Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michelle smart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michelle smart. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 stycznia 2026

Miłość, która stopi każdy lód

Lena Weir od pięciu miesięcy jest główną menadżerką zarządzającą hotelem na północy Szwecji. Pewnego dnia dowiaduje się, że hotel odwiedzi właściciel - Konstantinos Siopis. Ta wiadomość jest dla wszystkich pracowników dziwna, gdyż szef nigdy nie przyjeżdża do ich hotelu zimą. Niespodziewana wizyta Konstantinosa jest dla Leny niemałym szokiem. I to bynajmniej nie ze względu na strach przed odkryciem nieprawidłowości w zarządzaniu hotelem, gdyż tutaj nie mają sobie nic do zarzucenia. Lena obawia się, że na jaw wyjdą konsekwencje jej wspólnej nocy, którą pięć miesięcy temu spędziła z szefem... Dla niego top był błąd - jak sam to nazwał - natomiast ona się zakochała. Stresująca rozmowa wizytacyjna z szefem Siopis Ice Hotelu przebiega prawidłowo, a dzięki obszernemu swetrowi Konstantinos nie zauważa stanu Leny. Jednak, gdy wraca on po zostawiony na biurku telefon, widzi całkiem rozluźnioną Lenę, która ściąga sweter...
Jak potoczą się losy Leny i Konstantinosa? Czy Lena zostanie zwolniona? Czy Konstantinos przekona się, że Lena nie jest jedną z tych wyrachowanych panienek, które chcą "wziąć bogacza na dziecko"?

Mocno średni romans, tak przewidywalny, jak wszystkie tego typu opowiastki. Jest to wprawdzie lekka lektura, którą szybko się czyta. Nie denerwuje też idiotycznymi dialogami. Jakie więc ma minusy?
Pierwszy minus, to jedna sytuacja pod koniec książki (gdy Lena usłyszała pewną propozycję od Konstantinosa), gdzie widzimy Lenę jako kobietę z przebłyskiem rozumu. Nawet ucieszyłoby to, gdyby nie fakt, iż tego typu historie nigdy nie kończą się w racjonalny sposób - nawet wtedy, kiedy główna bohaterka dostrzega w obiekcie swoich uczuć psychopatę, tudzież kompletnego idiotę. W ostateczności, zawsze rozum musi wygrać z sercem i pożądaniem...
Drugi minus, to parokrotne określanie twarzy, bądź uśmiechu Konstantinosa jako "wampirzy". Na początku nie zwracałam na to uwagi, ale za czwartym i piątym razem zaczęło to być żałosne.
Trzeci minus, to tłumaczenie. Tłumaczka z uporem maniaka stosuje wyrażenie "otwarł" zamiast "otworzył", co mnie drażniło.

Da się to przeczytać, choć nie są to szczyty literatury obyczajowej. Nawet wśród harlequinów można znaleźć lepsze książki, niż akurat ten tytuł.

Data przeczytania: 8-01-2026
(od: 2-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

piątek, 24 października 2025

Jeśli mi wybaczysz

Enzo Beresi i Rebecca Foley są narzeczeństwem. Jednak w dniu ślubu Rebecca otrzymuje tajemniczy list, z którego dowiaduje się, że jej narzeczony chce się z nią ożenić tylko dla własnych interesów - żeby przejąć spadek po jej dziadku. Wzburzona kobieta porzuca narzeczonego przed ołtarzem i jedzie do jego willi z zamiarem spakowania się i jak najszybszego opuszczenia ich przyszłego gniazdka. Enzo próbuje powstrzymać Rebeccę przed tym pomysłem...
Czy narzeczeni dojdą do porozumienia? Kto wysłał list z wiadomością o prawdziwych planach Enza? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Michelle Smart.
 
Średni romans, w którym Autorka, bardziej niż  na romantycznej relacji, skupiła się na wyjaśnianiu przeszłości bohaterów i zamiarów Enza wobec przyszłej małżonki. Nie ma tu ostrych scen miłosnych, a jeśli już dochodzi do zbliżenia, to dzieje się to w mgnieniu oka, po czym znów mamy sielską rozmowę Enza i pani Foley, ale przynajmniej mamy tu do czynienia raczej ze spokojną - zważywszy na okoliczności - dyskusję, zamiast ciągłych kłótni, które mogłyby zmęczyć czytelnika. I dobrze, bo przynajmniej szybko i  w miarę lekko się to czyta, co nie zmienia faktu, że książka jest mocno przegadana - zwłaszcza jej druga połowa. Dlatego to, co tutaj kuleje, to fabuła, w której dynamiczny i nawet ciekawy początek sporo stracił około połowy książki. Niezobowiązująca lektura, ale z tych nie zapadających na dłużej w pamięci.

Data przeczytania24-10-2025 (od: 22-10-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty