Pachnidło
Bardzo "aromatyczna" książka. Dlaczego aromatyczna? Od pierwszych stron, niemal do końca czytelnik ma do czynienia z zapachem. To jedna z wielu rzeczy, które mi się podobały kiedy czytałam "Pachnidło": czyli to, że podczas czytania opisy miasta - Paryża - ulic, ludzi, przedmiotów, straganów itp. mogłam "poczuć czytając".
W tym wszystkim historia człowieka - mordercy - którego pragnieniem przez całe życie było to aby... być kochanym. Do czego zaprowadzi młodzieńca jego niezwykły talent (tak doceniany i tak podziwiany przez Grimala czy też Baldiniego)?
Książka odbiega od filmu. Jest jednak wciągająca, a to, że jest inna niż film jest tylko jej zaletą.
Data przeczytania: 23-10-2011 (od: ??-??-2011)
"Zbyt głośna samotnosć" (Bohumil Hrabal)
Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.
Popularne posty
-
CYKL: "TAJEMNICE KONSTANCINA" (TOM 3) Kolejny powrót do konstancińskiej sagi, w której Ewelina Ślotała odsłania tajemnice blicht...
-
🌱 Wraz z początkiem miesiąca liczyłam na delikatne odpuszczenie spraw bieżących, w nadziei na poświęcenie większej ilości czasu książko...
-
W kolejnym romansie z serii "Światowe Życie" , wydarzenia mają miejsce w Hiszpanii. Poznajemy Nathaniala Harcourt'a który dw...
-
CYKL: "MILLIE CALLOWAY" (TOM 1) Nie chcąc zdradzić za dużo z fabuły tego thrillera, tym razem zacznę swoją opinię inaczej, niż z...
-
Akcja książki "Kiedy żurawie odlatują na południe" dzieje się w Szwecji. Głównym bohaterem jest Bosse Andersson (w skrócie Bo) - ...
-
W romansie z harlequinowej serii "Światowe Życie" poznajemy angielkę - Alainę Ashcroft, która przed laty. Alainę Ashcroft nawiąz...
-
Krótka książka będąca dodatkiem do filmu dokumentalnego o Britney Spears, ukazuje karierę tej Artystki od jej początków w Klubie Myszki Miki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz