Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 września 2026

Harry Potter i Zakon Feniksa

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 5)

 

Harry Potter spędza wakacje u wujostwa i jak zwykle ma problemy ze swoim kuzynem. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy pewnego wieczoru na jego drodze stają... dementorzy! Harry nie może w to uwierzyć. Jak to możliwe, że dementorzy pojawili się właśnie tutaj - na Privet Drive? Tymczasem, wielkimi krokami zbliża się piąty rok nauki w Hogwarcie. Harry nie może doczekać się spotkania ze swoimi przyjaciółmi, którzy jednak mają sporo zajęć i nie mają dla niego zbyt wiele czasu. Rozgoryczenie Pottera jest tym więkse, kiedy w szkole mają miejsce niecodzienne wydarzenia...
Co my tu mamy? Dziwne zachowanie Dumbledora, brak wiary uczniów w to, że Lord Voldemort powrócił i związane z tym plotki na temat kondycji stanu umysłowego Harry'ego. Ponadto zagadkowe sny, tajemnica z przeszłości Snape'a oraz dziwne stworzenia, które Potter widzi - w przeciwieństwie do jego przyjaciół. Harry będzie musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, a jego brak wiedzy w pewnych kwestiach nie będzie mu pomocny. Ktoś odejdzie, ktoś zaginie na wiele miesięcy, ktoś się pojawi. Jakby tego wszystkiego było mało - w tym roku uczniów piątego roku czekają sumy, w związku z czym młodzi czarodzieje będą musieli ostro przyłożyć się do nauki, jeśli będą chcieli jak najlepiej zdać owutemy. A to tylko niektóre z wydarzeń, które będą miały miejsce w piątym roku szkoły...
Czym są testrale? Czy nowi nauczyciele zdobędą zaufanie uczniów Hogwartu? Jak Harry Potter poradzi sobie z tym trudnym, piątym rokiem w szkole? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

Ten tom jest ciekawy, ale też z wielu względów smutny. Niektóre postacie strasznie irytują swoim zachowaniem, co może denerwować czytelnika, ale też dowodzi temu, iż Autorka świetnie je wykreowała, skoro potrafią wzbudzić emocje. Mimo, iż piąty tom liczy sobie ponad dziewięćset stron, to czyta się go szybko. Były jednak fragmenty mniej interesujące, które powodowały, że odkładałam lekturę na dłużej. Pomimo tego, że ten tom nie był dla mnie aż tak absorbujący, jak było w przypadku poprzednich, to wciąż uważam, za jest to dobra kontynuacja przygód Pottera, gdzie zamknięto niektóre wątki, a innym (prawdopodobnie) otworzono drogę do dalszego rozwinięcia tej historii. 

Data przeczytania: 17-09-2026 (od: 14-07-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                      6/10                         3/5

wtorek, 26 maja 2026

Benjamin nie potrafił zapomnieć

CYKL: "NO BETTER FRIENDS" (TOM 2)


Dalsze losy Benjamina Lowella i jego przyjaciół - Dominicka, Geneviebe, Ronnie, Tiny, Louisa i Stana, których poznaliśmy w pierwszym tomie cyklu "No Better Friends", zatytułowanej "Genevieve nie mówiła wszystkiego". Benjamin odnalazł swoje miejsce na ziemi w Cleveland, w hotelu Lindy, ale czy aby na pewno? Pewnego dnia, ten jego niczym niezmącony spokój zostaje wystawiony na próbę, z chwilą otrzymania pierwszego listu z pogróżkami. Jakby tego było mało, jego przyjaciółka - Genevieve 
McKenney - również zaczyna dostawać pogróżki. Od tej pory, z każdym kolejnym tygodniem, sielankowy świat Bena zaczyna się walić. Problemy w szkole, poważne napięcia w jego relacji z Dominickiem, kłopoty Louisa... Kto chce zaszkodzić przyjaciołom? Kto tak bardzo chce uprzykrzyć im życie, że nie cofnie się przed niczym aby osiągnąć cel? Czy wszystkie te nieszczęścia, które spotykają Benjamina i Louisa mają ze sobą jakiś związek? Tego należy dowiedzieć się z lektury drugiego tomu z cyklu "No Better Friends" Kamili Kolińskiej.

Z uwagi na to, iż jest to kontynuacja, nie mogę zbyt wiele zdradzić, żeby nie zaspojlerować wydarzeń z pierwszego tomu. Za to mogę szczerze stwierdzić, że drugi tom cyklu trzyma poziom "jedynki", a co za tym idzie, jest dobrą kontynuacją opowieści. Pokazuje czytelnikowi, że przebaczenie może mieć wielką moc oraz to, jak ważne jest by nie stracić w życiu tego, co istotne - miłości i przyjaźni.
 
Mamy tu kolejną tajemnicę do rozwiązania, trochę dramatów, a pod koniec Autorka potrzyma czytelnika w napięciu. I choć w kilku momentach może być nieco przewidywalna, to tą historię wciąż dobrze się czyta, co jest też zasługą niektórych zabawnych dialogów i ciętych ripost bohaterów.
 
Dobra książka, którą warto poznać, ale najlepiej po lekturze pierwszej części, gdyż w paru miejscach nawiązuje do wydarzeń z pierwszego tomu. 

Data przeczytania: 26-05-2026 (od: 1-03-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

sobota, 28 lutego 2026

Muchomory w cukrze

Martę Bijan, znam głównie jako piosenkarkę, twórczynię pięknych, melancholijnych utworów, które poruszają duszę. O tym, że pisze też książki, dowiedziałam się parę lat temu, za sprawą reklamy właśnie "Muchomorów cukrze". Dlatego postanowiłam rozpocząć przygodę z literacką twórczością Bijan
 od tego tytułu.

Jaka jest ta książka? To zgrabnie napisana młodzieżówka, w której poznajemy pięcioro maturzystów (Kostka, Remila, Hannę, Wenus oraz główną narratorkę - Fio), którzy po zdanych egzaminach, postanawiają wyruszyć w wakacyjną, trzymiesięczną podróż życia. Każdy z przyjaciół ma inną osobowość, inne cele w życiu, a także traumy. Po wyjeździe na studia, najprawdopodobniej rozjadą się w różnych kierunkach, więc jest to - być może już ostatnia - okazja do tego, żeby spędzić czas "całą paczką". Jednak, czy wszystko potoczy się zgodnie z planem? Czy wspólny wyjazd okaże się niezapomnianą przygodą! Na to trzeba już sobie odpowiedzieć czytając książkę.
 
Nie mogąc za wiele zdradzić z fabuły, powiem tylko, że lektura tej książki chwilami kojarzyła mi się z rollercoasterem. - początkowo, niczym na kolejce górskiej, nie czujemy, pędzącej maszyny, z czasem prędkość narasta, wraz z nią towarzyszy nam niepokój. Natomiast końcowy etap, to coraz szybsze prędkości, które prowadzą do finału, po którym czujemy ulgę, pomieszaną z ekscytacją.
Tutaj jest podobnie. Poza pierwszym rozdziałem, który jest retrospekcyjnym wstępem do fabuły, następnych kilka rozdziałów to niespieszna, niczym nie zmącona fabuła. Ot, zwyczajna historia grupy młodych ludzi, którzy znudzeni ale też podekscytowani, wyruszają w wakacyjną podróż. Szczęsliwi, gdyż wreszcie skończyli szkołę, ale też niepewni jutra. Następnie, Autorka pomału odkrywa karty, w kilku miejscach fabuły wprowadzając aurę tajemniczości i niepokoju, tym samym przygotowując czytelnika na końcówkę. A ta, pędzi jak szalona, aż do mocnego grande finalé.
 
Nie brak tu jednak minusów. Takim najpoważniejszym zarzutem, jaki mogłabym wymienić, jest ilość alkoholu, który młodzi maturzyści wypijają. Nie byłoby w tym nic dziwnego: wszak są pełnoletni, właśnie zaczęli wakacje daleko od domu i dobrze się bawią, więc wiadomo, że ten alkohol prędzej, czy później musiał się pojawić. Jednakże, tutaj ten alkohol wylewa się niemal z każdego rozdziału.  Jest to aż nadto widoczne, o ten alkohol jest dosłownie wszędzie. Nawet jeśli bohaterowie aktualnie nie piją, to mówią o piciu. Prawdopodobnie, ta gloryfikacja alkoholizmu, to jeden z aspektów, dla których ta książka jest przeznaczona dla starszej młodzieży.
 
Polecam Muchomory w cukrze", bo nie jest to książka, obok której przeszłoby się obojętnie. Mimo, iż ta książka nie jest jakąś wielką rewelacją, to warto się z nią zapoznać, bo to jest dobrze napisana historia. Ciekawa, z tajemnicą i momentami z niepokojącą fabułą. Dopatrzyłam się też paru wartościowych cytatów, które mogłyby uchodzić za swego rodzaju morały. Trzeba jednak pamiętać, że akurat ten - z pozoru - lekki, obyczajowy temat, jest w rzeczywistości mocno przygnębiający.

Data przeczytania: 28-02-2026 (od: 13-02-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

czwartek, 12 lutego 2026

Genevieve nie mówiła wszystkiego

CYKL: "NO BETETR FRIENDS" (TOM 1)

 

Książka opowiada historię Benjamina Lowell'a - nastolatka z Chicago, który na co dzień jest nękany w szkole przez silniejszych od siebie rówieśników. Chłopak przeżywa katusze doznając fizycznego i psychicznego znęcania się. Jego problemy zdrowotne tym bardziej mu nie pomagają. Przeciwnie, to jeszcze bardziej pogarsza sytuację nastolatka. Żeby tego było mało, nie może on liczyć na wsparcie u najbliższych. Pewnego dnia, do jego klasy przychodzi nowa koleżanka - 
Genevieve McKenney. Dziewczyna jest śliczna, wręcz hipnotyzująca i bardzo pewna siebie. Roztacza wokół siebie dużą aurę. Każdy w klasie chce się z nią zaprzyjaźnić. O dziwo, ona wybiera właśnie nieśmiałego, nierzucającego się w oczy Bena.
Pewnego dnia, kiedy wszystko zdaje się układać, Ben ma w końcu bratnią duszę: nie tylko piękną i wspaniałą, ale też cudowną przyjaciółkę, która go wspiera i (niejednokrotnie) wstawia się za nim w szkole, nagle dziewczyna znika. Zaniepokojony Benjamin rusza na poszukiwania Genevieve. Trop prowadzi go do Ohio...
Czy Benowi uda się odnaleźć przyjaciółkę? Jakie tajemnice skrywa ostatnie miejsce pobytu dziewczyny? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Odpowiedzi na te oraz inne pytania należy szukać w książce Kamili Kolińskiej.
 
"Genevieve nie mówiła wszystkiego" to książka YA, z tajemniczą zagadką i bohaterem, który za wszelką cenę pragnie odnaleźć tytułową Genevieve. To młodzieżówka, w której Autorka przemyciła ważny temat doświadczania przemocy domowej i nękania (mobbingu) w szkole oraz motyw poszukiwania siebie. Autorka wykreowała mocno zarysowane charakterologicznie postaci. I tak, mamy miedzy innymi: nieśmiałego, nie radzącego sobie  z rówieśnikami Benjamina Lowell'a, pewną siebie (choć mającą swoje sekrety), piękną Genevieve, silnego pod względem osobowości Dominicka Slammer'a, empatyczną, dobrą Lindę...
Każdy czytelnik odnajdzie tutaj bohatera, z którym mógłby się utożsamić. Do tego wartka akcja, podążanie za tropem wraz z głównym bohaterem, stopniowe budowanie napięcia, nutka tajemnicy, chwile grozy w sytuacjach, w których Benjamin pakuje się w kolejne kłopoty - wszystko to sprawia,  że tą historię czyta się bardzo szybko i z dużym zainteresowaniem. Warto dodać, że książka w większości posiada niezbyt długie rozdziały, dzięki czemu lektura wręcz pędzi do przodu.
 
"Genevievie nie mówiła wszystkiego" jest nie tylko historia o odkrywaniu prawdy oraz ponoszeniu konsekwencji popełnionych czynów. Jest to również opowieść o odkrywaniu siebie na nowo - i to zarówno pod względem mentalnym, fizycznym, jak i uczuciowym. Emocjonalny bagaż doświadczeń Bena, przeszłość Genevieve, czy też Dominicka i jego siostry Ronnie, chwilami budują duszną, ciężką atmosferę. Nie da się również nie zauważyć tematu przemocy, z którą czytelnik zderza się już na samym początku. Ta przemoc będzie mu też  towarzyszyć na dalszych kartach książki. Momentami odnosi się wrażenie, że jest jej aż za dużo, a większość bohaterów to przemocowcy. Niektóre wątki ukazują wręcz bardzo złą naturę ludzką, a pewne zachowania [niektórych postaci] mogą budzić skrajne uczucia i nie są dobrym wzorcem do naśladowania. Zapewne stąd oznaczenie, iż książka jest przeznaczana dla osób powyżej szesnastego roku życia.
 
Propozycja Kamili Kolińskiej jest wprawdzie kierowana do starszej młodzieży, myślę jednak, że i sporo starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie. Może spodobać się tym, którzy lubią powieści obyczajowe z nutą tajemnicy w fabule. Jeśli lubicie bohaterów zróżnicowanych pod względem charakteru oraz książki zahaczające o dylematy społeczne w połączeniu z psychologią postaci - to jest to coś dla Was. To również dobra książka dla tych którzy lubią powieści niosące ze sobą  jakieś ważne przesłanie. Z pewnością zmusza do pewnych refleksji, zwłaszcza gdy jest się tą młodą dorastającą osobą. 

Data przeczytania: 12-02-2026 (od: 17-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

wtorek, 7 października 2025

Godzina czarów

CYKL: "GODZINA CZARÓW" (TOM 1)

 

Pierwszy tom otwierający cykl "Godzina czarów" Małgorzaty Starosty to już druga książka tej Autorki, którą przeczytałam. Jednak tym razem nie mamy do czynienia z komedią kryminalną i zagadkami detektywistycznymi. Pani Starosta przenosi czytelnika w świat fantasty. Swoją książkę natomiast kieruje do młodszych odbiorców.

Artur Grinn dziedziczy dworek po śmierci ciotki Elizy, z którą nie kontaktował się od kilkudziesięciu lat. Ku zdziwieniu samego Artura i jego żony Idy, według testamentu, na on przeprowadzić się do dworku i to możliwie jak najszybciej. Zresztą ku uciesze najmłodszej córki Niny, wielbicielki książek będącej przekonaną, że przeprowadzka będzie początkiem wielkiej przygody. Entuzjazmu siostry nie podziela starsza Grinnówna - Bianka, dla której fakt, iż będą opuszczać rodzinny dom, by zamieszkać "na jakimś kompletnym zadupiu", to kompletna tragedia. Tuż przed wyjazdem Nina otrzymuje od zaprzyjaźnionego antykwariusza książkę, która tylko z pozoru jest zwyczajna, bowiem skrywa ona tajemnice... Zaklętego Miasteczka! Tego samego, do którego właśnie mają się przeprowadzić! Jakie to tajemnice? Dlaczego dawno nie widziana ciotka daje spadek akurat Arturowi? Czy w ogóle podróż do Hebanowego Dworku jest bezpieczna? Co stało się wiele lat temu w rodzinie Grinnów, co do dziś jest pilnie strzeżoną tajemnicą? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, należy szukać w pierwszym tomie cyklu "Godziny czarów".

Poza interesującym tematem odkrywania rodzinnej tajemnicy i akcji osadzonej w Zaklętym Miasteczku, to co wyróżnia tą książkę, to lekka fabuła, dzięki której książkę czyta się szybko i przyjemnie. Znajdą tu coś dla siebie miłośnicy książek, w których książki są cichym bohaterem, a antykwariaty i wypełnione książkami po brzegi biblioteki tłem opowieści. Tutaj praktycznie na każdym kroku mamy te elementy poczynając od Niny czytającej książkę, na tajemniczej, olbrzymiej bibliotece kończąc.
 
Literatura młodzieżowa rządzi się swoimi prawami, więc nie znajdziemy tutaj krwawych opisów, ani mocnych scen przemocy czy odrażających potworów. Więcej mamy realizmu magicznego. Czary i magia jest wyczuwalna przez naszych bohaterów nawet w powietrzu, co dodaje książce dodatkowego mistycznego klimatu. Do tego należy dodać jeszcze temat celtyckiego obrządku nocy Samhain, bądź tajemnicze portale przenoszące do innej krainy i już mamy do czynienia z intrygującym światem.
 
"Godzina czarów" nie jest wprawdzie literacką rewelacją. Prawdopodobnie gdybym czytała ją jako dziesięcioletnia dziewczynka, to podobałaby mi się o wiele bardziej. Można ją uznać za dobrze opowiedzianą historię. Jest ona jednak tylko przedsmakiem opowieści, więc należy poznać dalsze losy dopiero w drugim tomie. Mając na uwadze zakończenie, chyba jest na co czekać...

Data przeczytania: 7-10-2025 (od: 3-10-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

poniedziałek, 25 sierpnia 2025

Harry Potter i Czara Ognia

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 4)


Czwarty tom przygód Harry'ego Pottera zawsze przerażał mnie swoim gabarytem. I choć następna część jest jeszcze grubsza, jakoś zazwyczaj uważałam, że jeśli kiedykolwiek będę czytać tą serie, to najgorzej będzie przebrnąć właśnie prze ten tom - wszak poprzednie tomy są o połowę krótsze.

Historia rozpoczyna się mrocznie i niebezpiecznie od Gospody Pod Wisielcem i opowieści o wydarzeniach w Domu Riddle'ów. Już ten mrożący krew w żyłach wstęp jest zapowiedzią równie intrygujących późniejszych wydarzeń...
Tymczasem w Hogwarcie nadchodzi wielki finał Mistrzostw Świata w quidditchu. Harry w swoim stylu wymusza na wujostwie pozwolenie na wyjazd do Wesley'ów. Zamierza spędzić u nich ostatnie dwa tygodnie wakacji i oczywiście wybrać się na Mistrzostwa! Nie zabraknie zabawnych sytuacji zarówno w sposobie, w jaki zastraszył wuja, jak i w samym dotarciu do Wesley'ów... Na miejscu czeka go tak wiele niespodzianek, jak i niebezpieczeństw, gdzie jak zwykle będzie mógł liczyć na wsparcie przyjaciół - Rona i Hermiony.
Co wydarzy się w czwartej części przygód słynnego czarodzieja? Jakie to niespodzianki i niebezpieczeństwa czyhają na Pottera? Tego oraz wielu innych rzeczy, należy dowiedzieć się z lektury książki.
 
Ten ponad siedemset stronicowy tom przygód Harry'ego Pottera, wbrew pozorom czyta się szybko i ze sporym zainteresowaniem. Mimo, iż sama czytałam go parę miesięcy, to uważam, że gdyby nie wiele innych lektur przeczytanych w tym czasie, to na pewno spędziłabym z tą książką o połowę mniej czasu.
Podchodziłam dość sceptycznie do opisów rozgrywek quidditcha, gdyż wolę śledzić inne przygody młodych czarodziejów niż akurat rozgrywane przez nich mecze. Tym bardziej nie ucieszyłam się na Turniej Trójmagiczny. Jednak obawy okazały się niepotrzebne, bo wydarzenia pędzą na łeb, na szyję - zwłaszcza pod koniec książki, kiedy na jaw zaczynają wychodzić skrywane tajemnice.
 
W skrócie: naprawdę dużo się tu dzieje. Od mierzenia się z własnymi lękami, odkrywaniem swojej siły, okazywania odwagi, przez chwilowe animozje i walkę o prawa skrzatów, aż po skrzętnie ukrywane sekrety. Czwarty tom uważam więc za dobry i z pewnością sięgnę po piątą część cyklu.

Data przeczytania: 25-08-2025 (od: 15-04-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                      6/10                          3/5

niedziela, 13 kwietnia 2025

Dom nad błękitnym morzem

 CYKL: "BŁĘKITNE KRONIKI" (TOM 1)
 

Miałam w planie zmierzyć się z "Domem nad błękitnym morzem", w najbliższej przyszłości, ale akurat wybór tego tytułu właśnie teraz to czysty przypadek. Rzut oka na stosik książek i stwierdzenie: "może tym razem ta!" Wybór okazał się być celny.

Czterdziestoletni Linus Baker z Wydziału Nadzoru nad Magicznymi Nieletnimi, który wiedzie nudne życie z kotem, a na co dzień boryka się z humorami swojej radykalnej szefowej w pracy, pewnego dnia otrzymuje od Niezwykle Ważnego Kierownictwa specjalną misję. Ma wyjechać na miesiąc, na wyspę do wioski Marsyas, w którym mieści się sierociniec zarządzany przez niejakiego Arthura Parnassusa. Nie jest to bynajmniej wycieczka krajoznawcza. Linus jedzie tam tylko i wyłącznie w ramach swojej pracy. Ma obserwować, obserwować i... raz jeszcze obserwować, a swoje obserwacje raportować i wysyłać do Niezwykle Ważnego Kierownictwa. Jeśli zauważy jakiekolwiek uchybienia, ma niezwłocznie umieścić to w swoich spostrzeżeniach... Co nasz bohater odkryje na wyspie? Czego doświadczy? Warto dowiedzieć się tych wszystkich tajemnic z wyspy nad błękitnym morzem, dzięki lekturze książki.

Autor zabiera czytelnika w podróż przez wyspę pełną kolorów i tajemnic, ale także w podróż w głąb nas samych. Ta historia jest pełna mądrych, życiowych cytatów, których chwilami już miałam trochę dość, zwłaszcza gdy po pierwszej połowie wpadały już chwilami w tony niemal moralizatorskie. Co mimo wszystko nie ujmuje tej książce niczego. Mamy tutaj wątki realizmu magicznego, wątki LGBT, romantycznych chwil, walki o wyższe cele. Mamy tez niekiedy wzruszające sytuacje, choć przyznam, że mnie ta książka nie poruszyła aż tak głęboko. Przy czym mnie akurat nie tak łatwo wzruszyć.

Niektórym sytuacjom nie wierzyłam, Autor "mnie nimi nie kupił", a to tylko ze względu na - według mnie - nierealność zbliżoną do niektórych harlequinowych opowiastek. Aczkolwiek uważam, iż pewne słowne zapisy brzmią tu znacznie lepiej niż w tanich romansach. Zakończenie książki było do przewidzenia.

Książka jest jak najbardziej dobra. Historię czyta się z zaintrygowaniem losami bohaterów i chęcią poznawania kolejnych rozdziałów. Jeśli ktoś chciałby poznać losy mieszkańców wioski Marsyas, to jak najbardziej polecam.

Data przeczytania: 13-04-2025 (od: 1-04-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

niedziela, 7 lipca 2024

Cały ten czas

Pierwszy rozdział "Całego tego czasu" nie zwiastował, dobrej lektury do tego stopnia, że gdy uświadomiłam sobie że to chyba pierwsza powieść zlokalizowana w dystopijnym świecie, którą czytam oraz temat Przedczasu i tym podobnych "zabaw z czasem", nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że może jednak nie jest to książka dla mnie. Wszystko jednak zmieniło się z chwilą gdy główna bohaterka odnajduje tajemniczą kopertę. Właśnie ta tajemnica i chęć odkrycia prawdy razem z Mar sprawia, że chcemy czytać rozdział za rozdziałem.
Do czasu jednak. Powieść przed połową zwalnia wraz z rozpoczęciem podróży Mar i jej nowego kolegi, później znów przyspiesza po tym jak oboje trafiają w pewne tajemnicze miejsce. Od tego momentu robi się coraz bardziej intrygująco. Jednak czy to dobrze, biorąc pod uwagę, że jest prawie połowa książki...?

Trzeba przyznać,  że Autorka - bądź co bądź bardzo młoda osoba, w czasie gdy pisała tę książkę - stworzyła intrygujący świat dystopii. Młodego, ciekawego świata Artela i jego tajemniczego, trochę zwariowanego ojca, rezolutną kobiecą postać Mar, oraz szereg interesujących postaci, które Artel i Mar spotykają na swojej drodze (jak między innymi Dariusa, tajemniczego Gadolina, Antymona, Fabiana, czy też Arlettę). Aż chciałoby się powiedzieć: czego tu nie ma? Mamy tajemniczy Instytut, naukowców, eksperymenty naukowe nad podróżami w czasie, tajemnicze Burze, które z niewiadomego powodu cofają czas o dwadzieścia cztery godziny wstecz. Dlaczego tak się dzieje? Czy Mar i jej przyjacielowi uda się dotrzeć do Miasta? Czy znajdą to, czego szukali? Jak zakończy się ta historia? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

"Cały ten czas" jest debiutem Hani Czaban. Ja nie jestem aż tak doświadczoną fanką dystopii, żeby narzekać na treść książki. Tym bardziej, że nie była to zła lektura. Zauważam jednak pewien niedosyt i nie mówię tu o zakończeniu (czytelnicy, którzy ukończyli książkę wiedzą, co mam na myśli). Po prostu chwilami miałam wrażenie nie dopracowania niektórych wątków. Na przykład jeśli chodzi o ciotkę Pelagię. Uważam też, że wydarzenia następujące niedługo po wyruszeniu dwójki głównych bohaterów w ich długą, niebezpieczną i bardzo tajemniczą podróż - nie musiały się zdarzyć. Równie dobrze mogli trafić tam, gdzie trafili bez tych wydarzeń.

Mimo tych moich niektórych uwag uznaję książkę za dobrą. Bardzo duża to zasługa mających miejsce w drugiej połowie książki wydarzeń z udziałem Mar i Arletty a także Artela i Antymona. Polecam z zapoznaniem się z tą młodzieżówką, żeby samemu wyrobić sobie o niej zdanie.

Data przeczytania: 7-07-2024 (od: 28-03-2024)


LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

wtorek, 19 marca 2024

Harry Potter i Więzień Azkabanu

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 3)

 

"Harry Potter i więzień Azkabanu" to trzeci tom cyklu o  zmaganiach małego czarodzieja w Hogwarcie
. Tak, jak w poprzednich tomach, tak i tym razem na Harry'ego czyha wiele niespodzianek, zaskakujących wydarzeń, ciekawych lekcji pod okiem nauczycieli-czarodziejów, dzięki którym Harry będzie mógł poznać nowe umiejętności. Nie obędzie się też bez licznych przygód - ale też czyhających na niego niebezpieczeństw.

Po kolejnych przygodach w domu Dursleyów, które niespodziewanie wieńczą wakacje Harry, wraz z przyjaciółmi Ronem i Hermioną, zaczyna kolejny rok w Hogwarcie. Na polecenie dyrektora szkoła nieco się odmieniła. Wszystko w związku z pewnym niebezpieczeństwem... Jakie to zmiany? Do czego doprowadzą? Jak Harry spędzi kolejny rok w Hogwarcie? Na te i inne pytania należy znaleźć w książce.

A jest o czym czytać! Wartka akcja, kolejne wydarzenia, obfitujące w nowe przygody i odkrywane coraz to inne tajemnice, nie karzą odejść od książki. Pod tym względem trzeci tom dorównuje poziomem dwóm poprzednim, sprawiając, że czytelnik chce wciąż poznawać więcej i więcej.
Oprócz śledzenia wciąż pędzącej akcji, mamy też kilka pouczających morałów, między innymi: nie należy wierzyć z góry powiedzianym założeniom, należy ufać intuicji, zarówno dobro, jak i zło weryfikować przynajmniej więcej niż raz.

Końcowe rozdziały pokazują czytelnikowi czym jest prawdziwa przyjaźń i lojalność wobec tych, na których nam zależy oraz, że czasami małe gesty urastają do rangi wielkich...

Bardzo ciekawa część, interesująca, a pod koniec wzruszająca - co dziwi mnie samą, gdyż nigdy nie podejrzewałabym tej serii o TAKIE RZECZY!
J.K. Rowling po raz kolejny rozbudziła moje zainteresowanie dalszymi losami Pottera, co lekko mnie przeraża, patrząc pod kątem gabarytów następnej, czwartej części przygód małego czarodzieja...

Data przeczytania: 19-03-2024 (od: 8-03-2024)


LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

sobota, 30 grudnia 2023

Co lubią uczucia?

O czym myśli Nostalgia gdy nadchodzą święta? Z kim najlepiej kumpluje się Lęk? Którą porę roku lubi Cierpliwość najbardziej? Jaki zapach lubi Spokój? Ci lubi robić Upór i czy aby na pewno jest niepotrzebny? Jak urządziła swoje małe mieszkanie Bezwartościowość? Czyim bratem jest Zaufanie? Dlaczego Złośliwość się przebiera? Do czego lubi wracać Wdzięczność i ci jest najważniejsze dla Pamięci?

Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Tiny Oziewicz. Ta okraszona barwnymi rysunkami uroczych stworków książka, w której każdy stworek odpowiada innej emocji/innemu uczuciu, przede wszystkim uczy rozpoznawać emocje i uczucia oraz pokazuje ich rolę w naszym życiu. Mądre, trafne opisy w zestawieniu z rysunkami Aleksandry Zając składają się w wartościową książkę dla młodych odbiorców, choć uważam, że czasem i dorosły może z niej wynieść wiele. Zatrzymać się na chwilę - zwłaszcza przy obecnym pędzie życia - by oczami dziecka, z refleksją zastanowić się nad rzeczami oczywistymi dla dorosłego, ale ważnymi w życiu.

Polecam zapoznać się zarówno z tym tytułem, jak i z innymi książkami Tiny Oziewicz: "Co robią uczucia?" oraz "Co uczucia robią nocą?"

Data przeczytania:  30-12-2022 (od: 30-12-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

środa, 22 listopada 2023

Co robią uczucia?

Z książką Tiny Oziewicz miałam okazję mieć styczność podczas lektury "Co uczucia robią nocą?", która skłoniła mnie do poszukiwań innych tytułów. Tak trafiłam na dwie wcześniej wydane książki, a "Co robią uczucia?" jest jedną z nich. Tutaj również spotykamy się z dziwnymi stworkami. Jedne były już mi znane z poprzedniej, wyżej wymienionej książki. Niektóre są tylko w tamtej, więc przypuszczam, że w później wydanej książce o uczuciach Autorka wzbogaciła temat w nowe uczucia.


W tej książce możemy przeczytać co robią negatywne uczucia jak: złość, zawiść, kompleksy, duma, lęk, samotność, smutek, niepokój, nienawiść oraz te pozytywne, do których należą: ciekawość, radość, wdzięczność, wyobraźnia, spokój, wolność, gościnność, współczucie, odwaga, szczęście, cierpliwość, zaufanie, życzliwość, zachwyt, zadowolenie, nadzieja, przyjaźń i miłość. Większość jest potrzebna (także nostalgia, tęsknota, samotność czy też strach). Wszystkie stanowią o nas - ludziach.

Ładna książka, bardzo pomysłowa, opatrzona rysunkami autorstwa Aleksandry Zając, które przedstawiają zarówno przyjemne stworki, jak i te mniej fajne (jak na przykład złość). Posiada niedużo tekstu, przez co czyta się błyskawicznie, a także trafną puentę. Książka daje do myślenia nie tylko dzieciom. Bardzo polecam zarówno małym, jak i dużym.

Data przeczytania:  22-11-2023 (od: 22-11-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

8/10          5/5                         8/10                          4/5

 

piątek, 10 listopada 2023

Co uczucia robią nocą?

Zazwyczaj przy wyborze książki staram się nie kierować okładką. Zazwyczaj - z różnym skutkiem. W tym przypadku nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Nie dość, że zdobi ją rysunek przedstawiający bliżej nieokreśloną istotę [zwierzątko?], to jeszcze czytam tytuł i już wiem, że to coś interesującego. W tym przypadku nie pomyliłam się: trafiłam na bardzo intrygującą - a, co ważniejsze - także wartościową książkę.

Tytuł kierowany jest bardziej do dzieci, bo jest to książka edukacyjna, mająca na celu przekazać pewne wartości. Tutaj takimi wartościami są właśnie uczucia, a także emocje. Mamy więc: radość i smutek, miłość i nienawiść, odwagę i strach, żal i poczucie winy, wewnętrznego krytyka, wstyd, lęk, niepokój, samotność, tęsknotę, żałobę, nostalgię, bunt, wolność, nadzieję, szczęście, spokój, złość, wyobraźnię, beztroskę, cierpliwość, przekorę, ciekawość, zachwyt, przyjaźń, pamięć, bezwartościowość, zdrowy rozsądek, złamane serce, marzenia oraz mądrość.

No dobrze, ale o co chodzi z tymi dziwnymi stworzonkami na każdej stronie? Wszystkie powyższe uczucia i emocje są przedstawione właśnie w formie tych nieraz zabawnych, innym razem bardziej poważnych istot. To one spacerują z psem, kładą się spać, podróżują, spotykają się ze sobą, a nawet... czytają książki oraz wiele, wiele innych rzeczy. I to wszystko w nocy, kiedy idziemy spać - one albo odpoczywają, albo ciężko pracują albo buntują się i dokazują.

To, co najbardziej wyróżnia tą książkę, to nie tylko urocze rysunki, to przede wszystkim to, co niesie ona ze sobą w krótkich, a jednocześnie treściwych zdaniach. Wprawdzie małe dziecko może nie zawsze od razu zrozumie ten przekaz (od tego jest rodzic, by mu wyjaśnić), ale już nastolatek, a tym bardziej dorosły, z pewnością dostrzeże tą głębię w przekazie informacji, którą Autorki w subtelny sposób chciały ukazać.

Taka właśnie jest ta książka. Prosta, minimalistyczna i oszczędna w słowach ale za to bardzo dobrze oddająca charakter uczuć i to, co te uczucia właściwie robią z nami. Intryguje rysunkami, przykuwa uwagę, jednocześnie z lekką dozą humoru przekazując między wierszami rzeczy ważne i mądre. Cóż tu dużo mówić: tytuł ten jest wart polecenia zarówno małym, jak i dużym. Książka jest piękna w swojej prostocie.

Data przeczytania:  10-11-2023 (od: 10-11-2023)


Ocena

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

8/10          5/5                         8/10                          4/5

poniedziałek, 13 lutego 2023

Harry Potter i Komnata Tajemnic

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 2)

 

Po lekturze pierwszego tomu bardzo chciałam poznać dalsze przygody małego czarodzieja, dlatego nie czekając za długo sięgnęłam po drugi tom.
 
Harry Potter skończył pierwszy rok nauki w Hogwarcie. Spędza nudne wakacje u wujostwa, które wciąż nie dopuszcza myśli, że Harry jest czarodziejem. Nie chcą widzieć ani słyszeć niczego, co miałoby jakikolwiek związek z magią, wciąż uprzykrzając mu życie. Chłopiec ma też na głowie nowe problemy, związane są z grą w quidditcha...
Drugi tom, podobnie jak pierwszy zaczyna się niewinnie. Poznajemy nowe postaci, jak między innymi: Gilderoya Lockharta, Zgredka, Jęczącą Martę. Przyglądamy się codziennemu życiu młodych adeptów magii i zmaganiom w walce o punkty przyznawane podczas gry w qudditcha. Jednak ten zwykły rytm szkolnego funkcjonowania zostaje przerwany, gdy pewnego dnia dochodzi do wydarzenia, które wstrząśnie uczniami oraz ich profesorami... Nie mogę zdradzić niczego więcej, aby nie popsuć nikomu radości z lektury. Mogę jedynie powiedzieć, że ta z początku niewinnie wyglądająca historia, która sprawia wrażenie niemal wlokącej się bez większego celu, ostatecznie zaskakuje czytelnika niejednym zwrotem akcji.

Przygody Harry'ego obfitują tu w nowe sytuacje i nowych wrogów. Podobnie jak w pierwszym tomie, tak też tutaj akcja powoli przyspiesza, jest trochę humoru, bohaterowie ponownie mają do rozwiązania tajemnicze zagadki i nowe sekrety szkoły do odkrycia. jakie to zagadki i sekrety? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

Początkowo myślałam, że drugi tom nie dorówna pierwszemu. Zapewne to wina tej pierwszej połowy, w której niewiele się działo. Choć miałam na uwadze, że skoro przede mną jeszcze pięć innych tomów, to musi tu być jakiś kruczek. Nie myliłam się. Przygody Pottera ponownie nie kazały mi oderwać się od książki, dzięki czemu pochłonęłam ją w kilka dni.
"Harry Potter i Komana Tajemnic" dorównuje pierwszemu tomowi i zasługuje na miano bardzo dobrze napisanej książki. Takiej, która wciąga czytelnika, nie pozwala mu od siebie odejść, ani  przestać o sobie myśleć.
 
Data przeczytania: 13-02-2023 (od: 11-02-2023)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

czwartek, 9 lutego 2023

Harry Potter i Kamień Filozoficzny

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 1)


Historię Harry'ego Pottera zna chyba już każdy. Ja dopiero teraz zabrałam się za pierwszy tom tej serii. Dużo czasu minęło zanim zdecydowałam się poznać losy słynnego czarodzieja i jego przyjaciół ze szkoły w Hogwarcie - słynnej szkoły dla Czarodziejów podzieloną na cztery Domy: Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw i Slytherin.

Harry'ego Pottera poznajemy jako niemowlę, sierotę, którego wzięło na wychowanie wujostwo. Żyje pod jednym dachem z wrednym, uprzykrzającym mu życie kuzynem, który go nie cierpi - zresztą z wzajemnością. Kiedy zbliżają się jedenaste urodziny Harry'ego, okazuje się, że chłopiec tak naprawdę niewiele wie o swoim pochodzeniu. Pewnego dnia w ich mieście, na ich ulicy zaczynają dziać się dziwne, trudne do wyjaśnienia i bardzo tajemnicze rzeczy...

Poza głównym bohaterem poznajemy też między innymi: pewną rezolutną i dość przemądrzałą dziewczynkę Hermionę, trochę nieśmiałego Rona, fajtłapowatego Newill'a i nieprzyjemnego ważniaka Draco Malfoy'a.
Bohaterowie książki, zarówno dziecięcy, jak i dorośli są bardzo dobrze nakreśleni, a stworzony przez Autorkę świat szybko uruchamia wyobraźnię. Dzięki temu można z łatwością wejść w magiczny świat szkoły w Hogwarcie, przenieść się tam i wraz z bohaterami przeżywać przygody, intrygi, odkrywać tajemnice.
To niesamowite jak bardzo ta książka może "wkręcić" czytelnika w tą historię! Wydarzenia bardzo absorbują i nie każą odejść od książki bez dowiedzenia się co było dalej. Dzięki wartkiej akcji, delikatnej nutki humoru w dialogach i tej chęci poznania odpowiedzi na pytanie "co dalej?" przeczytałam książkę w dwa dni (a nie często mi się to zdarza).
 
Nie przypuszczałam, że to będzie tak wciągająca lektura. Zawsze miałam sceptyczny stosunek do Pottera. Jakoś nigdy nie było mi po drodze z tą serią i nie do końca rozumiałam fenomen właśnie pierwszego tomu - bo to od niego lata temu zaczęło się istne szaleństwo na opowieść o tym małym czarodzieju. Spróbowałam, przeczytałam. Nie spodziewałam się, że mi się aż tak spodoba. Uważam, że to ciekawa, bardzo dobrze napisana książka. Warto się z nią zapoznać. Myślę, że sięgnę po kolejny tom.

Data przeczytania: 9-02-2023 (od: 8-02-2023)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                         7/10                          3,5/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty