Kolejne romansidło z serii "Światowe Życie Extra", w którym poznajemy sułtana Dżuratu - Khaleda bin Aziza oraz amerykankę Cleo. Kobieta staje na drodze Khaleda w chwili, kiedy ten ściga jakąś dziewczynę. Postanawia uratować nieszczęśniczkę. Okazuje się jednak, że to jego siostra, a on sam jest bardzo bogatym sułtanem. W dodatku Khaled każe swoim ludziom pojmać Cleo. Po bliższym poznaniu, zaczyna zauważać, że nowo poznana kobieta niezwykle go fascynuje. Do tego stopnia, że proponuje jej ślub. Dziewczyna nie wie jednak, że jego matrymonialne zapędy są spowodowane celami politycznymi...
Fabuła tej książki na pierwszy rzut oka wydaje się być całkiem niezła. Wszak zapowiada się na dynamiczną akcję i pewną dozę tajemniczości. Nic bardziej mylnego. W książce wieje nudą. Dynamiczny początek rzeczywiście intryguje, jednak po ślubie Cleo i Khaleda akcja mocno zwalnia, fabuła skupia się na ich relacji, która jest dość toksyczna, a więc czytelnik pozostaje z poczuciem irytacji. Nie jest to wprawdzie ten poziom zdenerwowania, gdzie mamy ochotę rzucić książką o ścianę. Jedynie taki, w którym zastanawiamy się po co właściwie czytamy to dalej. Skoro więc, ja zawsze staram się kończyć ksiażki, nawet gdy są kiepskie...
Zobaczcie sami: Khaled, to typ mężczyzny, dla którego najważniejszy jest Dżurat i wykreowanie nowego wizerunku jego kraju. Dla dobra Dżuratu gotów jest wiele poświęcić, nawet jeśli ma się uciec do upokorzenia, czy poniżenia kobiety, którą podobno kocha. Wówczas, nie zawahałby się nazwać ją "żałosnym stworzeniem", "przeciętną pod każdym względem", ani "kobietą, którą on stworzył, jako coś z niczego, po to, żeby służyła jego celom". Co robi Cleo po tych słowach? Mówi mu, z czułością, że go kocha...
Ponadto, od połowy książki, niewiele się dzieje. Cleo i Khaled albo wybuchają wielką namiętnością, albo się kłócą. Jej zależy, dla niego najważniejszy jest Dżurat... Nie odpuszczają, nawet na kilka rozdziałów przed końcem. Z kolei przedostatni rozdział wprawia w lekką konsternację i zdumienie po tym, co Khaled robi z pewnym prętem podczas kolejnej sprzeczki z Cleo... I nie, to nie jest to, o czym pomyśleliście w tym momencie... Do teraz nie wiem po co to było. Możliwe, że chodziło o napisanie czegokolwiek, co mogłoby rozszerzyć tą historię do pożądanej liczby stron.
Nie jest to bardzo słaba książka, ale nie jest też dobra. Da się ją przeczytać, jednak poziom zachwytu czytelnika utrzymuje się na stałej pozycji: coś pomiędzy "słabo", a "ujdzie". Tytułu nie polecam - szkoda Waszego czasu.
Data przeczytania: 3-03-2026 (od: 8-02-2026)
LC Goodreads nakanapie.pl booklikes.com
