czwartek, 12 lutego 2026

Genevieve nie mówiła wszystkiego

Książka opowiada historię Benjamina Lowell'a - nastolatka z Chicago, który na co dzień jest nękany w szkole przez silniejszych od siebie rówieśników. Chłopak przeżywa katusze doznając fizycznego i psychicznego znęcania się. Jego problemy zdrowotne tym bardziej mu nie pomagają. Przeciwnie, to jeszcze bardziej pogarsza sytuację nastolatka. Żeby tego było mało, nie może on liczyć na wsparcie u najbliższych. Pewnego dnia, do jego klasy przychodzi nowa koleżanka - Genevieve McKenney. Dziewczyna jest śliczna, wręcz hipnotyzująca i bardzo pewna siebie. Roztacza wokół siebie dużą aurę. Każdy w klasie chce się z nią zaprzyjaźnić. O dziwo, ona wybiera właśnie nieśmiałego, nierzucającego się w oczy Bena.
Pewnego dnia, kiedy wszystko zdaje się układać, Ben ma w końcu bratnią duszę: nie tylko piękną i wspaniałą, ale też cudowną przyjaciółkę, która go wspiera i (niejednokrotnie) wstawia się za nim w szkole, nagle dziewczyna znika. Zaniepokojony Benjamin rusza na poszukiwania Genevieve. Trop prowadzi go do Ohio...
Czy Benowi uda się odnaleźć przyjaciółkę? Jakie tajemnice skrywa ostatnie miejsce pobytu dziewczyny? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Odpowiedzi na te oraz inne pytania należy szukać w książce Kamili Kolińskiej.
 
"Genevieve nie mówiła wszystkiego" to książka YA, z tajemniczą zagadką i bohaterem, który za wszelką cenę pragnie odnaleźć tytułową Genevieve. To młodzieżówka, w której Autorka przemyciła ważny temat doświadczania przemocy domowej i nękania (mobbingu) w szkole oraz motyw poszukiwania siebie. Autorka wykreowała mocno zarysowane charakterologicznie postaci. I tak, mamy miedzy innymi: nieśmiałego, nie radzącego sobie  z rówieśnikami Benjamina Lowell'a, pewną siebie (choć mającą swoje sekrety), piękną Genevieve, silnego pod względem osobowości Dominicka Slammer'a, empatyczną, dobrą Lindę...
Każdy czytelnik odnajdzie tutaj bohatera, z którym mógłby się utożsamić. Do tego wartka akcja, podążanie za tropem wraz z głównym bohaterem, stopniowe budowanie napięcia, nutka tajemnicy, chwile grozy w sytuacjach, w których Benjamin pakuje się w kolejne kłopoty - wszystko to sprawia,  że tą historię czyta się bardzo szybko i z dużym zainteresowaniem. Warto dodać, że książka w większości posiada niezbyt długie rozdziały, dzięki czemu lektura wręcz pędzi do przodu.
 
"Genevievie nie mówiła wszystkiego" jest nie tylko historia o odkrywaniu prawdy oraz ponoszeniu konsekwencji popełnionych czynów. Jest to również opowieść o odkrywaniu siebie na nowo - i to zarówno pod względem mentalnym, fizycznym, jak i uczuciowym. Emocjonalny bagaż doświadczeń Bena, przeszłość Genevieve, czy też Dominicka i jego siostry Ronnie, chwilami budują duszną, ciężką atmosferę. Nie da się również nie zauważyć tematu przemocy, z którą czytelnik zderza się już na samym początku. Ta przemoc będzie mu też  towarzyszyć na dalszych kartach książki. Momentami odnosi się wrażenie, że jest jej aż za dużo, a większość bohaterów to przemocowcy. Niektóre wątki ukazują wręcz bardzo złą naturę ludzką, a pewne zachowania [niektórych postaci] mogą budzić skrajne uczucia i nie są dobrym wzorcem do naśladowania. Zapewne stąd oznaczenie, iż książka jest przeznaczana dla osób powyżej szesnastego roku życia.
 
Propozycja Kamili Kolińskiej jest wprawdzie kierowana do starszej młodzieży, myślę jednak, że i sporo starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie. Może spodobać się tym, którzy lubią powieści obyczajowe z nutą tajemnicy w fabule. Jeśli lubicie bohaterów zróżnicowanych pod względem charakteru oraz książki zahaczające o dylematy społeczne w połączeniu z psychologią postaci - to jest to coś dla Was. To również dobra książka dla tych którzy lubią powieści niosące ze sobą  jakieś ważne przesłanie. Z pewnością zmusza do pewnych refleksji, zwłaszcza gdy jest się tą młodą dorastającą osobą. 

Data przeczytania12-02-2026 (od: 17-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

7 komentarzy:

  1. Gracias por la reseña. Te mando un beso

    OdpowiedzUsuń
  2. Radzę nie są to moje klimaty czytelnicze, ale recenzja ciekawa 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi jak mocna i bardzo emocjonalna historia. Lubię książki, które nie tylko wciągają fabułą, ale też poruszają ważne tematy i zostają w głowie na dłużej, a ta właśnie na taką się zapowiada. Podoba mi się też połączenie tajemnicy z wątkiem dojrzewania i odkrywania siebie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię sięgać po młodzieżówki i tę książkę też mam na oku, a Twoja recenzja mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałem o tej książce - muszę nadrobić braki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule. Bardzo chętnie poznam tę książkę bliżej. Interesująca historia a ja lubię młodzieżówki. Pozdrawiam serdecznie 🌹

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej! Fajnie tu u Ciebie :) Kojarzę Zocharett, ale z YT, czasem oglądam jej recenzje. Książki nie czytałam i, szczerze mówiąc, raczej nie będę, bo nie czuję się targetem. Nie za bardzo też lubię, kiedy polskie autorki piszą historie osadzone za granicą. Wolę nasze rodzime podwórko :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty