🍒Końcówka lata okazała się pracowita ale mało czytelnicza. I choć myślałam, że "Łuk triumfalny", który ma się już powoli ku końcowi, będę mogła wpisać na listę przeczytanych w tym miesiącu książek - tak się nie stało.
Kontynuuję ciekawą książkę o Titanicu. Mam nadzieję niedługo ją skończyć. Natomiast lektura "Szkarłatnej litery" utknęła w martwym punkcie. Czytanie tej książki idzie jak przysłowiowa "krew z nosa".
W tym roku sierpień również nie był dla mnie dobrym miesiącem. Nie tylko pod względem czytelniczym... Zwłaszcza jego nienastrajająca pozytywnie końcówka... 🥺
Za dużo wydarzeń, zbyt duża moc negatywnych wrażeń.
Mam nadzieję, że jesień, choć nieraz należy do mniej przyjemnych pór roku, w kiedy zewsząd chłód i słota, okaże się mimo wszystko łaskawsza niż tegoroczne lato 🌳