🌱Pierwsze tygodnie marca spędziłam na intensywnym czytaniu. Ukończyłam zaległości, które były planowane jeszcze na poprzedni miesiąc, jednak z różnych powodów ten plan się nie powiódł. Zaczęłam też kilka nowych tytułów.
Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem powrotu do ulubionej komputerowej gry. Mam na myśli serię Tomb Raider, w którą namiętnie grałam około dziesięć lat temu. Mam też w planie zapoznać się z serią komiksów, której główną bohaterką jest właśnie nieustraszona Lara Croft. Wstępem do moich zamiarów jest właśnie "Z archiwum Tomb Raider. Przewodnik", który okazał się niezłym. Moim zarzutem jest jedynie dość infantylny tekst. Odnoszę wrażenie, iż głównym targetem dla tego opracowania jest młodzież. Autorka chyba siliła się na zabawny tekst, a wyszło trochę dziwacznie w odbiorze - dla dorosłego czytelnika. Mocną stroną pozostaje wizualna strona przewodnika oraz ciekawostki i kalendarium.
Książkę "Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa planowałam ukończyć jeszcze w zeszłym miesiącu. Niezmiernie cieszę się, że znam jej treść, bo od dawna chciałam ją przeczytać. Obawiałam się tylko czy przez nią zdołam przebrnąć. Obawy okazały się bezpodstawne. I mimo, że fragmenty historyczne były dla mnie nużące, to ostatecznie uważam całość za zajmującą.
"Pieśń prorocza" Paula Lyncha to książka, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Jest to jedna z ambitniejszych lektur, poruszająca ważne tematy. Głównym motywem jest walka z systemem i śmierć. Natomiast duszna atmosfera oraz obezwładniające bohaterów strach i bezsilność udzielają się czytelnikowi, co jest dużym plusem tego tytułu. Niestety, dość poważnym minusem jest użyta forma narracji. Zlana z głównym tekstem, co znacznie utrudnia odbiór książki.
"List do nieznanego poety" to drugi tomik poezji Wojaczka, z którym zapoznałam się w tym roku. I mam nieco mieszane uczucia co do tego zbioru. Mimo, iż pojawiło się w nim parę wierszy, które podobały mi się w tomiku "Dla ciebie piszę miłość", to za mało, bym uznała ów tomik na równi z poprzednim. Styl poety jest specyficzny, i zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. jednak tutaj nagromadzono zbyt wiele smutku i śmierci. Chyba bardziej "wolę" depresyjną poezję Sylvii Plath, niż śmierć i gorycz życia w wydaniu Wojaczka. A może to było za dużo jak na te parę tygodni...?
W marcu zabrałam się za mój tegoroczny styczniowo-czerwcowy TBR. Pierwszą książką z tego zestawienia był thriller Wojciecha Chmielarza "Żmijowisko", które pozytywnie mnie zaskoczyło. Mimo niemal pięciuset stronom, gabaryt książki pozwala wierzyć, że jest ich więcej. Myślałam, że będę długo ją czytać, tymczasem lektura przebiegła sprawnie. A to dzięki intrygującej fabule, która pomimo kilku podobieństw do "W głębi lasu" Harlana Cobena, potrafiła mnie bardzo zainteresować. Tajemnicze zaginięcie nastolatki na rodzinnym wyjeździe, następujące tego konsekwencje oraz waśnie pomiędzy pozostałymi bohaterami książki, często towarzyszyły mi w ostatnich tygodniach marca. Jego zakończenie wbiło mnie w fotel i kazało zbierać szczękę z podłogi. Myślę, że ta historia jeszcze długo pozostanie w mojej pamięci jako jeden z lepszych thrillerów z jakimi miałam do czynienia.
W nadchodzącym kwietniu planuję kontynuować kilka zaczętych niedawno książek, zacząć czwarty tom cyklu o Harrym Potterze, a także zabrać się za kilka nie planowanych wcześniej lektur 🌷
W marcu tytułem miesiąca jest "Żmijowisko"
Marzec w liczbach:
Przeczytanych książek: 5Łączna liczba stron czytanych książek: 1510
Fantastyka/Fantasy: 1
Literatura piękna: 1
Poezja: 1
Poradnik: 1
Thriller/Sensacja/Kryminał: 1
Dobrze, że udało ci się nadrobić zaległości.
OdpowiedzUsuńMiło jest znaleźć czas na to, co się lubi :)
OdpowiedzUsuń