Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagraniczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagraniczne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2026

Wyborny trup

W tej dystopijnej książce mamy świat po wielkiej Przemianie, w którym zwierzęta już dawno zostały wymordowane, kwitnie handel "mięsa specjalnego" - PCP, pochodzącego z hodowli ludzi, a społeczeństwo jest podzielone na tych, którzy jedzą i na tych, którzy są zjadani. Głównym bohaterem książki jest Marcos Tejo - syn rzeźnika. Jego chory na demencję ojciec przebywa obecnie w Domu Pomocy. Marcos na co dzień pracuje w lokalnym zakładzie przetwórczym, zajmując się ubojem ludzkiego mięsa. A właściwie towaru mięsnego, gdyż w tym świecie człowiek przeznaczony na mięso nie posiada już duszy i jest traktowany jak towar. Marcos cierpi po stracie ukochanego syna. Jego żona nigdy nie pogodzona ze stratą - opuściła męża i wyjechała. Marcos mieszka więc sam, z każdym dniem coraz bardziej pogrążając się w swojej rozpaczy i obserwując otaczający go świat, jego nowe zasady, którymi ów świat się rządzi oraz coraz bardziej pogłębiający się upadek ludzkiej moralności.
Pewnego dnia Marcos otrzymuje od jednego z kontrahentów prezent - żywą samicę. Mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że domowe hodowle są surowo zabronione. Co tu robić? Sprzedać? Zjeść? A może... zacząć łamać zasady, którymi kierowało się przez cały ten czas?
Co Marcos wybierze? I jak wygląda świat, w którym ludzie są hodowani na mięso? Jakimi zasadami się rządzi? Do czego zdolny jest człowiek, gdy obudzą się w nim demony, a zdrowy rozsądek gdzieś się zatraci? Człowiek, który kieruje się ślepym dążeniem do swojego celu?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy szukać w książce Agustiny Bazterriki.
 
Jaka jest ta książka? Mroczna, przerażająca, obrzydliwa, wywołująca dyskomfort i niesmak podczas czytania. Zdecydowanie nie poleciłabym jej osobom wrażliwym na opisy "prosto z rzeźni". Niejeden czytelnik czuł odrazę czytając takie opisy w książkach,  w których zabija się zwierzęta. Kiedy podczas lektury "Wybornego trupa" uzmysłowimy sobie, że nie czytamy o szlachtowaniu mięsa zwierzęcego... to uczucie obrzydzenia może być tym większe.
 
Mimo tego, iż książka jest wstrząsająca, w sposób wręcz prowokacyjny, to jednak pod pewnymi względami jest ważnym głosem. Przede wszystkim jest to powieść o moralności wystawionej na próbę. Odpowiada na pytanie: jak szybko człowiek jest w stanie zaakceptować zło, jeśli zostanie ono przedstawione jako konieczność, norma lub sposób na zaspokojenie własnych potrzeb?
Pogłębiający się upadek ludzkiej moralności jest tutaj jednym z ważniejszych aspektów. Spróbujmy wyobrazić sobie taki świat, gdzie wszystko to, co jeszcze do niedawna było nieakceptowalne (jak na przykład: przemoc, mord, gwałt) od teraz staje się obowiązującym prawem, normą... Człowiek przestaje być postrzegany jako człowiek, a zaczyna funkcjonować jako produkt, zdobycz, pokarm dla innych, czy też istota złożona w ofierze celem ratowania świata przed nim samym. Co gorsze - społeczeństwo stopniowo przyzwyczaja się do tego, co wcześniej byłoby nie do wyobrażenia.
 
Człowiek potrafi znaleźć usprawiedliwienie niemal dla wszystkiego, jeśli dzięki temu może osiągnąć upragniony cel. Powieść Bazterriki stawia również pytanie o to, do czego jesteśmy zdolni, gdy zaczynają nami rządzić pragnienia. Potrzeba posiadania, bezpieczeństwa, czy też spełnienia własnych pragnień może prowadzić do przekraczania kolejnych granic, co jest szczególnie niepokojące, gdy u bohaterów książki zauważymy, iż nie zawsze postrzegają oni swoje działania jako zło. Istotnym elementem są tutaj również niespełnione marzenia głównego bohatera i potrzeba bliskości. Pragnienie normalnego życia, rodziny, spełnienie osobistego szczęścia - to aspekty, które mogą stać się siłą napędową moralnie trudnych do zaakceptowania decyzji. Wówczas, człowiek jest zdolny do łamania wszelkich zasad - także tych, które on sam stworzył - i to bez jakichkolwiek skrupułów.
 
"Wyborny trup" jest nie tylko opowieścią o dystopijnym świecie, ale też wywołującym niepokój eksperymentem dotyczącym ludzkiej natury. Autorka zbudowała tutaj świat, w którym granica między tym, co uznawane za ludzkie i nieludzkie, zostaje niemal całkowicie zatarta, pokazując tym samym, że moralność może okazać się bardzo krucha, kiedy nagle zmieniają się zasady obowiązujące w społeczeństwie.
 
Książka Agustiny Bazterriki jest krótka, czyta się ją szybko, W mojej ocenie (patrząc przez pryzmat samej konstrukcji świata przedstawionego), jest to dobrze napisana powieść, z którą warto się zapoznać choćby po to, żeby samemu wyrobić sobie o niej zdanie, ale z pewnością należy brać pod uwagę, że nie jest to książka dla wszystkich.

Data przeczytania: 26-09-2026 (od: 10-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                         6/10                          3/5

czwartek, 17 września 2026

Harry Potter i Zakon Feniksa

CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 5)

 

Harry Potter spędza wakacje u wujostwa i jak zwykle ma problemy ze swoim kuzynem. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy pewnego wieczoru na jego drodze stają... dementorzy! Harry nie może w to uwierzyć. Jak to możliwe, że dementorzy pojawili się właśnie tutaj - na Privet Drive? Tymczasem, wielkimi krokami zbliża się piąty rok nauki w Hogwarcie. Harry nie może doczekać się spotkania ze swoimi przyjaciółmi, którzy jednak mają sporo zajęć i nie mają dla niego zbyt wiele czasu. Rozgoryczenie Pottera jest tym więkse, kiedy w szkole mają miejsce niecodzienne wydarzenia...
Co my tu mamy? Dziwne zachowanie Dumbledora, brak wiary uczniów w to, że Lord Voldemort powrócił i związane z tym plotki na temat kondycji stanu umysłowego Harry'ego. Ponadto zagadkowe sny, tajemnica z przeszłości Snape'a oraz dziwne stworzenia, które Potter widzi - w przeciwieństwie do jego przyjaciół. Harry będzie musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, a jego brak wiedzy w pewnych kwestiach nie będzie mu pomocny. Ktoś odejdzie, ktoś zaginie na wiele miesięcy, ktoś się pojawi. Jakby tego wszystkiego było mało - w tym roku uczniów piątego roku czekają sumy, w związku z czym młodzi czarodzieje będą musieli ostro przyłożyć się do nauki, jeśli będą chcieli jak najlepiej zdać owutemy. A to tylko niektóre z wydarzeń, które będą miały miejsce w piątym roku szkoły...
Czym są testrale? Czy nowi nauczyciele zdobędą zaufanie uczniów Hogwartu? Jak Harry Potter poradzi sobie z tym trudnym, piątym rokiem w szkole? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

Ten tom jest ciekawy, ale też z wielu względów smutny. Niektóre postacie strasznie irytują swoim zachowaniem, co może denerwować czytelnika, ale też dowodzi temu, iż Autorka świetnie je wykreowała, skoro potrafią wzbudzić emocje. Mimo, iż piąty tom liczy sobie ponad dziewięćset stron, to czyta się go szybko. Były jednak fragmenty mniej interesujące, które powodowały, że odkładałam lekturę na dłużej. Pomimo tego, że ten tom nie był dla mnie aż tak absorbujący, jak było w przypadku poprzednich, to wciąż uważam, za jest to dobra kontynuacja przygód Pottera, gdzie zamknięto niektóre wątki, a innym (prawdopodobnie) otworzono drogę do dalszego rozwinięcia tej historii. 

Data przeczytania: 17-09-2026 (od: 14-07-2025)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3,5/5                      6/10                         3/5

poniedziałek, 7 września 2026

Erotyczna transakcja

CYKL: "THE MATCHMAKERS, INC." (TOM 2)

 

W tym harlequinowym romansie z serii "Gorący romans" poznajemy dziennikarkę Nichole Reynolds - wyjątkowo wścibską kobietę, która nie cofnie się przed niczym, żeby tyko zrobić dobry materiał do swojej plotkarskiej rubryki towarzyskiej. Tym razem Reynolds bierze na celownik właściciela firmy matrymonialnej. 
Conner Macafee to milioner i zdeklarowany singiel. Tym bardziej więc jego życie prywatne budzi wiele emocji. Stawia on jednak dziennikarce twarde warunki: zgodzi się na wywiad, jeśli ona przez miesiąc będzie jego kochanką. Dodatkowo, będzie mogła zadać mu pytanie za każdy pocałunek.
Czy kobieta zgodzi się na każdy postawiony jej warunek? Co wyniknie z tej znajomości? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Katherine Garbera.

Ogólny zarys tej ksiażki brzmi nawet zachęcająco, prawda? Ależ nic bardziej mylnego! On ciągle przeczesuje włosy palcami i nieustannie naciska na Nichole, żeby została jego kochanką, co w oczach czytelnika wygląda na obsesję przeplataną z szantażem i manipulacją. Ona "niby chciałaby, a nie chce", sprawiając wrażenie wyjątkowej idiotki, przy tym co i rusz przygryzając wargę. Cała ta maskarada ciągnie się przez pierwsze kilkadziesiąt stron rozmów pełnych przekomarzania się. Po kolejnym takim dialogu czytelnik zaczyna odnosić wrażenie, że oboje zachowują się niczym dzieci w piaskownicy - sami nie wiedząc, czego właściwie chcą od życia. 

Ogólnie rzecz biorąc, jest to bezdennie głupia fabuła, w której Autorka sili się na motyw enemies to lovers. Wychodzi z tego jednak nudna książka, gdzie pomiędzy męczącymi przekomarzaniami się głównych bohaterów pojawiają się wyjątkowo nieciekawe opisy biznesowych dywagacji, tudzież rozmów Nichole z jej szefem. Nim dochodzi do jakichkolwiek erotycznych uniesień, czytelnik jest już na tyle wymęczony i znudzony, że najchętniej porzuciłby tą książkę bez większego żalu.
 
Data przeczytania: 7-09-2026 (od: 3-09-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

2/10          1/5                         2/10                          1/5

środa, 2 września 2026

Wakacje na Hawajach

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy Celeste Phillips. Kobieta jest modelką i pewnego dnia poznaje milionera Rafaela Sanguardo. Zauroczyła ona Rafaela do tego stopnia, że ten zaczyna nie tylko oferować jej związek, ale też jeśli będzie trzeba, to pojedzie za nią nawet na koniec świata - choćby to miały być same Hawaje. Początkowo Celeste nie jest zainteresowana hiszpańskim milionerem, tym bardziej, że ma własne powody ku temu, żeby się z nikim nie wiązać. Z czasem jednak zaczyna zmieniać zdanie...
Jak potoczą się losy Celeste i Rafaela? Tego należy się dowiedzieć z lektury ksiażki Julii James.
 
Historia schematyczna tak, jak to bywa w tych romansidłach. Książka, w której przez większość lektury niewiele się dzieje. Nawet jeśli potencjalna czytelniczka będzie oczekiwała scen uniesień, to tego tu nie znajdzie. Cóż, chemia i żar między bohaterami jest na tak wysokim poziomie... Oni po prostu się całują, zbliżają do siebie i "po wszystkim", szczęśliwi budzą się na następny dzień. Za to na pewno dorwiemy się jaką to herbatę wybrała Celeste, gdy postanawia napić się tego napoju.
 
Dopatrzyłam się jednak jednego plusa - większej dynamiki pod koniec tej opowieści.  I tutaj właśnie (na tym przedostatnim rozdziale) mogłaby się zakończyć ta historia. Szkoda tylko, że po nim następuje jednak kolejny rozdział.
Gdyby te ksiażki nie musiały zawsze kończyć się happy endem, to byłyby ciut bardziej realistyczne. A tak, to są tylko bajkami fantasy.

Data przeczytania: 2-09-2026 (od: 26-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

środa, 26 sierpnia 2026

Spotkanie w Londynie

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy Lucy Mason. Obecnie jest dorosłą kobietą, która po zmianie tożsamości pracuje jako księgowa, jednak w przeszłości miała problemy prawne. W wyniku niesłusznego oskarżenia została uznana za winną handlu narkotykami, wskutek czego skazano ją na trzy lata więzienia. Do oskarżeni przyczynił się słynny włoski prawnik -
 Dante Cannavaro. Dziewczyna nie odsiaduje całego wyroku - po osiemnastu miesiącach zostaje zwolniona warunkowo. Właśnie wtedy, z niewielką pomocą przyjaciela, uczęszcza na kurs księgowości, dzięki czemu może podjąć się pracy w Londynie na stanowisku księgowej. Zmienia imię i nazwisko i rozpoczyna nowe życie jako Beth Lazenby, starając się zapomnieć o przeszłości. Kiedy jej sąsiad urządza przyjęcie w ogrodzie, Beth nie ma pojęcia, że idąc na imprezę spotka tam znienawidzonego Dante...
Jak potoczą się losy bohaterów? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Jaqueline Bard.

Ona jest byłą recydywistką, która w życiu nauczyła się być stanowczą, a mimo to niejednokrotnie ulega facetowi, który nie cofnie się nawet przed szantażem. Przez większość książki Dante jest takim typkiem, którego ciężko polubić.
 
Co do samej fabuły: ani ziębi ani grzeje. To raczej historia, z tych które nie zapadają w pamięci na dłużej. Mamy tutaj romans z motywem enemies to lovers, z odrobiną erotyki - takiej  bardzo niewyszukanej, do tego w stylu takich "kwiatków" jak: "Poruszał się w niej płynnym, narastającym rytmem, coraz szybciej i mocniej, aż w końcu przeniknęła ją paląca rozkosz, oślepiająca niczym wybuch Supernowej." 
 
Chwilami się dłużyła, niektóre rozdziały nie były ciekawe. Plus za to, że pod koniec odrobinę się rozkręciła, co jednak nie zmienia faktu, że to książka, po którą nie warto sięgać.

Data przeczytania: 26-08-2026 (od: 19-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

środa, 19 sierpnia 2026

Wernisaż w Palermo

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie" przenosimy się na Sycylię, gdzie poznajemy amerykańską malarkę Briannę Anderson, która dwa lata temu poznała we Florencji Lorenza Parisiego - włoskiego biznesmena. Ich miłość kończy się jednak tak szybko, jak szybko się zaczęła. Po dwóch miesiącach dochodzi do rozstania. Brianna wraca do Ameryki. Z czasem dowiaduje się, że jest w ciąży. Chce poinformować o tym Lorenza, ale kiedy szuka w internecie jakichś informacji na jego temat, znajduje same plotki. I nie są to bynajmniej dobre rzeczy - wychodzi na jaw, że Lorenzo to przemocowiec! Brianna postanawia, że już nigdy więcej nie nawiąże z nim kontaktu, a dziecko wychowa sama. Mijają dwa lata i w Palermo ma miejsce wernisaż z pracami Brianny... Kobieta ma nadzieję, że nie pojawi się tam Lorenzo...
Jak potoczą się losy bohaterów? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Lorraine Hall.

Romans z motywem enemies to lovers, w którym mamy kobietę mocno stąpającą po ziemi, gdyż Brianna z pewnością nie jest głupiutką bohaterką, naiwnie wierzącą w dobre intencje partnera. Przynajmniej odkąd już raz się sparzyła. Nie ufa więc Lorenzowi. Wie, czego chce i na pewno nie jest to związek z jej byłym. I to jest spory plus, biorąc pod uwagę fakt, że w tych głupiutkich książkach kobieta przeważnie jest postacią ślepo ufającą w potęgę uczuć, podczas gdy wybranek okazuje się być toksycznym człowiekiem, od którego najlepiej uciekać gdzie pieprz rośnie.
Mamy też Lorenzo, czyli przystojnego faceta, który pragnie stworzyć dom dla niej i ich syna - zwłaszcza chce chronić syna. Tym bardziej, że obawia się o jego bezpieczeństwo. Odkąd dowiaduje się o jego istnieniu, zrobiłby dla niego wszystko. Nawet jeśli oznaczałoby to ślub z jego matką. I właśnie tu jest problem z tym bohaterem - to nie wart uwagi, zacietrzewiony, toksyczny gbur.

Jest to przewidywalne romansidło z happy endem - jak zawsze w tych książkach. To historia, która przez pierwszą połowę nie wywołuje zniesmaczenia irytującymi zachowaniami bohaterów i dennymi dialogami. Gorzej jest po połowie ksiażki, kiedy to fabuła zaczyna skupiać się na ciągłym przekomarzaniu się Lorenza z Brianną, na zmianę z jego siostrą. Wszyscy dookoła próbują wytłumaczyć jednemu upartemu facetowi czym jest miłość...
 
Ta historia - jak na ten typ literatury - przez chwilę była w porządku, jednak z czasem zrobiła się nudna. Bohaterowie zaczęli wałkować w kółko dwa tematy na krzyż, co momentami było męczące. Książka ujdzie w tłumie, ale i tak nie polecam po nią sięgać.

Data przeczytania: 19-08-2026 (od: 13-08-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2,5/5

czwartek, 13 sierpnia 2026

Gdy liczy się tylko miłość

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie" poznajemy Harper Lawson, która została poproszona o to, aby zastąpiła w pracy swoją przyjaciółkę Amandę. Cóż, wiadomo że przyjaciółce się nie odmawia - tym bardziej gdy potrzebuje się pieniędzy. Harper zostaje więc asystentką w biurze Salvadora da Rochy. Wprawdzie jej nowe zajęcie ma potrwać tylko dwa tygodnie, ale Harper już na samym początku zauważa, że nie będzie to łatwa współpraca. Po pierwsze mężczyzna ma trudny charakter, a po drugie jest niezwykle przystojny. To może być tym bardziej problematyczne, kiedy Harper dowiaduje się, że wyjedzie z nim w podróż służbową...

Jak będzie się układała relacja Salvadora i Harper? Jak potoczą się ich losy? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki autorstwa Clare Connelly.

Co my tu mamy?  Romans z motywem forced proximity, a także nieco enemies to lovers. Trochę erotyki. Trochę erotyki, trochę klimatu Oceanu Atlantyckiego wokół słonecznej wyspy Ilha do Sonhos. Fabuła przez większość książki jest mało interesująca. Chwilami mocno wieje nudą Poza problemami z przeszłością Salvadora, z którą ów mężczyzna jeszcze się nie rozliczył, mamy głównie seks między tą parą. On głównie myśli o seksie z Harper i jest z nią właściwie dla świetnego seksu. Ona się zakochała i walczy o ten związek jak lwica. Facet pokazuje swoją twarz pod koniec książki. Jasno daje jej do zrozumienia o co chodzi w tym związku - i właściwie w tym momencie książka powinna była się zakończyć: na sto trzydziestej piątej stronie. Wówczas można by było powiedzieć, że wygrał rozsądek nad toksyczną relacją... ale nie! Wszak to jest durne romansidło, które musi zakończyć się happy endem, nawet jeśli wszelkie przesłanki mówią, żeby główna bohaterka uciekała od typa jak najdalej.
 
Słaba ksiąska, co nikogo nie powinno nawet dziwić. Nie tylko słaba przez wzgląd na głupią fabułę, ale też biorąc pod uwagę fabułę o niczym. Nie warto sięgać.
 
Data przeczytania: 13-07-2026 (od: 23-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

niedziela, 9 sierpnia 2026

Planeta małp

Na początku tej historii poznajemy podróżujących statkiem kosmicznym Phillis i Jinn'a. Para dostrzega w przestrzeni kosmicznej butelkę. Postanawiają dotrzeć do znaleziska. Kiedy ją otwierają okazuje się, że w środku jest rękopis autorstwa człowieka, który opisuje swoje przybycie na pewną planetę. Tak zaczyna się historia Ulissesa - głównego bohatera tej książki...

Ulisses Mérou jest dziennikarzem, który pewnego dnia wraz z innymi ludźmi (w tym z profesorem Antelle) przybywa na planetę Soror. Wszyscy zostają schwytani przez rządzące planetą różnego rodzaju małpy - od szympansów i goryli, aż po orangutany. Schwytani ludzie trafiają do klatki, gdzie zostają  poddawani różnym testom. Uisses okazuje się być ciekawym przypadkiem. Zaczyna uczyć się małpiej mowy. Wkrótce, wyprowadzany przez szympansicę Zirę na spacery po planecie (gdzie przygląda się zarówno jej lokalnym mieszkańcom, małpim przywódcom i ogólnie pojętym prawom, którymi zarządzana jest planeta małp), przekonuje swoją towarzyszkę o tym, iż pochodzi z planety zwanej Ziemią. W niewoli i ogólnym upodleniu spędza cztery miesiące, a wszystkie wydarzenia opisuje w dzienniku, w formie raportów.
 
Na plus tej historii zasługuje wydźwięk egzystencjalno-filozoficzny. Trochę o ewolucji człowieka, trochę o duszy zwierząt/ludzi oraz wyższości istot zwierzęcych/ludzkich nad innymi istotami. Aż szkoda, że te rozważania są tu jedynie zaznaczone. Mamy tu też politykę owej planety, badania nad umysłem, a także motyw przemiany głównego bohatera - tu również plus za ukazanie owej przemiany. Tylko czy ta przemiana (na tym etapie książki) jest aby na plus dla bohatera? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

Historia podzielona jest na trzy części. W pierwszej części Ulisses przybywa na planetę małp i zostaje uwięziony. Nie da się ukryć, że osobowość głównego bohatera częstokroć kłóci się z jego położeniem w tej częsci książki. W jednej scenie wyprowadzany na spacer przez szympansicę Zirę, w następnej jawi się nam jako szowinista z rozdętym ego, podczas gdy czytamy o jego wyższości nad wszystkimi - zwłaszcza nad piękną Novą, która najlepiej żeby była jemu podległą (uległą?)
 
W drugiej części dokonuje się przemiana sytuacyjna bohatera. Idealnie, zważywszy na charakter i osobowość tego człowieka - tutaj spory plus, bo Ulisses to taki bardzo irytujący typ, którego ciężko polubić do tego stopnia, że tylko czekałam kiedy te małpy dadzą jegomościowi srogą nauczkę.
Za to bardzo podobał mi się sposób, w jaki został on potraktowany przez swojego nomen omen przyjaciela - profesora Antelle, gdy Ulisses przyszedł odwiedzić jego klatkę. Jest to cudowna scena, do której warto było dotrwać, jeśli oczywiście jesteśmy tym czytelnikiem, który "nie polubił się" z Ulissesem. A trzeba przyznać, że główny bohater jest postacią, której momentami ciężko współczuć. Nawet pomimo jego, bądź co bądź, trudnej sytuacji.

Myślę że "Planeta małp" należy do tych książek które można nazwać klasykiem gatunku. Cieszę się, że udało mi się przez nią przebrnąć. Nie było to też bardzo trudne, gdyż książka po pierwsze nie jest długa, a po drugie, jak na książkę science-fiction, to napisana jest w lekki sposób, dynamicznie, bez zbędnych dłużyzn w postaci skomplikowanych opisów.
Poza wspomnianymi wcześniej wątkami: egzystencjalno-filozoficznym i naukowym, na plus zasługuje też obecność kilku zwrotów akcji oraz zaskakujące zakończenie.

Choć książkę uważam za przeciętną, to polecam ją przede wszystkim miłośnikom gatunku science-fiction. Jeśli lubicie książki, w których mamy podróże międzyplanetarne, kosmos, życie na innej planecie i tym podobne sprawy, to ta książka może się spodobać. Pozostali czytelnicy powinni przeczytać choćby po to, żeby wyrobić sobie o niej własne zdanie.

Data przeczytania: 9-08-2026 (od: 19-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2/5                        5/10                           2,5/5

czwartek, 6 sierpnia 2026

Miesiąc miodowy dla singli

Książka Olivii Hayle to bardzo klimatyczna opowieść, w której poznajemy Eden Richards - niedoszłą żonę niejakiego Caleba. Mężczyzna zdradza narzeczoną z jej najlepszą przyjaciółką i to tuż przed ślubem! Do ślubu nie dochodzi, a załamanej dziewczynie nie pozostaje nic innego jak ból złamanego serca i użalanie się nad sobą. I jeszcze do tego ta wykupiona, bezzwrotna rezerwacja miesięcznego pobytu w hotelu Winter Resort na Barbadosie, gdzie mieli razem spędzić miodowy miesiąc! Przecież to nie może przepaść, tym bardziej że Eden marzyła o tym wyjeździe od tak dawna!
Kobieta postanawia zrobić coś dla siebie po tym rozstaniu, dlatego decyduje się wyjechać w tę podróż - sama! Żadnych facetów! Tylko ona, ocean, słońce, gorący piasek, kolorowe drinki i obserwowanie wykluwających się żółwi na barbadoskiej wyspie. Co może pójść nie tak? No, nic! I choć jej podróżniczy plan został dopięty na ostatni guzik, to Eden nie przewidziała jednego - faceta! Philip Mayer, którego poznaje w hotelowej restauracji, to cyniczny do bólu, arogancki mężczyzna. Do tego pracoholik, który nie rozstaje się ze swoją komórką. To również facet, który jest zabójczo przystojny. Zdecydowanie zbyt przystojny, żeby nie zwrócić na niego uwagi...
Przewrotny los ciągle stawia Philipa na jej drodze. Co wyniknie z tej znajomości? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki Olivii Hayle.

"Miesiąc miodowy dla singli" to książka, w której wraz z Eden wyruszamy w podróż na gorącą wyspę, aby razem z bohaterką sięgnąć po wakacyjną przygodę. To zabawny romans w stylu slow burn oraz z motywem forced proximity, gdzie znajdziemy pełną sarkastycznego humoru romantyczną historię, w której z pewnością nie brak emocji, uczuć oraz zmysłowej erotyki. Ponadto mamy tu trochę podnoszenia się z kryzysu, poszukiwań własnego "ja" oraz dawania sobie drugiej szansy zarówno na polu uczuciowym, jak i zawodowym.

Książka Olivii Hayle, to lekka literatura obyczajowa, która swoim klimatem idealnie wpasowuje się w letnią aurę. Fabuła tej powieści jest interesująca. Czytelnik śledzi losy bohaterów z dużym zainteresowaniem. Książkę czyta się szybko, dobrze bawiąc się podczas lektury. Romans wart uwagi i polecenia, zwłaszcza tym czytelniczkom, które lubią romanse z motywem slow burn. Jeśli szukacie idealnej książki na plażę, to "Miesiąc miodowy dla singli" na pewno nie zawiedzie.

Data przeczytania: 6-08-2026 (od: 19-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

7/10          4/5                        7/10                         3,5/10

środa, 29 lipca 2026

Zakazany romans

CYKL: THE MASTER VINTNERS (TOM 2)

 

W tym harlequinowym romansie z cyklu "Gorący Romans" poznajemy Nicole Wilson - córkę szefa jednej z największych firm produkujących wino. Dziewczyna jest rozgoryczona, gdy po latach długiej pracy w firmie ojca dowiaduje się, że zamierza on oddać władzę nad biznesem jej bratu, a nie Nicole - długoletniej, wykształconej, fachowej pracownicy. Jej złość jest tym większa, że ma świadomość tego, iż jej przyrodni brat nie zasługuje na te udziały choćby przez wzgląd na brak wiedzy o prowadzeniu takiej firmy. Rozżalona idzie do baru, gdzie poznaje przystojnego mężczyznę. Wieczór kończy się w łóżku nieznajomego. Tylko czy ten przypadkowy mężczyzna z baru rzeczywiście jest nieznajomym? Tymczasem Nate Jackson, który poderwał w barze córkę największego wroga jego rodziny, planuje zemstę idealną na ojcu dziewczyny...
Jak potoczą się losy bohaterów? Czy Nate zemści się na rodzinnej firmie Nicole? Co z tego wszystkiego wyniknie? Tego należy dowiedzieć się z  lektury ksiażki Yvonne Lindsay.
 
Czegóż tu nie ma w tej historii? Facet mega hot, niczym sam "seks na dwóch nogach" i orgazm stulecia tak cudowny, że można zobaczyć "fajerwerki pod powiekami". Jednak to, co jest w tym romansie głównym wątkiem, to mężczyzna-szantażysta, który podstępem zdobywa to, czego chce oraz kobieta, która jest tak zakochana (czytaj: zaślepiona miłością), że spełnia jego żądania. Fakt, Nate ma asa w rękawie - ale na jej własne życzenie, gdyż sama wcześniej będąc naiwną, bogatą, rozwydrzoną gęsią, właściwie sama podała mu się na tacy, wkładając mu tą broń do ręki... Cóż, miała być pikantna zabawa: wyszło, jak wyszło...
 
Książkę czyta się szybko, fabuła choć oczywista, to pędzi niczym struś pędziwiatr. Czy się nudziłam? Nie, wręcz przeciwnie. To było ciekawe doświadczenie - patrzeć jak ona praktycznie od samego początku robi z siebie totalną idiotkę. Nate ją wykorzystał - owszem i to bynajmniej nie jest chwalebne - ale Nicole, dla której chyba nie istnieją hotele wcale nie musiała tak długo brnąć w tą relację. Brak decyzyjności tej kobiety, jej ciągła uległość wobec toksycznego faceta, który rani ją do łez - wszystko to, było trudne do pojęcia. Do tego dochodzą jeszcze niektóre opisy seksualnych igraszek tych dwojga - chwilami tak głupie, że aż śmieszne  w swojej żenadzie.
 
Książki nie polecam z uwagi na bohaterów, którzy przejawiają toksyczne zachowania. Oboje nie świecą przykładem. Ona głupiutka i mało szanująca siebie, z kolei on myślący o własnych korzyściach manipulator, który idzie "po trupach do celu. Jeśli brać tą książkę za mini kompendium czego nie robić i jakich relacji się wystrzegać, to można przeczytać, aczkolwiek nie będzie to też do końca odpowiednia lektura, gdyż od około drugiej połowy książki próżno tutaj szukać tych morałów. Może natomiast pojawić się irytacja zachowaniami głównych bohaterów. Lepiej więc sięgnąć po mądrzejszą książkę.
 
Data przeczytania: 29-07-2026 (od: 26-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1/5                         3/10                          1,5/5

sobota, 25 lipca 2026

Przyjdę po ciebie nocą

Wylie Lark jest autorką książek kryminalnych. Pewnego zimowego dnia postanawia wyjechać na wieś, żeby w odosobnieniu napisać nową powieść true crime. Jest przekonana, że nic nie jest w stanie zmącić jej spokoju - ani szalejąca za oknem śnieżyca, ani nawet fakt, że dwadzieścia lat temu doszło w tym miasteczku do strasznej tragedii, w której dwie osoby poniosły śmierć, a dwie uznano za zaginione. Nagle, odcięta od prądu i reszty świata Wylie odkrywa coś niepokojącego. Na jej podwórku leży wyziębiony chłopiec, który najwyraźniej potrzebuje pomocy - o ile w ogóle jeszcze żyje. Kobieta zabiera go do domu, udziela mu pomocy oraz próbuje dowiedzieć się co się stało, ale chłopiec nic nie mówi. W dodatku wygląda na mocno przerażonego...
Co przydarzyło się chłopcu? Gdzie są jego rodzice? Czy w ogóle żyją? Jakie tajemnice sprzed lat wyjdą na jaw? Tego już należy dowiedzieć się z lektury książki.
 
Przyznam, że moje początki z tym thrillerem były kiepskie. Lektura była toporna, na co złożyła się chaotyczna fabuła. Przez sporą część książki nie wiadomo właściwie o co chodzi i po co to wszystko. Dopiero około połowy akcja przyspiesza, a fabuła zaczyna coraz bardziej intrygować. Jednocześnie też - niedługo po pierwszej połowie lektury - zaczęłam się domyślać o co chodzi. Do tego stopnia, że zaczęłam rozszyfrowywać sporo rzeczy - z mordercą włącznie. Prawdopodobnie Autorce o to chodziło, żeby czytelnik z czasem domyślił się głównych wątków. ale żeby tak wcześnie zacząć podejrzewać kto za to wszystko odpowiada? To już chyba nie było zamierzone...
 
Cała historia biegnie dwutorowo. Poznajemy zarówno czasy współczesne, jak i wydarzenia sprzed dwudziestu lat. Dodatkowo, we współczesnych czasach, mamy spojrzenie na tą historię opowiedzianą z dwóch perspektyw: z perspektywy Wylie oraz pewnej dziewczynki... Najprawdopodobniej przyczyną chaosu pierwszych kilkudziesięciu rozdziałów są właśnie ciągłe przeskoki czasowe oraz fakt, iż kompletnie nie wiadomo o co tutaj właściwie chodzi. Dlatego ten thriller może początkowo wzbudzać u czytelnika lekką konsternację i irytację. Nie należy się za szybko zrażać tym faktem, gdyż wszystkie te "bolączki" znikają po pierwszej połowie.
 
Pomijając powyższe minusy "Przyjdę po ciebie nocą" jest niezłym thrillerem z dobrze przemyślaną fabułą. W drugiej połowie tej historii akcja wręcz pędzi i mocno intryguje, a cała intryga nasuwa czytelnikowi podobieństwo do przynajmniej jednej głośnej książki (i jej ekranizacji) oraz - choć książka jest fikcją - do pewnych wydarzeń, które niestety mają odniesienie w rzeczywistości. Jakie to podobieństwa? Tego nie mogę zdradzić, gdyż za dużo bym powiedziała.
 
Gdyby nie druga połowa powieści, to "Przyjdę po ciebie nocą" uznałabym za thriller, który "ujdzie w tłumie". Z czasem książka zrobiła się dużo ciekawsza, co sprawia że thriller Pani Gudenkauf może nie jest najlepszy, ale też nie należy do słabych. Raczej nie będzie z tych, które zapamiętam na długo, jednak warto dać mu szansę. 

Data przeczytania: 25-07-2026 (od: 6-07-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          3/5                         5/10                          2,5/5

środa, 22 lipca 2026

Włoskie porachunki

W tym harlequinowym romansie z serii "Światowe Życie Extra" poznajemy dziennikarkę Madeleine Lang, która wyjeżdża do Włoch, żeby zrobić materiał o słynnej śpiewaczce operowej. Nieświadoma podstępu kobieta zostaje porwana przez człowieka, który miał pomóc w zdobyciu materiałów - Hrabiego Andreę Vallieri. Mężczyzna ma swoje pobudki, żeby działać w ten sposób. Porwana Madeleine zostaje uwięziona w posiadłości Hrabiego. A Andrea wcale nie spieszy się z uwolnieniem kobiety...
Jak potoczą się ich losy? Czy Madeleine wróci do narzeczonego - Jeremy'ego? Co zrobi Andrea Vallieri? Odpowiedzi na te i inne pytania należy szukać w książce Sary Craven.
 
Mocno przeciętny romans, gdzie w pierwszej połowę książki mamy nudną, chaotyczną fabułę. Na plus motyw enemies to lovers, który najmocniej rezonuje około połowy książki. Mamy tu sporo włoskiego klimatu, odrobinę zmysłowej erotyki, a także element zaskoczenia pod koniec książki. Szkoda tylko, że aby doświadczyć plusów, trzeba wcześniej przebrnąć przez parędziesiąt stron kiepskiej fabuły.
 
Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej książki, bo to harlequin, a więc spodziewałam się schematu. Owszem jest to schematyczna historia, choć w tych romansach nieczęsto zdarza się wątek porwania. Podobnie zresztą, jak nie należy się spodziewać momentów zaskoczenia spowodowanych zwrotem akcji. Gdyby więc nie końcówka książki, to ten romans byłby słabiutki, tymczasem ujdzie w tłumie całej reszty tych romansideł.
 
Data przeczytania: 22-07-2026 (od: 5-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

wtorek, 14 lipca 2026

Miłość ma smak halloumi

W książce poznajemy Freyę. Kobieta pracuje w podrzędnej restauracji Taste of the Mediterranean. Gotowanie i pieczenie to jej prawdziwe hobby. Pewnego dnia, kiedy jej sernik zostaje wciągnięty do menu jako sztandarowa potrawa, ale nie jej autorstwa, a jej kolegi - Freya czuje się bardzo niedoceniona przez szefa. Jakby tego było mało - nie może się nawet pożalić własnemu chłopakowi. Kiedy zderza się z niezrozumieniem z jego strony, postanawia go rzucić w diabły i wyrusza na kulinarny konkurs "Złotej Łyżki", do którego zgłosiła się już wcześniej. Wygrana w tym konkursie staje się dla niej priorytetem. W tym celu wyjeżdża na Cypr. Słońce, plaża, śródziemnomorskie potrawy i... mężczyźni! Wszystko fajnie, ale akurat mężczyzn Freya najmniej potrzebowała!
Jak będzie wyglądała przygoda Frei? Czym stanie się dla niej cypryjska wyspa? I czy zwycięży w wymarzonym konkursie życia? Tego należy się dowiedzieć z lektury książki. 
 
Książka Ginger Jones wygląda bardzo niewinnie. Na okładce plaża, morze i dziewczyna wylegująca się na ręczniku pośród różnych potraw - wszystko wskazuje na lekką lekturę na lato, a kiedy dodać do tego jeszcze halloumi i Cypr, to brzmi to jak wakacje z książką w śródziemnomorskim klimacie. Do tego szumne hasło: "najgorętszy romans tego lata". No. no, no...
Jasne, wszystko to mamy: jest plaża, słońce, szum morza i gotowanie (bardzo dużo gotowania), ale... tego romansu nie ma. Niby nasza Freya coś tam, z kimś tam [kręci], ale ogólnie rzecz biorąc ten "romans" jest letni jak wychłodzone cypryjskie danie, a nie "najgorętszy", jak napisano na okładce.
 
Do tego dochodzi naiwna, infantylna, a niekiedy też bezdennie głupia Freya. Ilość absurdalnych scen z jej udziałem jest zatrważająca. Nie lepsza jest jej przyjaciółka Khady (ach, te dialogi jak u nastolatek rodem z USA College). Natomiast niejaki Andre [what the hell - kim jest Andre?], czyli typ, który pod koniec ksiażki pojawia się znikąd odgrywając kluczową rolę w całej książce, to kolejny przykład tego, jak jeszcze bardziej pogrążyć powieść obniżając książce loty.
 
Żeby nie było tak źle są też plusy - śródziemnomorski klimat, wątek rywalizacji, niektóre urocze fragmenty z Xanthosem (głównie w ostatnich rozdziałach książki). Nie znoszę kulinarnych opisów w powieściach. Tutaj od początku wiedziałam na co się piszę, więc nie mogę narzekać. Kulinarna opisy w tej książce, choć mnie nużyły, to jednak nie są źle napisane, więc jeśli ktoś lubi takie opisy w książkach, to nie będzie zawiedziony.
 
Nie, to nie jest gorący romans. Bywa, że więcej chemii jest między bohaterami głupawych, kiepskich harlequinów, aniżeli w tej książce. Tutaj mamy do czynienia z bardzo słabym harlequinem dla nastolatek, pełną absurdalnych scen i głupich dialogów. (Nie)romansem, osadzonym w śródziemnomorskim klimacie, z wplecionymi różnymi wątkami - zaczętymi, acz nie dokończonymi w przypadku niektórych. Książka słaba i gdyby nie to, że szanuję ją za klimat i kulinaria (za, którymi wszak nie przepadam), to pewnie moja ocena byłaby niższa.

Data przeczytania: 14-06-2026 (od: 18-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          1,5/5                      3/10                          1,5/5

poniedziałek, 13 lipca 2026

Sycylijskie dziedzictwo

W "Sycylijskim dziedzictwie" poznajemy Amerykankę Sarę Marsalę, której umiera ukochana ciotka Rosie. Kobieta przed śmiercią zostawiła Sarze list w którym prosi ją, żeby wyruszyła w podróż na Sycylię. Rosie chce też, by dziewczyna spróbowała odkryć sięgającą kilkudziesięciu lat wstecz rodzinną tajemnicę. Do listu dołączony jest bilet na Sycylię oraz dokument potwierdzający prawo do własności pewnej działki na Sycylii. Sara wyrusza więc na poszukiwania. Do kogo należała tajemnicza działka? Co się wydarzyło przed laty? Kim była i jak zmarła Serafina - prababka Sary? Czy to była choroba, czy może jednak... morderstwo? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań należy poznać samemu - wybierając się wraz z Sarą Marsalą w podróż do Caltabellessy na Sycylii.

Jo Piazza w swojej książce serwuje czytelnikowi ciekawą historię z nutą tajemnicy, utrzymaną w klimacie sycylijskiej wyspy. Mamy tu podróż do przeszłości, w której działa mafia Cosa Nostra, sycylijskie plaże, szum morza, trochę lokalnej kuchni, a w tym wszystkim historię kobiety, która przełamywała bariery społeczne, co nie zawsze wiązało się ze zrozumieniem wśród ludzi.

Fabuła książki biegnie dwutorowo. Co drugi rozdział cofamy się w czasie do opowieści Serafiny, po czym wracamy do czasów współczesnych Sarze. Początkowo ten zabieg mnie dekoncentrował. Z czasem można się przyzwyczaić do tej formy opowiadania, co nie zmienia faktu, że te częste przeskoki czasowe mogą utrudniać odbiór książki. Minusy rekompensują wydarzenia, które toczą się wokół rodzinnych sekretów. Mnie najbardziej intrygowały losy Serafiny. Te fragmenty były najciekawsze, a stopniowe odkrywanie kolejnych tajemnic podsycało chęć poznania książki.

Ponadto mamy też odrobinę zwrotów akcji i przynajmniej jedno zaskoczenie w fabule. I choć książka ta nie jest jakimś szczytem literatury, a niektóre fragmenty mogą nużyć (głównie te, które opisują Sarę i współczesne czasy), to książka w ogólnym rozrachunku wypada nienajgorzej. Jest niezłą literaturą na lato i na pewno zainteresuje tych czytelników, którzy lubią odkrywać tajemnice sprzed lat.

Data przeczytania: 13-06-2026 (od: 21-05-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2,5/5                      5/10                          2,5/5

poniedziałek, 6 lipca 2026

Dziennik pokojówki

Kit Darling jest pokojówką w firmie sprzątającej Holly's Help. Dziewczyna sprząta w luksusowych domach bogaczy. Ma też pewien nieładny nawyk - lubi myszkować w rzeczach swoich klientów. Pewnego dnia sprzątając jeden z domów znajduje coś, co budzi w niej demony jej własnej przeszłości. Wie też, że osoba, która ukryła tą rzecz przed wzrokiem całego świata na pewno zrobi wszystko, aby nie ujrzało to światła dziennego...
Starsza kobieta z demencją, poruszająca się na wózku inwalidzkim zobaczyła przez okno niecodzienną scenę, która miała miejsce u jej sąsiadów, Zaniepokojona dzwoni więc na policję. Do jednego z luksusowych domów zostaje wezwana Sierżant Mallory Van Alt. Zastaje tam straszny widok - wszędzie pełno krwi, co wskazuje na to, iż musiała wydarzyć się tutaj niewyobrażalna masakra. Jednak nigdzie nie ma ciała. Nie można też zlokalizować właścicieli domu, ani ich pokojówki. Co wydarzyło się w domu? Czego świadkiem była wiekowa sąsiadka? Gdzie jest pokojówka? Odpowiedzi na te i inne pytania należy poznać czytając thriller psychologiczny Loreth Anne White.
 
To właśnie od tej ksiażki planowałam poznać twórczość Autorki  "Pamietnika mojej siostry". Stało się jednak inaczej i dopiero teraz przeczytałam "Dziennik pokojówki". Co my tu mamy? Na pierwszym planie z pewnością tajemnicze morderstwo i brak ciał oraz śledztwo Pani sierżant z kanadyjskiej policji. Z czasem, na drugi plan wyłania się więcej faktów - jak na przykład pewna tajemnica z przeszłości. Co stało się feralnego wieczoru w luksusowej rezydencji w West Vancouver?
Ponadto, Autorka porusza aktualny temat mediów społecznościowych w konfrontacji z rzeczywistością. Jaki wpływ na nas mają popularne platformy społecznościowe? Jak bardzo zepsute są? Pełne jadu, ale też manipulacji. Co jest prawdą, a co fikcją?
Poza głównym wątkiem ta książka próbuje też odpowiedzieć na podobne pytania.  I pokazać, że nie zawsze to, co widzimy w internecie jest takim, jakie faktycznie może się wydawać.
 
Fabuła tego thrillera nie jest nienajgorsza. Dobry pomysł na powieść z dreszczykiem, fajnie, że Autorka wplotła elementy aktualne dla większości z nas,  ale książka ma kilka minusów. Myślę, że najpoważniejszym z nich jest to, że dość szybko zaczęłam się domyślać wszystkiego i na kilkaset stron do końca mniej więcej wiedziałam jak ta historia może się skończyć. Owszem, nie przewidziałam wszystkiego dokładnie, ale większość najbardziej istotnych rzeczy już tak. Ponadto, pierwsza połowa książki mocno mi się dłużyła, co spowalniało m lekturę. I tak, jej lektura wydłużyła mi się o dobre półtora tygodnia, niż zakładałam na początku.
Gdybym więc miała porównywać, to zdecydowanie lepiej czytało mi się wspomniany "Pamiętnik mojej siostry" tej Autorki.
 
Nie odradzam jednak lektury tego thrillera. Wręcz przeciwnie, uważam, że warto zapoznać się z jego treścią, gdyż mimo uchybień jest ciekawy. Poza tym warto wyrobić sobie o nim własne zdanie. Myślę, że przypadnie do gustu tym czytelnikom, którzy lubią takie kryminały z zacięciem psychologicznym, w których akcja powoli się rozwija.

Data przeczytania: 00-07-2026 (od: 12-06-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2,5/5                      5/10                          2,5/5

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty