Wraz z nadejściem czerwca oraz w związku z ukończeniem ostatniej planowansj książki z TBR-u na pierwsze półrocze 2026 toku, przyszedł czas na ustalenie kolejnych planów czytelniczych, tym razem obejmujących drugą połowę roku. Tradycyjnie, moje wybory zawierają trzy polskie i trzy zagraniczne tytuły.
Zapraszam do zapoznania się z poniższą listą książek, po które zamierzam sięgnąć w nadchodzącym półroczu.
Lista TBR-owej szóstki
1. "Harry Potter i Zakon Feniksa" (J.K. Rowling)
3. "Na zachodzie bez zmian" (Erich Maria Remarque)
4. "Konopielka" (Edward Redliński)
5. "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)" (Jerome K. Jerome)
6. "Uwierz w Mikołaja" (Magdalena Witkiewicz)
Jako, że niemal rok minął od ukończenia czwartego tomu słynnego cyklu o przygodach młodego czarodzieja, jak najbardziej zasadne jest rozpocząć nową szóstkę książek wybranych na ten rok właśnie od piątego tomu cyklu. Początek lata powinien więc upłynąć mi z książką "Harry Potter i Zakon Feniksa". Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Pottera i jego przyjaciół. Mam też nadzieję, że uda mi się ukończyć tą książkę w planowanym przeze mnie czasie tak, żeby zmieścić się w jednym miesiącu.
Skoro będziemmy mieć pełnię lata, to nie mogło zabraknąć czegoś związanego z letnim klimatem. Dlatego mój wybór padł na "Wakacje pod morzem" Marty Bijan. Po lekturze "Muchomorów w cukrze", spodziewam się, że również ta książka będzie miała podobny klimat. Moim zamiarem jest przekonać się o tym jeszcze tego lata.
"Na zachodzie bez zmian" Remarque'a to książka, którą brałam pod uwagę gdy planowałem poprzednie TBR-y. Od niej miałam rozpocząć przygodę z tym Autorem. Ostateczne wybrałam "Łuk triumfalny", co okazało się być dobrym wyborem. Tym razem liczę na równie dobrą lekturę.
Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem przeczytaniu "Konopielki". Sporo dobrego słyszałam o tej książce. Poza tym to klasyka, po którą nie sięgam często. Tym bardziej - podczas moich poszukiwań polskiego tytułu - uznałam, że dobrze byłoby umieścić w tym zestawieniu książkę Edwarda Redlińskiego, która prawdopodobnie już drugi rok czeka na swoją kolej.
Kilka miesięcy temu, podczas przeglądu moich półek z zagraniczne literaturą piękną, wpadła mi w ręce książka "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Jest to jeden z takich tytułów, który czeka na przeczytanie od paru lat. Prawdopodobnie jeszcze dłużej, jeśli brać pod uwagę czas, w którym dowiedziałem się o jej istnieniu i czytałam pochlebne recenzje dzieła Jerome K. Jerome. Zamarzyło mi się, aby sięgnąć po nią właśnie w tym roku.
Chwilę zastanawiałam się, którą z rodzimych książek wybrać jako grudniową książkę. Miałam kilka typów, które - sama nie wiem dlaczego - były głównie thrillerami, bądź literaturą detektywistyczną (od Mossa, przez Chmielarza po Ałbenę Grabowską). Już miałam którąś z nich wybrać, kiedy "oświeciło mnie", że skoro mamy mieć koniec roku, zimę i świąteczny czas, to najlepszym wyborem będzie książka, o której myślałam od dawna, ale kupiłam ją gdy było już po świętach i jakoś głupio było zabierać się za nią na przełomie marca i kwietnia. Ponadto, właśnie w okołoświątecznym okresie często chodziłam do kina na polskie komedie romantyczne ze świątecznym klimatem (co również tyczy się ekranizacji wybranego tytułu). Dlatego w te święta postanowiłam, że nie może zabraknąć "Uwierz w Mikołaja" Magdaleny Witkiewicz. Liczę na przednią rozrywkę równą ekranizacji, albo nawet i lepszą.
Zapraszam do śledzenia postępów tego wyzwania oraz pozostałych książek spoza TBR-owego zestawienia. które będą pojawiały się w nadchodzącym półroczu.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz