Pierwszy kryminał ulubionej autorki, który nie przypadł mi do gustu i to już od pierwszych stron. Akcja powoli się rozkręca (przyspiesza około połowy książki). Początkowo ciężko mi było zorientować się kto jest kim. Niektóre dialogi bezsensu i o niczym, niewiele wnoszące do historii. Książka stała się dla mnie ciekawsza jedynie pod koniec. Jednak jej większa część nudziła. W dodatku główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii. Tego tytułu raczej nie polecam. Christie ma o wiele lepsze tytuły w swoim dorobku. Ten można sobie śmiało odpuścić, albo zostawić jako ciekawostkę na sam koniec.
piątek, 2 września 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)
Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.
Popularne posty
-
❄ Luty zaczął się od ukończenia pierwszej książki z sześciu, które wybrałam sobie jako roczny TBR książek długo czekających na przeczytanie...
-
❄ Luty obfitował w wiele tytułów należących do różnorodnych gatunków. Początkiem miesiąca udało się ukończyć między innymi "Czerwoną...
-
🌱 W maju przeczytałam dziewięć książek, z których większość to literatura obyczajowa (gorszej i lepszej jakości). Znalazło się również miej...
-
Pewnego dnia Małgonia dowiaduje się o śmierci swojej byłej teściowej. Zagadka jej śmierci jest dziwna i ekscytująca, tym bardziej, gdy Małgo...
-
CYKL: "MILLIE CALLOWAY" (TOM 1) Nie chcąc zdradzić za dużo z fabuły tego thrillera, tym razem zacznę swoją opinię inaczej, niż z...
-
W tym harlequinowym romansie z cyklu "Światowe Życie Extra" , poznajemy Simone Hamilton, która pewnego dnia przyjeżdża do Hiszpani...
-
Wraz z bohaterami powieści kryminalnej Loreth Anne White przenosimy się do Kanady. To właśnie tutaj dokonano makabrycznego odkrycia: podczas...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz