Klejnot Medyny
Aisza - kobieta walcząca. Kobieta wychowywana w kraju, gdzie los kobiet jest przesądzony od najmłodszych lat. W kraju, w którym rodzi się islam. Aisza kocha mężczyznę. Swojego męża, który pojął ją za żonę, kiedy miała 9 lat. Zauroczona jest także przyjacielem z dzieciństwa - Safuanem, co nieraz będzie stwarzało problem.
"Klejnot Medyny" to opowieść o sile kobiety, która musiała walczyć o pozycję w haremie, o uznanie męża i odnaleźć się w czasach rodzącego się islamu.
Książka dobra, ale ma swoje ciekawsze i nudniejsze strony. Do tych nudniejszych zaliczyłabym opisy rozgrywek politycznych (na szczęście nie jest to strona dominująca w tej opowieści).
Data przeczytania: 13-11-2011 (od: 29-10-2011)
"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)
Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.
Popularne posty
-
CYKL: "TAJEMNICE KONSTANCINA" (TOM 3) Kolejny powrót do konstancińskiej sagi, w której Ewelina Ślotała odsłania tajemnice blicht...
-
🌱 Wraz z początkiem miesiąca liczyłam na delikatne odpuszczenie spraw bieżących, w nadziei na poświęcenie większej ilości czasu książko...
-
W kolejnym romansie z serii "Światowe Życie" , wydarzenia mają miejsce w Hiszpanii. Poznajemy Nathaniala Harcourt'a który dw...
-
CYKL: "MILLIE CALLOWAY" (TOM 1) Nie chcąc zdradzić za dużo z fabuły tego thrillera, tym razem zacznę swoją opinię inaczej, niż z...
-
Akcja książki "Kiedy żurawie odlatują na południe" dzieje się w Szwecji. Głównym bohaterem jest Bosse Andersson (w skrócie Bo) - ...
-
W romansie z harlequinowej serii "Światowe Życie" poznajemy angielkę - Alainę Ashcroft, która przed laty. Alainę Ashcroft nawiąz...
-
Krótka książka będąca dodatkiem do filmu dokumentalnego o Britney Spears, ukazuje karierę tej Artystki od jej początków w Klubie Myszki Miki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz