wtorek, 22 grudnia 2020

Dziewczyna znad morza #1

CYKL: "DZIEWCZYNA ZNAD MORZA (TOM 1)

 

Rozterki Koume Sato, która zawiodła się na chłopaku, któremu oddała się w dowód miłości. Poszukując przyjaźni proponuje koledze z klasy Keisuke Isobe pewien układ...

"Dziewczyna znad morza" to opowieść o zawiedzionych uczuciach, poszukiwaniu siebie i akceptacji. Komiks narysowany piękną kreską, zwłaszcza jeśli chodzi o krajobrazy i panoramy miast. Aż szkoda, ze nie jest w kolorze, bo na pewno cudnie wyglądałoby wówczas skąpane w deszczu miasto (skoro już jako czarno-białe jest bardzo ładne).

Co do samej historii: początek jest ciekawy, trochę nudny środek i dobra końcówka, która zaostrza apetyt na część drugą. Ze względu na mniej ciekawy środek uznaję tą część jako przeciętną.
 
Rycina: Kadry z komiksu "Dziewczyna znad morza #1"*

 *Zdjęcia autorskie z książki "Dziewczyna znad morza #1", Wydawnictwo: Kotori, 2018r.
 
Data przeczytania: 22.12.2020 (od: 21.12.2020)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          2,5/5                      5/10                         2,5/5

czwartek, 17 grudnia 2020

Vogue Polska, nr 31/wrzesień 2020

Z wrześniowego numeru "Vogue Polska" najbardziej zainteresowały mnie:

- "Legalny odlot" (str. 158-161) - artykuł, którego autorką jest Maja Mendraszek-Goser, na temat kannabidiolu, znanego jako CBD, czyli oleju konopnego, który staje się coraz bardziej popularny w użyciu. Tu możemy poczytać o jego właściwościach.
- "Czasem wystarczy spojrzeć na coś z drugiej strony, by dostrzec nowy sens" (str. 180-182) - wywiad Anny Tatarskiej z Sarah Paulson, odtwórczynią głównej kobiecej roli w serialu "Ratched".
- "Jestem szpiegiem" (str. 189-193) - wywiad Anny Wacławik-Orpik z Dorotą Masłowską o tym jak wygląda i funkcjonuje współczesny świat i ludzie na nim żyjący.
- "Newton oczami kobiet" (str. 194-195) - krótki artykuł Łukasza Knapa, którego bohaterem jest fotograf Helmut Newton.
- "Medytacje nad jesienią" (str. 282-295) - niezła sesja zdjęciowa autorstwa Stanisława Bonieckiego oraz ze stylizacjami Karoliny Gruszeckiej.

Kilkadziesiąt stron z portretowymi zdjęciami osób, muzyki, filmu, kultury, sztuki, polityki i ich wypowiedziami. Co te strony wnoszą do życia? Szczerze? Nic. Według mnie to zbiór wypowiedzi niekiedy pełnych banału i/lub patetyczności. Życia nikomu nie zmieniają ale za to koncertowo robią" tegoroczny wrześniowy numer takim grubym magazynem. Cóż, i tak właśnie uleciała moja radość, kiedy zobaczyłam, że oto postarano się by słynny "September Issue" był grubszy niż poprzednie numery w tym roku. Wyszedł mocno słaby numer z kilkoma nie najgorszymi artykułami, jedną niezłą sesją zdjęciową i wielkim "traktatem o nadziei" - będącym bardziej "traktatem pustego banału" w dodatku podpartego wypowiedziami znanych i mniej znanych osób.

Ciekawych artykułów jest tu jak na lekarstwo, a te wymienione wyżej są niezłe, zaciekawiły, choć to żadna rewelacja. Bywało lepiej. "Duża sesja" została wymieniona, bo miło zawiesić na niej oko, a i użyte w niej stylizacje są fajne, ale fakt pozostaje faktem: to jedyna taka większa sesja. gdyby było ich więcej i inne byłyby lepsze, to ta wymieniona wyżej mogłaby przejść niezauważona. Temat koronawirusa jest obecny niemal w każdym artykule. Na początku nie przeszkadza, aczkolwiek gdy pod koniec magazynu czytamy wypowiedzi paru mało znanych ludzi "kręcących biznesy", o tym co też zmieniła w ich życiu pandemia... temat Covid-19 zaczyna irytować. Już lepiej było wykorzystać te parę stron na coś ciekawszego. Nawet o przyrodzie...

Numer zaliczam do tych słabszych.
 
Data przeczytania: 17-12-2020 (od: 7-12-2020)

Ocena:

LC            nakanapie.pl            booklikes.com

3/10          3/10                          1,5/5

 

sobota, 12 grudnia 2020

Napój miłosny

Po przeczytaniu książki "Napój miłosny" mam bardzo mieszane uczucia. Oto mamy kobietę i mężczyznę - Laurę i Adama, których uczucie się wypaliło. Mimo rozstania wciąż są w kontakcie, choć porozumiewają się wyłącznie poprzez listy. Wymieniają się spostrzeżeniami na temat miłości, uczuć, zazdrości. W listach raz się przekomarzają, innym razem poważnie wręcz kłócą. I widać, że zarówno jedno, jak i drugie wciąż coś czują do siebie nawzajem.

Książka napisana jest w formie listów, toteż czytelnik często odnosi wrażenie, nieproszonego gościa, podglądacza, zwłaszcza, kiedy para dawnych kochanków zaczyna się sprzeczać. Nie jest to minusem, aczkolwiek po chwili ta forma zaczynała mnie męczyć.

Z książki można wynieść parę rozsądnych haseł - mimo, iż w większości są to smutne rzeczy, a ich oczywistość trochę mierzi moją duszę.
Niektóre hasła, choć mogą być niezłymi cytatami, można by było uznać za tanie banały.

Książka do przeczytania w jeden wieczór, głównie przez lekki styl wypowiedzi oraz - przede wszystkim - fakt, iż wielokrotnie niektóre listy były jedno- dwu-, bądź trzy-zdaniowe.

"Napój miłosny" ani mnie ziębi, ani grzeje.

 

Data przeczytania: 12.12.2020 (od: 11.12.2020)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                        4/10                          2/5

czwartek, 10 grudnia 2020

Czuły narrator

Najnowsza książka Olgi Tokarczuk jest głównie zbiorem esejów Autorki, zebranych z kilku lat. Oprócz nich, czytelnik znaleźć tu też może cykl łódzkich wykładów, gdzie Tokarczuk pisze między innymi o sobie o swojej pasji do pisania, o tym jak wyglądały jej początki z literaturą.
Natomiast w dalszej części wykładów porusza temat narratora: tego, kim jest narrator w powieści i jaką pełni rolę. Na przykładach własnej twórczości, podejmuje próbę wytłumaczenia na czym polega tworzenie literatury i jak wygląda proces powstawania postaci literackich. Przy okazji możemy dowiedzieć się jak powstawały "Księgi Jakubowe" oraz "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

Wśród esejów w "Czułym narratorze" ukazały się:
  • "Ognozja" - esej traktujący o skończoności i nieskończoności, o świecie, konsumpcji, o różnorodności i różnicach między pokoleniami.
  • "Ćwiczenia z obcości" - który jest ciekawym esejem, gdzie Autorka przygląda się podróżom, turystyce i jej istocie we współczesnym świecie.
  • "Maski zwierząt" - to esej o zwierzętach, o cierpieniu. Tokarczuk snuje tu rozważania o wyższości rozumu nad zwierzęcymi instynktami, równości i empatii
  • "Niesamowity tygiel braci Quay. Londyńskich alchemików filmu" - esej gdzie poruszone są pojęcia takie jak: panoptykon, artificial, confusio, wunderkamera, oneiropractica, glosa. Autorka zadaje pytania: czym jest świat? Czym jest istnienie? Kim jest człowiek?
  • "Prace Hermesa, czyli jak tłumacze codziennie ratują świat" - esej o literaturze, tłumaczach i przekładach książek.
  • "Palec w soli, czyli Krótka historia mojego czytania" - czyli Olga Tokarczuk jako czytelniczka, a nie Autorka, gdyż tu Czytelnik może między innymi przyjrzeć się zamiłowaniu Autorki do książek.
  • "O Daimonionie i innych motywacjach pisarskich" - esej na temat pisania, bycia pisarzem w sobie Internetu, motywach pisarskich oraz próba odpowiedzi na pytanie czy talent pisarski otrzymuje się w genach?

Najnowsze eseje Olgi Tokarczuk poruszają problematykę sensu istnienia, złożoności współczesnego świata oraz doświadczania życia prze zamieszkującego go człowieka. Autorka wielokrotnie przygląda się światu, który skąpał się w natłoku informacji, a także doznał innego wymiaru jego doświadczania (np. poprzez technologiczny postęp). oraz ludziom, którzy zatracili się w obserwowaniu świata zza ekranu/ szybki telefonu, tym samym przestając doświadczać jego naturalne piękno.
Autorka w swoich esejach interpretując świat poprzez literaturę. kilka razy odnosi się do znanych osobistości. Są nimi między innymi: Zygmunt Freud, Michel Faber, John Maxwell Coetzee.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie pomimo niekiedy odniesień do psychoanalizy oraz paru zwrotów nie występujących w codziennym życiu przeciętnego czytelnika. Dzięki stylowi Autorki, która ubrała całość w lekki ton.

Polecam.
 
Data przeczytania: 10.12.2020 (od: 21.11.2020)

Ocena 

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

6/10          3/5                        6/10                          3/5

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Vogue Polska, nr 29-30/lipiec-sierpień 2020

W lipcowo-sierpniowym numerze moją największą uwagę zwróciły następujące artykuły:

- "Gdzie złoto przemawia, milczą języki" (str. 90-97) - sesja zdjęciowa biżuterii autorstwa Agnieszki Kuleszy i Łukasza Pika.
- "Romantyczne relacje z kilkoma perfumami naraz" (str. 128-132 - tekst Marty Murawskiej, w którym pisze ona o mieszaniu różnych perfum - jednocześnie. Plusem artykułu jest omówienie każdej z poszczególnych nut zapachowych: głowy, serca i bazy.
- "Po zatartych śladach do prawdy" (str. 168-170) - Maria Fredro-Boniecka opowiada w krótkim artykule o poetce Zuzannie Ginczance.
- "Sami w domu" (str. 177-199) - ładna główna sesja z Alejandrą Agoston, której zdjęcia wykonał jej partner Chris Colls (większość w ich własnym domu).
- "Para buch! - Koła w ruch!" (str. 200-219) - Iza Bartosz i Anna Konieczyńska przyglądają się znanym parom - i tym współcześnie żyjącym, tym, których nie ma już wśród nas, bądź tym związkom, które już się rozpadły.
- "Finito" (str. 226-233) - opowiadanie Zośki Papużanki.

Numer nie zachwyca ale nie jest najgorszy. Jeśli chodzi o sesje, największą uwagę przykuwa główna sesja z Aleksandrą Agoston, gdzie mamy sporo ładnych. wysmakowanych zdjęć, także z subtelną zmysłowością. Zresztą, już sama okładka - fajna i nietuzinkowa - zdradza, że sesja może być równie intrygująca.

Natomiast jeśli chodzi o artykuły trochę za dużo w nich pandemii i nawiązywania do tego tematu. Tym bardziej kiedy o Covid-19 słyszymy już dosłownie wszędzie.
 
Data przeczytania: 7-12-2020 (od: 4-11-2020)

Ocena:

LC            nakanapie.pl            booklikes.com

5/10          5/10                          2,5/5

 

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty