 13-02-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2,5/5                      6/10                          2,5/5

sobota, 7 lutego 2026

Jak kochać to we Włoszech

W romansie z harlequinowej serii "Światowe Życie" poznajemy angielkę - Alainę Ashcroft, która przed laty. Alainę Ashcroft nawiązała  aromatyczną relację z przystojnym Włochem Rafaellem Ranierim,  podczas ich wspólnego pobytu na Karaibach. Kiedy jednak Rafaello zauważył, że kobieta pragnie czegoś więcej, niż tylko przelotnego romansu, postanawia szybko zakończyć tą relację. Pięć lat później, przypadkowo spotyka on Alainę w Londynie. Kobieta jest w towarzystwie jakiegoś mężczyzny i dziecka. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że chłopiec jest do niego uderzająco podobny! Kiedy Rafaello dowiaduje się, że jest ojcem, nakłania Alainę, by została jego żoną, co będzie dobrym wyjściem dla ich dziecka. To jednak będzie wiązało się z przeprowadzką do Włoch. Alaina zgadza się na to rozwiązanie, przekonana, że oferta życia w luksusach, będzie wystarczające by wieźć szczęśliwe życie. Jednak wkrótce przekonuje się, że do tego szczęścia pasowałaby też mężowska miłość, tym bardziej, że uświadamia sobie, ze dalej kocha Rafaella...
Czy Alinie uda się obudzić nie tylko pożądanie, ale też miłość męża? Czy Rafaello zapomni o ranach z młodości i stworzy rodzinę z Alainą nie tylko z obowiązki, ale też z miłości? Czy odnajdą szczęście? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Julii James.
 
Jest to kolejny romans, który z jednym z popularnych schematów, w których po krótkiej, acz owocnej relacji ona decyduje się na podróż w świat, po tym jak wychodzi na jaw jej tajemnica sprzed lat o nieślubnym dziecku. Początek był nawet znośny, choć fabuła jest tak przewidywalna, jak to, że zimą pada śnieg. To, co najbardziej mi się nie spodobało to kilka ostatnich rozdziałów, w których wodolejstwo i grafomania wylewają się z kolejnych stron. Odniosłam wrażenie, że w tych dwóch ostatnich rozdziałach Autorka nie miała już nic ciekawszego do napisania, ale musiała osiągnąć pewną ilość stron, dlatego postanowiła lać wodę, w kółko powtarzając te same zdania.

Nie spodziewałam się cudów, bo to przecież harlequin, aczkolwiek mając w pamięci podobną tematycznie książkę "Król w obiektywie", spodziewałam się choć w połowie tak interesującej lektury, jak to miało miejsce u Sharon Kendrick. Wyszła słaba książka, o słabej, mało ciekawej, bardzo wtórnej fabule, do tego z irytującym, nudnym zakończeniem. 

Data przeczytania: 7-02-2026 (od: 30-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1,5/5                     3/10                         1.5/5

sobota, 31 stycznia 2026

Swift and Saddled

CYKL: "REBEL BLUE RANCH" (TOM 2)

 

Po kiepskiej pierwszej części cyklu "Done and Dusted", postanowiłam dać szansę jej kontynacji. Zachęciły mnie do tego zaskakująco dobre opinie, które wskazywały na to, iż jest ona lepsza od pierwszego tomu. Zaintrygowało mnie to, gdyż rzadko zdarza się, aby kolejne części czegokolwiek - czy to książek, czy filmów - miały być lepsze od pierwszej części jakiegoś cyklu. Jakże więc miłą niespodzianką okazała się być książka "Swift and Saddled"...
 
W powieści Layli Sage, powracamy na dobrze znane nam ranczo Rebel Blue. Znów spotykamy Amosa Rydera i jego synów. Nie mogło oczywiście zabraknąć Luke'a Brooks;a i jego ukochanej Clementine, których historię miłosną mogliśmy śledzić w pierwszym tomie. Tym razem jednak, fabuła skupia się na Westonie Ryderze - bracie Clementine, Gus'a i Dusty'ego, który postanawia podjąć się renowacji rodzinnego Wielkego Domu, który nazwał Baby Blue. Do tego celu zatrudnia projektantkę, która ma mu pomóc w realizacji jego marzenia.
Tymczasem, do Diabelskiego Buta przyjeżdża tajemnicza nieznajoma - Ada Hart. Kobieta od kilku miesięcy korespondowała za pośrednictwem e-maili z pewnym ranczerem w sprawie wspólnego projektu. Przyjechała właśnie do Wyoming, aby udać się na ranczo Rebel Blue i "dopiąć wszystkie sprawy", żeby móc rozpocząć prace nad nowym wyzwaniem, kiedy w barze spotyka przystojnego kowboja. Między tą dwójką iskrzy od pierwszych chwil. Do tego stopnia, że sami nie wiedzą kiedy, nagle zaczynają się namiętnie całować. Ostateczne jednak, spłoszona Ada ucieka z Diabelskiego Buta, zostawiając w barze zdumionego kowboja. Następnego dnia kobieta przyjeżdża pod dom szefa i odkrywa szokującą prawdę...
Jak potoczą się losy mieszkańców Rebel Blue? Jak będą wyglądały przygody Ady w świecie otoczonym przez konie i kowbojów? Czy uda się zrealizować marzenie Westona Rydera? Po odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań, odsyłam do lektury "Swift and Saddled".
 
Co oferuje nam ten romans? Poza wciągającą fabułą, z pewnością nie zabraknie zabawnych sytuacji i dialogów. Gdyby nie liczyć sytuacji z pierwszych rozdziałów, to można by nazwać tą książkę romansem z motywem slow-burn (czyli, coś, czego w poprzedniej części zabrakło, a co było szumnie - acz mocno na wyrost - zapowiadane na okładce). Widać więc, że tym razem Autorka "odrobiła zadanie domowe" i zamiast na wielokrotnie ostrych, wręcz anatomicznych opisach seksualnych uniesień, bardziej skupiła się na powolnym budowaniu relacji uczuciowej między bohaterami.
 
Wspomniane wcześniej zabawne fragmenty są tutaj mocnym atutem. Tworzą klimat fajnej, lekkiej książki, którą przyjemnie się czyta. Zainteresowanie czytelnika rośnie z każdą kolejną zabawną ripostą lub sytuacją, co sprawia, że aż chce się poznać dalsze losy bohaterów. Rozpływanie się głównej bohaterki nad wyglądem Westona może chwilami razić. Ja nie uważam, jakoby było to przesadzone - być może dlatego, że większość tych opisów była właśnie zabawna. Scena z pieczeniem zapiekanki - świetna (i pisze ro ktoś, kto nie przepada za opisami kulinarnymi w książkach). Ponadto, na plus przemyślenia głównych bohaterów - zwłaszcza Ady Hart. Jej wątpliwości, wewnętrzne zmagania się ze sobą, czynią tą historię nieco głębszą, niż taki tam sobie romans erotyczny.
 
A propos, jeśli chodzi o sceny erotyczne - występują, są dość śmiałe, niekiedy wulgarne. Mimo, iż erotyka jest tu dość ostra, to i tak nie wygląda to aż tak przesadnie, jak miało to miejsce między bohaterami pierwszej części, gdzie mieliśmy wręcz szczegółowo anatomiczne opisy łóżkowych poczynań. To samo tyczy się wulgaryzmów - występują, aczkolwiek nie w takim nadmiarze, jak było poprzednio. o jednak nie zmienia faktu, iż po "Swift and Saddled" nie powinna się gać młodzież, dlatego ostrzeżenie na okładce jest tutaj jak najbardziej zasadne.
 
Mimo, iż nie przepadam za romansami, a pierwszy tom tego cyklu uważam nadal za mocno średnią, to polecam "Swift and Saddled". Czyta się bardzo szybko i zainteresowaniem. Myślę, że jest to romans, w którym wiele czytelniczek znajdzie coś dla siebie: od zwyczajnej rozrywki, przez erotykę, po głębsze refleksje głównej bohaterki nad swoim życiem. Ja się zaskakująco dobrze bawiłam podczas lektury tej książki.

Data przeczytania: 31-01-2026 (od: 23-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                      6/10                          3/5

czwartek, 20 listopada 2025

Wieczory w Monte Carlo

Tłem dla romansu z harlequinowej serii "Światowe Życie Extra" jest tytułowe Monte Carlo. W książce poznajemy dziennikarkę Rayne Hardwicke. Kobieta chce wyrównać rachunki z przeszłości z mężczyzną, którego znała przed laty - z Kingsleyem Clayborne’m. W tym celu wyjeżdża właśnie do Monte Carlo. Tam spotyka  Kingsley'a. Mężczyzna, wraz ze swoim ojcem - Mitchem, zbudował wielkie imperium i dorobił się milionów. Niestety wszystko to odbyło się kosztem ojca Rayne. Dziewczyna pragnie zemsty, co jednak jest skomplikowane, gdyż Rayne będąc nastolatką kochała Kingsleya. Pech chce, że teraz te uczucia odżywają i to ze wzmożoną siłą…
Jak potoczą się ich losy? Czy Rayne zemści się na Kingsley'u i jego ojcu? Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty, co doprowadziło do dramatycznych wydarzeń, mających taki wpływ na przyszłość rodziny Rayne? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Elizabeth Power.

Naiwne, niekiedy głupawe dialogi i opisy sytuacji. Oklepane określenia w opisach "niewyobrażalnie przystojnego mężczyzny" oraz głupie, ocierające się o śmieszność wybuchy namiętności, w których "wiruje cały świat", przenosząc bohaterów do "równoległego kosmosu". Wszystko to można by było jeszcze strawić, gdyby nie fakt, że fabuła tego romansu jest mało ciekawa, chwilami miałam wrażenie, że chaotyczna.  Słaba książka, którą ratują tylko ostatnie dwa rozdziały i to tylko z powodu dość niestandardowych (dla tego typu opowieści) dramatycznych rozwiązań. Jednak to za mało, aby uznać ją za co najwyżej przeciętną.
 
Tytuł, który spokojnie można sobie odpuścić, albo (tak, jak ja zrobiłam) przeczytać, żeby się z tej głupoty pośmiać.

Data przeczytania: 20-11-2025 (od: 9-11-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty