piątek, 30 stycznia 2026

Żona dla milionera

CYKL: "MARIAGE BY COMMAND" (TOM 2)


Tematem tego romansu  z serii "Światowe Życie Extra" jest kolejna mariażowa bzdura. Niejaki 
Monty Blake chce dla swoich korzyści ożenić córkę z greckim milionerem Sergiosem Demonidesem, tym bardziej, iż dowiedział się o problemach Demonidesa, który właśnie zmaga się z nagłym problemem wychowania trójki dzieci. Jednocześnie, Monty szantażuje swoją córkę i wymusza na niej małżeństwo z Sergiosem: jeśli Beatriz nie spełni jego wymagań, to zarówno ona, jak i jej niepełnosprawna matka, będą miały problemy finansowe. Beatriz zgadza się i przychodzi do Sergiosa z propozycją małżeństwa...
Jak na propozycję zareaguje Sergios? Czy Beatriz będzie idealną kandydatką na matkę? Co wyjdzie z tej znajomości? Tego należy już dowiedzieć się z lektury książki Lynne Graham.
 
To romansidło już od pierwszych stron pokazuje jak wielką, toksyczną bzdurą będzie fabuła tej książki. Ona jest gotowa zostać nianią obcych dzieci, bo jest szantażowana  przez własnego ojca, żeby wyszła za mąż za obcego mężczyznę. W innym przypadku, zarówno ona, jak i jej niepełnosprawna matka będą miały kłopoty finansowe Nie pasuje jej to, ale "idzie w ten temat" - no bo niby czemu nie? Wszak ona naprawdę NIE MA innego wyjścia... Totalny absurd.
Z kolei on, początkowo zdziwiony propozycją, z czasem wije dla nich gniazdko gdzieś w Grecji, mimo, że doskonale wie, że wyjazd Beatriz do jego greckiej rezydencji wiąże się z koniecznością wyprowadzenia się od matki, której ona pomaga w codziennym życiu - ale musi wyjechać, "bo tak, i już!" [czytaj: bo Pan i władca tak sobie wymyślił]. Co więcej, Beatriz sama nazwa go bezwzględnym manipulatorem, więc doskonale widzi jego wady, a i tak wciąż brnie  tą znajomość.
 
W romansie tym, mamy motyw enemies to lovers, co możemy obserwować przez większość książki. Plus, ze względu na niektóre potyczki słowne między głównymi bohaterami, aczkolwiek chwilami te ciągłe sprzeczki i wzajemne denerwowania się głównej pary zaczynały męczyć czytelnika.
 
Książka ujdzie w tłumie, głównie ze względu na te parę ciętych ripost Beatriz, które karzą mi wierzyć, że mimo swojego miłosnego zaślepienia, miała ona resztki zdrowego rozsądku. Niezrozumiałym jest dla mnie jednak to, że w tych książkach potrafi być nagromadzone tak dużo toksycznych zachowań, które w tak szybki i łatwy sposób zostają wybaczone...

Data przeczytania30-01-2026 (od: 23-01-2026)

LC            Goodreads            nakanapie.pl            booklikes.com

4/10          2/5                         4/10                          2/5

2 komentarze:

  1. Trafnie wypunktowałaś te toksyczne schematy, bo nagromadzenie absurdów w tej fabule faktycznie męczy. Ciekawie czyta się Twoje spostrzeżenia. W wolnej chwili zajrzyj na mojego bloga, chętnie dowiem się, co sądzisz o moich ostatnich wpisach.

    OdpowiedzUsuń

"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)

Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.

Popularne posty