🍁Pomału żegnamy wrzesień, który przyniósł nam piękną jesień. Słoneczną, wymarzoną. A jak ten miesiąc przeszedł u mnie? Wciąż zabieganie. Po wakacyjnej przerwie ruszyły wykłady na specjalizacji, a także pełną parą zajęcia praktyczne - i pisanie kolejnych prac zaliczeniowych. Czytelniczo więc było tak sobie, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że beznadziejnie. Wszak udało się przeczytać - wprawdzie jedną, ale zawsze - książkę. Mowa o "Łuku triumfalnym". Opowieść piękna w słowach, która z pewnością zachwyci niejednego miłośnika mądrych, życiowych cytatów, a także koneserów literatury poruszającej ważne tematy, w oparciu o ludzkie przeżycia.
Ukończenie tej książki jest równoznaczne z finalizacją tegorocznego styczniowo-czerwcowego TBR-u. Tym samym mogę spokojnie zabrać się za kolejne TBR-owe półrocze, co też uczyniłam: pierwsza książka z tego zestawienia właśnie jest w trakcie czytania 😏
Znalazłam sobie w tym miesiącu nowe zajęcie, które też poniekąd przyczyniło się do zmniejszenia czytania. Zaczęłam układać obrazek techniką haftu diamentowego. Dość, że czas pożerają mi gry i specjalizacja, to teraz jeszcze to 🙈 Jeśli znacie te wyklejanki i [może] lubicie, to wiecie o jakim zaangażowaniu mówię. Jakież to jest zajmujące... Ponieważ na pierwszy ogień poszedł obrazek związany z moją pasją [Titanic], postaram się wrzucić zdjęcie już ukończonej układanki.
Miejmy nadzieję, że w nadchodzącym miesiącu uda mi się zrealizować moje założone plany: przyspieszyć czytanie, przyspieszyć z owym obrazkiem i może Targi Książki?
Trzymajcie mocno kciuki!🍂
Wrzesień w liczbach
Przeczytanych książek: 1Łączna liczba stron czytanych książek: 496
Literatura piękna: 1
