niedziela, 30 czerwca 2024

#4 TBR 2024 lipiec - grudzień

Na drugą połowę roku wybrałam książki nie przekraczające czterystu stron oraz takie, które najprawdopodobniej [jak mniemam] będą miały lżejszą tematykę. A to w związku z koniecznością nauki na jesienną sesję egzaminacyjną ze specjalizacji. Przypuszczam, że czytelniczo odpuszczę sobie końcem roku i wtedy będę mogła w końcu sięgać po grubsze książki oraz takie, wymagające większego zaangażowania myślowego oraz czasowego.

Poniżej przedstawiam lipcowo-grudniowy TBR na 2024 rok:
 
Lista TBR-owej szóstki

1. "Dziewczyny z Dubaju" (Piotr Krysiak)
2. "Morderstwo na polu golfowym" (Agatha Christie)
3. "Lot nisko nad ziemią" (Ałbena Grabowska)
4. "Gwiezdny pył" (Neil Gaiman)
5. "Miłość oraz inne dysonanse" (Janusz Leon Wiśniewski, Irada Wownenko)
6. "Gallant" (V. E. Schwab)
 
Postaram się zacząć tytuły z tej listy zaraz po ukończeniu ostatniej książki styczniowo-czerwcowego TBR-u. Na pierwszy rzut, zamierzam zmierzyć się z głośnym reportażem Piotra Krysiaka "Dziewczyny z Dubaju", który mam w planach już od kilku lat.

Następną książką będzie "Morderstwo na polu golfowym", będąca drugim tomem cyklu z Herculesem Poirot autorstwa królowej kryminału - Agathy Christie. Tytuł jest jedną z wielu książek tej Autorki, których jeszcze nie miałam okazji przeczytać, a jego wybór jest kompletnym strzałem "na ślepo" (bez większego zastanowienia się).

Trzecią książką jest powieść Ałbeny Grabowskiej, gdyż chciałabym przeczytać coś z twórczości pani Ałbeny, co niekoniecznie jest tomem jakiegoś cyklu. Stąd wybór właśnie "Lotu nisko nad ziemią", która zainteresowała mnie opisem.

"Gwiezdny pył" to druga książka Neila Gaimana, z którą chciałabym się zapoznać. To właśnie ten tytuł miał być wyborem w zeszłym roku, ale koniec końców wybrałam wówczas "Księgę cmentarną". Dlatego też nie miałam większych wątpliwości, że jeśli mam szukać niedługich książek, to w tym roku koniecznie nie może zabraknąć miejsca dla tytułu, od którego chciałam właściwie zacząć przygodę z Gaimanem.

Kolejną książką, którą w tym roku zamierzam zamierzam przeczytać, jest "Miłość i inne dysonanse" Janusza Leona Wiśniewskiego i Irady Wownenko. Tytuł ten mam w planach od bardzo dawna, kiedy to już niedługo po jej premierze pojawiały się w sieci cytaty z tej książki.

Ostatnią książkę, którą wybrałam na 2024 rok, jest "Gallant" Victorii Schwab. I tutaj podobnie jak w przypadku Grabowskiej, chciałam wybrać coś z twórczości autorki "Niewidzialnego życia Addie LaRue", co nie byłoby częścią większego cyklu.

Zapraszam do śledzenia postępów drugiego w tym roku TBR-u oraz innych lektur, które również mam w planach w tym roku.

Podsumowanie czerwca

  🍒 W tym roku czerwiec nie obfitował w dużo przeczytanych książek. Największy czytelniczy czas miał miejsce początkiem miesiąca, kiedy to ukończyłam zaczętą jeszcze końcem poprzedniego miesiąca majową premierę wydawniczą. Mowa o książce Izabeli Pek, "Noce z Dudą", która opowiada o relacji Autorki z polskim prezydentem oraz politykami partii rządzącej przez ostatnie osiem lat w kraju. Książka okazała się być dobrą lekturą, i choć początkowo myślałam, że będzie bardzo polityczna, napisana w plotkarskim stylu, okazało się, że ta przeplatana cytatami z "Mistrza i Małgorzaty" opowieść może nieść ze sobą coś więcej niż wyłącznie skandal n apolitycznym szczeblu.

Kolejną książką, którą ukończyłam w maju jest "Złodziejka książek", którą przeczytałam w ramach klubu książki American Club Corner. Tytuł ten bardzo polecam, zwłaszcza miłośnikom opowieści napisanych z historią drugiej wojny światowej w tle. Autor zgrabnie przedstawia wydarzenia. Mimo, iż tematyka książki nie jest lekka, to oparcie historii na niecodziennym narratorze, jakim jest Śmierć - wprowadza nie tylko zainteresowanie czytelnika, ale też dodaje tej historii nieco innego wydźwięku. To się czuje podczas lektury.

Obiecałam przeczytać książkę w oparciu o twórczość Jamesa Camerona. Uda się to na pewno, ale jeszcze nie w tym miesiącu. Tym razem oddałam pierwszeństwo "Złodziejce książek" i nauce do specjalizacji. Za to pod względem filmowym nadrobiłam w czerwcu pierwszą część "Avatara". Nigdy wcześniej nie miałam okazji widzieć tego filmu. Czeka na mnie jeszcze "Avatar. Istota wody". W lipcu liczę na częstszą lekturę tej książki o twórczości Camerona (i myślę, ze to założenie się uda).

Wciąż mam zaległe książki z właśnie kończącego się TBR-u czytelniczego, a już szykuje się nowy TBR z kolejną porcją książek na ten rok. Nie narzucam sobie jednak wielkiego tempa z zaległościami z pierwszego półrocza, bo tak naprawdę najbardziej mi chodzi o to, aby te założone do przeczytania książki ukończyć jeszcze w tym roku (przynajmniej ich większość).

W tym miesiącu muzycznie umilała mi czas najnowsza płyta Sanah "Kaprysy", gdzie pośród dwudziestu utworów znalazłam parę naprawdę dobrych perełek: od szybszych, jak "hip, hip hura", czy "Nimbostratus" po nastrojowe ballady w stylu: "Do kiedy jestem", "Miłość jest ślepa", "Mleczna droga", "Pańskie łzy oto woda" lub też dobre "było, minęło". Płytę ze swojej strony polecam, zwłaszcza, jeśli lubicie tę artystkę. Mnie zachwyciła swoją poetyckością i zainspirowała do odnalezienia pisanych niegdyś (i obecnie) przeze mnie wierszy i zebrania ich w całość, co miałam uczynić już wiele lat temu.

A skoro o poezji mowa, w ostatnim miesiącu przybyły do mnie dwie książki: "Wiersze wszystkie" Wisławy Szymborskiej oraz "Poezje" Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. Chciałabym się z nimi kiedyś zapoznać.

Zapraszam też do zapoznania się z drugim w tym roku TBR-em na miesiące lipiec-grudzień 2024 🌳

 

Czerwiec w liczbach:

Przeczytanych książek: 2
Łączna liczba stron czytanych książek: 866
Literatura faktu/Reportaż/Esej/Felieton: 1
Literatura piękna/współczesna: 1

poniedziałek, 10 czerwca 2024

Złodziejka książek

Ileż to już czasu minęło od chwili, kiedy zapragnęłam przeczytać tę książkę... Ileż czasu od chwili, gdy dostała się w moje ręce... Można to już liczyć w latach! W końcu "Złodziejka książek" doczekała się tego momentu. To kolejny już tytuł, który czytam w ramach Klubu Książki American Club Corner. I z pewnością kolejny świetny wybór czytelniczy.

W książce tej Zusak zabrał mnie do nazistowskich Niemiec pozwalając by Śmierć snuła swoją mroczną opowieść. Tak, bo to właśnie Śmierć jest narratorem tej książki. Jest z nami od początku, dostarcza nam swoich notatek "na boku" opowieści, drobnych uwag do historii. Jak na przykład ta najbardziej znana: 

"Drobna uwaga: na pewno umrzecie."

Tytułową złodziejką książek jest Liesel Memingel. Mała dziewczynka, która wraz z matką i bratem jedzie pociągiem. Już wiadomo w jakim celu dzieci jadą. Mają być oddane do nowej rodziny. Koniec końców oddana zostaje tylko Liesel. I tu zaczyna się cała historia. Poznajemy ulicę Himmelstrasse w niemieckim mieście Molching. Nowymi rodzicami Liesel stają się Rosa i Hans Hubermannowie, a czytelnik ma szansę poznać losy małej dziewczynki, która swoją pierwszą książkę wzięła przypadkiem na cmentarzu, jeszcze nie umiejąc nawet czytać. Jak potoczy się historia Liesel? Czy znajdzie w nowym mieście swoje miejsce na Ziemi? Czy zaaklimatyzuje się i zawrze nowe przyjaźnie, czy będzie samotniczką? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy szukać w książce.

Jak wspomniałam na początku "Złodziejka książek" jest już dość dawno wydanym tytułem i mam wrażenie, że już wiele osób zna tą historię. Dla tych, którzy jednak jeszcze jej nie poznali - a uwielbiają czytać - mogę już dziś powiedzieć, że z pewnością jest to książka z rodzaju tych, w których można polubić główną bohaterkę. Bardzo dobrze jest tu widoczna jej miłość do książek, do słowa pisanego i w ogóle do mocy jaką mają słowa. Myślę też, że tytuł może zainteresować tych czytelników, którzy chętnie sięgają po książki o tematyce drugiej wojny światowej, opisujących zagładę Żydów.

Przy okazji rematu wojny, który jest tłem dla wydarzeń w "Złodziejce książek", Autor przemyca czytelnikowi parę spostrzeżeń na temat tego czym jest życie i śmierć, czym jest i jak może wyglądać ludzka natura - możemy tutaj obserwować zarówno jej jasne, jak i ciemne strony; a także jaki jest dla głównej bohaterki świat, co najlepiej oddaje cytat z książki:

 "Świat to taki wstrętny gulasz, pomyślała. Tak wstrętny, że nie można wytrzymać."

Polecam "Złodziejkę książek" , zwłaszcza tym czytelnikom, którzy mają ochotę oddać się refleksjom na temat życia i śmierci. Z pewnością jest to taka książka, która skłania do przemyśleń. Żeby jednak nie było tak smutno i strasznie: tak, są tu też lżejsze fragmenty, które niekiedy rozbawią czytelnika. Jest wachlarz różnych bohaterów, a przy tym towarzyszyć mogą czytelnikowi różne emocje. Jednych polubimy, innych możemy znienawidzić, jeszcze innych ponownie polubić, a niekiedy im współczuć.

I taka właśnie jest ta książka. Wywołuje emocje. Intryguje, czasem bawi, czasem złości, czasem może nawet wzruszyć. Też trochę może uczyć, ale przede wszystkim jest wciąż przerażająco wręcz aktualna.

Data przeczytania10-06-2024 (od: 15-05-2024)


LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

sobota, 1 czerwca 2024

Noce z Dudą

W swojej książce Izabela Pek poprzez opowieść o kulisach znajomości z politykami Prawa i Sprawiedliwości obnaża smutną i jednocześnie niepokojąco-przerażającą rzeczywistość panującą w tej formacji politycznej. Kolesiostwo, przekraczanie granic (na poziomie zarówno politycznym, jak i obyczajowym), cynizm, zakłamanie, hipokryzja, zamiatanie brudów pod dywan, propagandowe, prowokacyjne ustawki dla telewizji narodowej - to zapewne tylko niektóre z "grzeszków".
 
Autorka poza osobistymi historiami relacji z posłami Prawa i Sprawiedliwości opowiada też między innymi o sobie (swoim życiu przed polityką), o tym w jaki sposób trafiła w kręgi polityczne, o pierwszych chwilach kampanii wyborczej Dudy, w której brała udział, etc. W pierwszej połowie książki sporo miejsca poświęciła swoim kontaktom z posłem Piętą, druga połowa to jej znajomość i korespondencja z prezydentem Dudą. A wszytko to, chwilami przeplatane cytatami z "Mistrza i Małgorzaty", które niejednokrotnie idealnie wpasowują się w tę historię. Ciekawy to zabieg, a przy okazji Autorka zachęca tymi cytatami do sięgnięcia po dzieło Bułhakowa.

Mamy tu  wielki świat polityki i kampanii wyborczych. Jest też i ona: młoda kobieta, która wkracza w ten świat, najpierw niepozornie, z czasem wsiąkając weń coraz bardziej. Zakochana kobieta, naiwnie wierząca w idee Prawa i Sprawiedliwości i równie naiwnie ufająca tym, którym ufać nie powinna - jak sama stwierdza:  
 
"(...) w polityce przyjaźnie zdarzają się niezwykle rzadko. W polityce są interesy. Każdy zajmuje się w niej tylko sobą i swoją zagrożoną pozycją." *
 
Pani Izabela wikła się w internetowy flirt niemal jak bohaterka "Samotności w sieci", z wątpliwym happy endem w wersji bardziej upolitycznionej, ale chwilami równie romantycznej, z wszystkimi tymi motylkami w brzuchu i podnieceniem właściwym pierwszym chwilom zauroczenia/zakochania. Ponadto możemy w tym miejscu zauważyć osobliwy dysonans pomiędzy relacjami. Z jednej strony piękne uczucie, z drugiej nie podszyty żadnymi większymi uczuciami romans.
 
Książkę "Noce z Dudą" dzięki szokującej treści oraz prostemu stylowi pisania czyta się szybko i z zainteresowaniem. Stwierdzenie, iż czytałam ją chwilami z obrzydzeniem jest w przypadku tego tytułu plusem. Bo niektóre jej fragmenty mogą wprawić czytelnika w [delikatnie mówiąc] konsternację, jeśli weźmie się pod uwagę te "grzeszki polityków", o których tutaj mowa i jednocześnie czytelnik skonfrontuje to sobie z rzeczywistością i dotrze do niego, że to o czym czyta, to nie fikcja - to reportaż, a opisywane historie, to nie "opowieści dziwnej treści" o ludziach z zacofanego świata, tylko nasi politycy - partii, która jeszcze do niedawna była u władzy, przeprowadzała pseudo komisje śledcze ds. Amber Gold jako przykrywka dla swoich brudów... Głowa mała, a to przecież tylko niewielka cząstka pośród innych afer... Udało się więc idealnie pokazać ten brud, a momentami wręcz syf oszukańczej polityki pełnej krętactwa, mataczenia i manipulacji elektoratem.
 
"Kiedy władza, śmiejąc się obywatelowi w twarz, przestaje się liczyć nie tylko z ludźmi, ale i odpowiedzialnością karną, to znaczy, że dawno przegapiliśmy moment w którym powinniśmy postawić jej granicę." *

Dla kogo jest ta książka? Według słów Autorki: napisana została aby pokazać ludziom, prawdę. Według mnie książka zainteresuje tych, którzy będą chcieli tę prawdę poznać. Już przekonanych nie przekona bardziej, ale na pewno utwierdzi w ich przekonaniach i jeszcze mocniej unaoczni, że polityka to w dużym stopniu brud i szlam. Natomiast "zatwardziałych" nieprzekonanych - za to przekonanych wyłącznie do swoich racji - prawdopodobnie i ta książka nie przekona. Aczkolwiek ja mam nadzieję, że jeśli kiedyś i oni zechcą po nią sięgnąć, to [przynajmniej] niektórym otworzy ona oczy.

Opisałam głównie plusy, jednakże aby nie było tak lukrowato czepię się jednego minusa w tym wydaniu, czyli literówek, na które zazwyczaj zwracam uwagę kiedy jest ich w książce sporo. Nie przeszkadzają bardzo w czytaniu, ale są widoczne i mogą irytować czytelników bardzo wyczulonych na takie przeoczone podczas korekty błędy.
 
Ze swojej strony książkę polecam, jeśli ktoś interesuje się rodzimą polityką i tymi jej kulisami, o których niektórzy nie chcą mówić głośno. A tutaj - trzeba przyznać - Autorce nie brakowało odwagi, aby głośno napisać to, co niewygodne.

* cytaty pochodzą z książki "Noce z Dudą" (Izabela Pek), Wydawnictwo: IZI Books, 2024

Data przeczytania01-06-2024 (od: 29-05-2024)


LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10           3,5/5                     6/1                            3/5             

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty